Tarot i Drzewo

Spory dotyczące związku pomiędzy Tarotem, a Kabałą wytworzyły tyle ciepła, że mogłyby zapewnić mieszkańcom Moskwy wygodne przetrwanie w trakcie rosyjskiej zimy. Fakty są względnie przystępne, lecz mit jest tak fascynujący, że nie chce spocząć, ani być martwy.

Mit, w swojej najbardziej podstawowej formie głosi, że karty tarota są skarbnicą archaicznej mądrości okultystycznej. To założenie nie jest oczywiste od razu… równie łatwo można argumentować, że karty były przede wszystkim formą rozrywki przystosowanej do wróżenia.

Jego podstawowy zarys został zaproponowany przez francuskiego uczonego Antoine Court de Gebelin, piszącego około roku 1780, który zaproponował, że karty były pozostałością starożytnej egipskiej mądrości. Wraz z dalszymi opracowaniami pojawił się mit następujący (ale trzeba powiedzieć, że nie ma najmniejszego strzępka dokumentalnego dowodu na jego poparcie).

Mędrcy starożytnego świata obawiali się, że okultystyczna wiedza zostanie na zawsze utracona przez ludzkość. Głębokie tajemnice starożytnego Egiptu, teksty ezoterycznej mądrości, zostałyby utracone. To był trudny okres – niedouczeni cudzoziemcy wdarli się do doliny Nilu i używali bezcennych zwojów z biblioteki Aleksandryjskiej, aby ogrzać łaźnie (albo palić papierosy, rolować skręty lub coś w tym rodzaju).

Ci strażnicy i obrońcy mądrości spotkali się na tajnym zebraniu i postanowili ukryć swoją wiedzę w formie, która zachowałaby ją na zawsze: jako zestaw kart do gry dla rozrywki i hazardu. Karty rozdano koczownikom, Cyganom, którym wierzono, że przybyli z Egiptu. Angielska nazwa dla Romów (gypsy) jest w rzeczywistości skrótem od Egipcjanina. Cygańscy ludzie rozpowszechnili tę wiedzę w Europie i nadal używają kart do przepowiadania przyszłości i wróżenia.

Mit ten został rozszerzony, gdy inny Francuz zwany Alliette zauważył, że istnieją 22 atuty Tarota i 22 litery w alfabecie hebrajskim, a więc Tarot musi zawierać tajne klucze do rozwikłania mądrości Kabały. Idea ta nabrała ogromnego rozpędu dzięki wysoce wpływowemu francuskiemu okultyście Alphonsowi Louisowi Constant’owi (1810-1875), który pisał pod pseudonimem Eliphas Levi. W jego Dogme et Rituel de la Haute Magie, Levi podaje swoją wersję związku między Atutami Tarota, a literami hebrajskimi, co pokazano w Tabeli 19. Są dwie rzeczy warte zapamiętania o tym układzie. Po pierwsze, Atuty są związane z literami zgodnie z normalną drukowaną numeracją Atutów oraz z normalnym porządkiem leksykograficznym hebrajskich liter. Drugą rzeczą jest to, że karta Głupiec, która jest nienumerowana, została wstawiona między 20 (Osąd), a 21 (Świat).

Dziesięć lat po śmierci Leviego, na bazie tajemniczych Cipher Manuscripts zawierających między innymi, związki pomiędzy hebrajskimi literami, a atutami Tarota, co pokazano w Tabeli 20, powstało Hermetyczne Bractwo Złotego Brzasku. Co się zatem zmieniło? Cóż… Głupiec został przeniesiony na początek sekwencji, a wszystkie atuty (oprócz Świata) przeskoczyły o jedną literę. Układ Złotego Brzasku wymienia także siłę/męstwo na sprawiedliwość tak, aby astrologiczne powiązania „pasowały”.

Twierdzono, że schemat Leviego jest schematem egzoterycznym, który celowo ukrywa prawdziwy system, a schemat Złotego Brzasku jest częścią inicjowanej tradycji. Żadnego z tych rozwiązań nie można uznać za coś bardzo skomplikowanego.

Oba schematy mają mocne i słabe strony. Na przykład w tradycyjnym Tarocie Marsylskim jedna z postaci spadających z Przeklętej Wieży ma wyraźnie kształt Ajin, na co wskazuje Levi. Kilka innych powiązań wygląda bardzo rozsądnie – Rydwan i Zajin (broń), Sprawiedliwość i Chet (ogrodzenie – rozdzielenie, podział). Za schematem Leviego stoją mocne argumenty i pozostaje on popularny we Francji.

Schemat Złotego Brzasku ma również mocne argumenty na swoją korzyść. Jednym z najsilniejszych argumentów jest to, że niektóre z najbardziej wpływowych zestawów Tarota, takie jak zestaw Colman-Smith/Waite (zwany także zestawem Rider/Waite), został oparty na tym systemie. Napisano dużą liczbę książek „wyjaśniających”, jak cudownie odpowiedni jest ten schemat.

Przykładem jest Księga Thota Aleistera Crowleya, z podtytułem Egipski Tarot, opublikowana w 1944 roku na krótko przed śmiercią Crowleya. Crowley utrwala mit, że karty tarota są zaginionymi księgami Totha, boga okultystycznej mądrości, skarbnicą okultystycznej wiedzy przekazanej potomności ze starożytnego Egiptu. Istnieją wewnętrzne dowody, że Crowley dobrze wie, że tak nie jest, a on stwierdza następnie:

  1. Pochodzenie Tarota jest zupełnie nieistotne, nawet jeśli byłoby pewne. Sukces lub porażka jest zależna od systemu z jego własnymi zaletami.
  2. Bez wątpienia jest to celowa próba reprezentacji doktryn z Kabały w formie obrazowej.

Trzeba powiedzieć, że dowody stają się mocniejsze, wraz z tym gdy karty rozbierze się graficznie na części i ponownie złoży, tak aby pasowały do ezoterycznej perspektywy autora. Levi, Waite, Crowley, Case i wielu innych ponownie złożyło karty zgodnie z osobistymi uprzedzeniami, tak więc „doktryny Kabały” stały się niezwykle giętkie, wszechobejmujące i elastyczne. Zapewniłem tu diagram Drzewa Życia z nałożonymi atutami Colman Smith/Waite, i można go znaleźć na odwrocie.

Szczegółowo rzecz ujmując, problem ze Złotobrzaskową interpretacją Tarota jest następujący. Zależy ona w dużej mierze od przypisania hebrajskich liter do kart tarota, znaków astrologicznych i planet do hebrajskich liter oraz hebrajskich liter do ścieżek na Drzewie Życia.

Co do przypisywania kart do liter nie ma powszechnej zgody i zaproponowano kilka schematów – Gareth Knight dostarcza użytecznego streszczenia kilku z nich w Tomie 2 w A Practical Guide to Qabalistic Symbolism.

Przypisanie hebrajskich liter do astrologicznych znaków i planet opiera się na Sefer Jecira, ale jest to bardzo stare dzieło z wieloma wersjami odmian, więc wybór dokonany przez Złoty Brzask z pewnością nie jest bezapelacyjny.

Wreszcie, przypisanie hebrajskich liter do Złotobrzaskowego Drzewa Życia jest specyficzne i jakoś zapomina się tu o wspólnym mianowniku we wszystkich tradycyjnych przypisaniach: że hebrajskie litery są podzielone na 3 matki, 7 podwójnych i 12 uproszczonych, a ścieżki na Drzewie można podzielić na 3 poziomy, 7 pionów i 12 przekątnych. Nie uważam tego za błahą wadę systemu.

Nic z tego nie miałoby znaczenia, gdyby nie fakt, że system Złotego Brzasku stał się dominującą strukturą dla współczesnej Kabały Hermetycznej, oraz jest wiele, wiele książek, które wyjaśniają Kabałę w jego kategoriach. Jest to prawie, że kanoniczne. Atuty Tarota są bardzo wymownymi i świętymi symbolami, a dla wielu ludzi Złotobrzaskowe przypisanie Atutów na Drzewie Życia definiuje Kabałę, w taki sposób, że argument Crowleya staje się samospełniający – Tarot jest próbą reprezentacji w formie obrazowej, doktryn Kabały… ale jest to powieść, innymi słowy Kabała wykorzystuje zrekonstruowane karty, które powstały na przełomie XIX i XX wieku. Bardziej niż wszystko inne, stworzyło to znaczną rozbieżność pomiędzy Kabałą w tradycji żydowskiej, a tym, co wielu ludzi nazywa teraz Qabałą, współczesnego wariantu Złotego Brzasku.

Zazwyczaj błędem jest kłaść się przed wozem dla orkiestry, więc nic więcej nie powiem. Powiem tylko, że późny wiktoriański entuzjazm dla Tarota, jako skarbnicy starożytnej mądrości okultystycznej, zawdzięcza więcej romantyzmowi niż faktom. Najwcześniejsze karty pochodzą z połowy XV stulecia. Idea, że zakodowane są w nich doktryny Kabały, nie wydaje się ani nawet trochę wiarygodna w świetle tego, co wiemy o historii Kabały.

Historia Żydów w Europie od czasów wypraw krzyżowych aż do renesansu to nieustające, gwałtowne i często mordercze prześladowania. Naziści nie wymyślili antysemityzmu – jedynie go udoskonalili. Żydzi byli rutynowo pozbawiani praw obywatelskich, praw do pobytu i udziału w większości form działalności gospodarczej. Morderstwa, przymusowe wywłaszczenie mienia, kradzież, ograniczenia w ruchu, przymusowe nawracanie i wydalanie były rutyną. Przykładowo Czarna Śmierć była powszechnie uważana za spowodowaną przez Żydów zatruwających zapasy wody, co było przyczyną wielu masakr i tortur. Tom IV Historii Żydów Graetza brzmi jak 400-letni holocaust.

Kultura żydowska, tradycje i religia były pogardzane, aż doszło do całkowitej ich nietolerancji. W odpowiedzi Żydzi zaczęli się ochraniać. Niewiele było mieszania się kulturowego, a nawet coś tak ważnego jak język hebrajski, który można uważać za niezbędny do studiowania Biblii, był rzadko studiowany w instytucjach chrześcijańskich, a Żydzi zaś niechętnie go nauczali. Studiowanie i nauczanie Kabały było ograniczone nawet wśród Żydów. Pomysł, że średniowieczni Żydzi ustanowili doktryny kabały na kartach do publicznego obiegu, biorąc pod uwagę religijny zakaz rytualnych wizerunków, jest bzdurą. Całkowicie mocno stukniętą.

W swoim wstępie do wydania De Arte Cabalistica Johanna Reuchlina w edycji Bison books, wybitny uczony Mosze Idel nie znajduje żadnego dowodu na chrześcijańską tradycję Kabały przed Giovannim Pico della Mirandolą (1463-1494), który żył mniej więcej w tym samym czasie i miejscu (Północne Włochy) w którym pojawiły się pierwsze talie Tarota. Rzeczywistość jest taka, że rozpowszechnienie Kabały wśród uczonej nieżydowskiej elity w renesansowych Włoszech następuje później niż pierwsze talie tarota, przy czym większość znaczącej egzegezy i przetłumaczeń ma miejsce na początku XVI stulecia.

Istnieje jednak zbieżność czasu i miejsca. Nie możemy wykluczyć możliwości, że żydowski konwertyta z wiedzą o Kabale na pewnym poziomie był zaangażowany w projektowaniu wczesnej talii tarota. Konwertyci tacy jak Guglielmo Raimondo Moncada, a.k.a Flavius Mithridates (ok. 1450 – 1489), i Paul Ricci byli ważnymi nauczycielami i tłumaczami końca XV i początku XVI stulecia.

Sądzę, że rozsądnym wnioskiem jest to, że do tych bezpodstawnych twierdzeń o sędziwej starożytności Tarota powinno odnosić się ze szczyptą rezerwy. Jeśli karty Tarota datowane są przed XV wiekiem, to prawie na pewno nie zawierają doktryny Kabały, a jeśli pochodzą z XV wieku (jak utrzymują renomowane historie), to mogą zawierać trochę Kabały, ale prawdopodobnie na powierzchownym, amatorskim poziomie.

***

To ćwiczenie wylewania kubła zimnej wody na mit Tarota nie powinno was przekonywać co do tego, że mam coś przeciwko kombinacji Tarota i Kabały. Wręcz przeciwnie – Tarot zapewnia wspaniały zestaw obrazów wizualnych we (względnie) standardowej formie.

Istnieje niemal zapomniana nauka, nauka o wyobraźni, opisana przez uczoną Frances Yates w jej uznanej The Art of Memory, która opiera się na systemach żywych i wzajemnie powiązanych symboli. Systemy te są często określane jako „teatr pamięci”. Takie systemy były powszechne, aż do czasów renesansu i były stosowane przez wielu ważnych myślicieli, ale reformacja naukowa skutecznie wyeliminowała tego rodzaju wyobrażeniową naukę. Kabała hermetyczna jest jednym z niewielu miejsc, w których ona przetrwała.

Drzewo Życia, ze wszystkimi swoimi powiązaniami, jest doskonałym przykładem teatru pamięci, a Tarot bardzo go wzbogaca. Wyobrażeniowa przestrzeń, którą zapewnia kombinacja Tarota i Drzewa Życia, jest bogata, szczegółowa i niezwykle produktywna w analizowaniu świadomości. Ważne jest, żeby nie stawiać wszystkiego na głowie, aby uniknąć rekonstrukcji Kabały z obrazu ponownie złożonego Tarota. Istnieje wiele produktywnych sposobów wykorzystania Tarota w Kabale, a moim zamiarem jest po prostu ostrzec czytelnika przed zbytnim zanurzeniem się w to, co stało się ortodoksją Złotego Brzasku.

Chciałbym podać tutaj przykład Tarota na Drzewie, który jest wartościowy, intuicyjny, i nie czyni żadnej przemocy ani Kabale, ani Tarotowi. Podejście to jest zasadniczo opisane przez dr Alana Baina w jego Keys to Kabbalah i jest to metoda wykorzystania Tarota na Drzewie, której używałem w mojej osobistej pracy od wielu lat.

Celem tego konkretnego schematu jest następująca narracja: opisuje on postęp typowego kandydata w misteriach, zgodnie z wstecznym uderzeniem błyskawicy, postępującym w górę Drzewa Życia. Jest to zgodne z praktycznym podejściem przyjętym w tych Uwagach głoszącym, że inicjacje do sefirot odbywają się zdecydowanie w codziennym życiu. Oznacza to, że nie można twierdzić, iż zrozumiało się naturę określonej sefiry, dopóki nie doświadczy jej działania na świadomość jako części codziennego życia.

Narracja ta stanowi wskazówkę, często bardzo dobrą i dokładną wskazówkę przy rodzajach niefortunnych wypadków, jakie mogą wystąpić, oraz wyzwań, jakie należy wypełnić, aby osiągnąć postęp w Drzewie. Jest to Postęp Kabalistycznego Pielgrzyma, z Drzewem Życia jako terenem, Tarotem jako historią i kandydatem do misteriów jako pielgrzymem.

Atuty Tarota są rozmieszczone na Drzewie w porządku wznoszenia się uderzenia błyskawicy, jak pokazano na odwrocie, ale w układzie tym uwzględnione są sefirot. Głupiec zostaje umieszczony na Malchut, a Atuty wznoszą błyskawicę w tradycyjnej kolejności. Kiedy istnieją ścieżki zstępujące z sefiry (na przykład Hod), to ścieżki te wypełnia się zanim postępować się będzie dalej wzdłuż uderzenia błyskawicy.

 

Ten schemat natychmiast doprowadzi do szału każdego, kto myśli, że Atuty należą tylko do ścieżek… ale to działa, działa dobrze i zawiera kilka subtelnych i nieoczekiwanych niespodzianek, które są co najmniej równie pouczające jak wersja Złotego Brzasku. Zaufaj mi.

Sekwencja zaczyna się od Głupca w Malchut. Nie boskiego głupca, ani nie świętego szaleńca napełnionego tchnieniem świętego ducha. Po prostu Głupiego mężczyzny lub Głupiej Kobiety, osoby, która nie zna ważnych rzeczy i z tego powodu popełnia głupie błędy. Ta Głupia Osoba, szukająca ulgi od utrapień ignorancji, jest aktorem w historii, która się teraz zaczyna.

Malchut – Głupiec

Każdy, kto działa w nieświadomości ważnych faktów, może popełniać błędy. Kupowanie akcji firmy, która zwiastuje czerwony kolor na giełdzie nie jest dobrym pomysłem – stracisz pieniądze.

Wszyscy popełniamy błędy w obszarach takich jak pieniądze, partnerzy seksualni, zaufanie, pojazdy, emocje i tak dalej. Praktycznie niemożliwe jest by ich nie robić. Nastolatki wkraczają w dorosłe życie z niezachwianą butą i samostanowieniem, co oznacza, że każda osoba jest skazana na przejście przez większość standardowego repertuaru niepokojów i rozczarowań. W tym wszyscy zaczynamy dorosłe życie jako Głupi Ludzie – jest zbyt wiele ważnych „faktów” o życiu, których uczymy się tylko poprzez doświadczenie popełniania błędów.

W tej narracji Malchut jest codziennym światem niekwestionowanych założeń, nawyków i rutyny, niezbadanych idei, całego bałaganu, który od wieków, prowadzi nas do szaleństwa. Głupi Mężczyzna lub Kobieta, który podejmuje świadomy wybór, by wyjść poza ten świat, musi znaleźć sposób, aby zacząć.

Malchut do Jesod – Mag

Archimedes postanowił, że może poruszyć świat dźwignią, jeśli tylko znajdzie punkt podparcia. Jego problemem było to, że punkt podparcia znajdował się poza światem… więc gdzie to było?

Problem z niezbadanymi ideami polega na znalezieniu perspektywy, z której można je badać. Nawyki i rutyny trzeba zastąpić czymś innym. Problem, przed którym staje Głupiec, jest szczególnie trudny, ponieważ brakuje mu wiedzy, która mogłaby mu pomóc. Najlepsze, co może zrobić, to zebrać razem zbiór kawałków, w które wierzy (lub o których jest zapewniony), że będą skuteczne. Karta pokazuje go stojącego dumnie przed stołem pokrytym niedawnym nabytkiem, totemami skuteczności.

Nie ma on oczywiście pojęcia, co z nimi zrobić.

Dla wielu ludzi naturalne jest myślenie o magu jako postaci o mocy, kontroli, autorytecie. Są to właśnie słowa używane w magazynach Hi-Fi do sprzedaży głośników ludziom. Jest to słownik mężczyzny beta, który chce się ustawić się w pozycji alfa. Rzeczy na stole maga to zabawki dla chłopców, totemy mocy. Dowcip jest taki, że Mag nie zmienił niczego w sobie i może jedynie pozować z jego piękną kolekcją artefaktów. Spójrz na dokładny odpowiednik tej karty, Świat. Postać jest żeńska, totemy na stole stały się czterema mocami żywiołów, a kobieta tańczy w harmonii z nimi. Pomiędzy zewnętrznymi totemami, a przyswojoną kompetencją nie może istnieć większy kontrast.

Oryginalnym tytułem tej karty był Le Bateleur, postać hochsztaplera, naciągacza z wesołego miasteczka, artysty kuglarza. Nie jest ona kartą władzy, kontroli i autorytetu; to karta powierzchownych złudzeń. Głupiec uświadomił sobie, że są rzeczy, których może użyć, by poprawić swoją pozycję, ale nadal są zewnętrzne i brakuje mu zrozumienia, aby robić z nimi cokolwiek innego niż pozowanie z nimi.

Jesod – Wysoka Kapłanka

W pewnym momencie (aspirujący) mag zmęczy się zabawkami i sztuczkami i będzie szukał prawdziwej tradycji zdolnej do prawdziwego nauczania. To, czy znajdzie odpowiednią tradycję, zależy od szczęścia i osądu – istnieją setki grup i organizacji oferujących duchową wiedzę, uzdrowienie, samospełnienie i duchowe prawdy.

Wysoka Kapłanka jest zewnętrzną twarzą okultystycznej wiedzy – tajemniczą, czarującą, nieprzystępną, kapłańską. Siedzi pomiędzy dwoma filarami świątyni, a za nią jest zasłona świątyni ukrywającej Święte Świętych 1 . W innym czytaniu zasłona jest zasłoną Izydy, podziału między zjawiskową, a noumenalną rzeczywistością, pomiędzy egzoteryką, a ezoteryką.

Wysoka Kapłanka reprezentuje pierwszą, zewnętrzną inicjację w grupie lub organizacji. Głupi mężczyzna lub kobieta rozpoczyna teraz naukę lub trening.

Jesod do Hod – Cesarzowa

Cesarzowa reprezentuje płodność i wzrost. Głupiec odsuwa zasłonę do nieznanego i staje w obliczu nowego świata, który czeka na odkrycie.

Chodzi na wykłady, uczęszcza na spotkania grupowe, siedzi u stóp swojego guru, kupuje książki od wyspecjalizowanych dostawców okultyzmu, uczy się nowego słownictwa, odwiedza ośrodki władzy, skanduje, medytuje, trenuje tajemne ćwiczenia koncentracyjne, doprowadza do mistrzostwa pracę nóg, przechodzi do poszukiwania wizji, potrafi naśladować swoje zwierzę w tańcu i spotyka wielu ciekawych ludzi, którzy sprawiają wrażenie, że wiedzą o wiele więcej, niż są gotowi powiedzieć.

Hod – Cesarz

Głupiec jest teraz człowiekiem bardzo dobrze poinformowanym. Nabył słownictwo.

 Karta Cesarza nie reprezentuje prawdziwego cesarstwa. Człowiek bardzo doświadczony nie ma cesarstwa – ma słownictwo i powierzchowne zrozumienie różnych pojęć, ale patrząc na siebie jako na Głupca, czuje się lepszy od swojego starego ja i czuje się lepszy od wszystkich innych Głupich Mężczyzn i Kobiet, którzy nie przeszli przez zasłonę.

W głębi duszy czuje, że świat skorzystałby z jego nowo nabytej duchowej świadomości i już na nowo ocenia świat, myśląc: „Ja bym zrobił to”, a „oni powinni zrobić tamto”. Czuje się jak Salomon, czuje, że świat powinien przyjść przed jego tron, szukając rad i opinii, ale nie rozpoznaje powierzchowności swojej nowej wiedzy – że jest to „uczenie się głową” i nieuzasadnione przy głębokim doświadczeniu.

 Hod do Malchut – Hierofant

Cesarz i Hierofant są dwiema stronami tej samej monety. Jako Cesarz, Głupiec opanował słownictwo (i być może cały korpus literacki) nowej dyscypliny. Jest on Salomonem w cesarstwie własnej głowy i w pewnym momencie będzie chciał dać światu poznać to, czego się nauczył.

W tym momencie zamienia się w Hierofanta, głosząc ewangelię wszystkim innym Głupcom i kobietom w Malchut. Być może napisze książkę, wygłosi publiczne wykłady lub pojawi się na pogawędce w telewizyjnym show.

Jeśli ma wystarczającą charyzmę, może wydawać się całkowicie przekonywujący, całkowicie władać wszystkimi istotnymi pojęciami, potrafiąc zacytować rozdział i wers w razie potrzeby.

Hod do Necach – Kochankowie

Głupiec nabył teraz nowy korpus wiedzy, ale ta wiedza jest jednostronna. Jest tak jednostronna, że lepiej byłoby nazwać ją informacją – Głupiec został poinformowany, ale nie był naprawdę dobrze poinformowany.

Bycie poinformowanym przydaje się podczas rywalizacji w quizach lub pisania wpisów do encyklopedii. Może to być podstawą kariery w środowisku akademickim. Brakuje wymiaru empirycznego, podobnie jak uczeń, który może recytować wszystkie fakty z księgi pamiątkowej rocznika o Argentynie, ale nigdy nie odwiedził kraju. 1 „Święte Świętych” jest również kabalistyczną metaforą żeńskich narządów płciowych, skojarzeniem, który jest jasny zarówno na karcie, jak i w tradycyjnych powiązaniach z Jesod.

W języku hebrajskim większość rzeczowników pochodzi od korzenia czasownika. Kiedy, w Księdze Rodzaju, stwierdza, że „Adam pojął swoją żonę Ewę”, słowo użyte do „pojmowania” to jada (Jod, Dalet, Ajin), czasownikowy korzeń dla wiedzy, Daat. Istnieje tu niejednoznaczność między stosunkiem seksualnym, a bardziej abstrakcyjną ideą wiedzy. To jest odkrywcza i owocna dwuznaczność.

Ścieżka między Necach i Hod jest odbiciem na niższej płaszczyźnie ścieżki między Chochmą i Biną (patrz na Rozszerzone Drzewo). Interakcja Chochmy z Biną jest najczęściej przedstawiana w tradycyjnej Kabale jako seksualna interakcja między mężczyzną, a kobietą, pomiędzy Abbą, Ojcem, a Aimą, matką, pierwotnymi kochankami. Emanacją związku Chochmy i Biny jest Daat, Wiedza, więc biblijna niejednoznaczność w historii Adama i Ewy zostaje zachowana w górnej części Drzewa Życia.

To jest sekret karty Kochanków. Kochankowie to Adam i Ewa, którzy właśnie zjedli owoc Drzewa Wiedzy i zostali wtajemniczeni w radość i nędzę fizycznej egzystencji. Ich parzenie się, ich wzajemne „poznanie”, utrwala fizyczną egzystencję.

Wiedza reprezentowana przez Daat nie jest informacją; jest to dynamiczna, operacyjna wiedza wcielona w doświadczenie fizycznego istnienia i jest czymś nieskończenie bogatszym niż zwykła informacja. Jest różnica między książką o opiece nad dzieckiem, a dzieckiem. Informacje są martwe; Daat jest żywą wiedzą. Należy pamiętać, że Daat jest odbiciem górnej płaszczyzny Jesod, sfery Szaddai el Chai, Boga Żywego.

Karta Kochanków jest pod wieloma względami podstawą zrozumienia Drzewa Życia, ponieważ reprezentuje dynamikę rozdzielenia, zjednoczenia, biegunowości i przejawienia. To z łodzi poruszającej się po wodzie płynie dynamika i tutaj łodzią jest Chochma, woda to Bina, a burzliwy, wirujący ślad, który pozostaje, to Daat. Doświadczenie tej ścieżki jest jednym z podstawowych doświadczeń inicjacyjnych.

Ludzkie istoty są w większym lub mniejszym stopniu egoistyczne i egocentryczne. Głupiec, pod postacią cesarza i Hierofanta, mógł stać się ekspertem w pewnej dziedzinie, ale ta wiedza jest oderwana od nieskończonej, wirującej złożoności prawdziwego życia, w której nic nie jest jasne, precyzyjne ani dokładne. Głupiec stara się dostosować świat do tego, czego się nauczył i nie zdaje sobie sprawy, że został Prokrustem, który zaprosił podróżników do spania w swoim łóżku. Jeśli byli za krótcy, rozciągał ich, a jeśli byli zbyt dłudzy, przycinał nogi, aby pasowali.

Głównym źródłem rozdźwięku są inni ludzie, którzy mogą nie zważać na Głupiego Człowieka i jego wspaniałą, misternie spójną wiedzę o istnieniu. To może działać na niego, ale nie na nich. Widzą go, jako kogoś próbującego narzucić im mnóstwo bzdur i każą mu odejść.

Istnieje tego wiele odmian, ale istotą sytuacji jest konflikt emocjonalny. Inni ludzie, w swojej niemal nieskończonej różnorodności, umieszczają Głupiego Człowieka w stanie konfliktu i zaczyna on dostrzegać ograniczenia podejścia, że jedno-pasuje-do-wszystkiego w stosunku do wiedzy. Jest on konfrontowany ze swoimi emocjonalnymi reakcjami w stosunku do innych ludzi i z ich emocjonalnymi reakcjami w stosunku do niego, a może po raz pierwszy zaczyna zdawać sobie sprawę z konieczności dodania do swojego światopoglądu innych ludzi – nie tylko intelektualnie, ale przyznając, że różnica między nim, a nimi to ważna i istotna część równania.

W pewnym stopniu, Cesarz pozostaje bez tronu – teraz na głębokim poziomie przyznaje istnienie i autonomię innych, a jego niezwyciężone poczucie uniwersalnego porządku, jako zrozumienia dla siebie jest niepokojące dzięki uświadomieniu, że to doświadczenie jest w dużej mierze subiektywne i osobiste.

Necach – Rydwan

To doświadczenie zostało scharakteryzowane w postmodernistycznej teorii społecznej, jako „utrata narracji”. Grecki filozof Platon napisał dialog, Fajdros, gdzie porównał duszę ludzką do rydwanu ciągniętego przez dwa uskrzydlone konie. Jeden koń jest szlachetny i przyciąga duchowe królestwa rozumu, prawdy i piękna, podczas gdy drugi koń jest nikczemny i przyciąga zmysłowość i podstawowe żądze.

Wiele współczesnych paczek Tarota oparło swój wizerunek rydwanu na tej alegorii. W zestawie Colman-Smitha/Waite’a konie to dwa sfinksy wyglądające na spokojne, które mają kolor biały i czarny, co sprawia, że skojarzenia z „dobrymi” i „złymi” impulsami są bardziej widoczne. Nawet znacznie starsze opakowania Marsylskie mają przysypiające konie o różnych kolorach, więc skojarzenie z alegorią Platona może nie być nowoczesne.

Głupiec osiągnął teraz punkt, w którym zaczął rozumieć fundamentalną prawdę o ludzkiej naturze – to uczucia podpowiadają nam to, co myśleć. Nie ma rozwiązania żadnego problemu przy udziale ludzi, którzy nie uwzględniają zmiennego charakteru ludzkich uczuć i namiętności. Czysto racjonalne utopie są nieudane.

Była to wielka inicjacja do ścieżki Kochanków, która jest wzmocniona tutaj, gdy próbuje on opanować konie. Może zachować racjonalne i utopijne ideały, ale jest świadomy nieodpartych sił, które potępiają jego (i innych ludzi), aby powtarzał te same stare błędy – palenie, odchudzanie, związki, chciwość i tak dalej. Konie nie są trzymane za lejce. Cały jest on wystrojony, ale rydwan nie wykazuje śladów poruszania się bardzo daleko.

Necach do Malchut – Sprawiedliwość

Głupiec może mieć trudności z równoważeniem własnej natury, ale jego świadomość braku równowagi ułatwia mu dostrzeżenie braku równowagi u innych. Stara się powstrzymywać swoje konie, więc inni ludzie powinni robić to samo.

Ten okres jest jednym z uczuć intensywnego osądzania. Głupiec znalazł się w jakiś sposób na ścieżce i może on przynieść spore doświadczenie, w radzeniu sobie z problemami innym Głupim Mężczyznom i Kobietom, którzy wciąż są w Malchut. Przyrównuje ich ślepe partaczenie ze swoimi własnymi świadomymi dążeniami i widzi, jak wyraźnie mogliby skorzystać z jego doświadczenia. Sytuacja jest podobna do sytuacji Hierofanta (w pozycji symetrycznej) – spogląda on w dół na Malchut, ale, podczas, gdy Hierofant był zadowolony z obietnicy ukrytej wiedzy, to Głupiec jest teraz w pełni przygotowany do osądzania, do przewodzenia sytuacjom, jak Salomon w swojej mądrości.

Problem w tym momencie polega na tym, że Głupiec znajduje się pod wpływem iluzji Necach, która jest projekcją. Uważa, że widzi i ocenia obiektywnie, ale tak nie jest. Na temat projekcji psycholog C.G. Jung komentuje:

„Podczas, gdy niektóre znamiona specyficzne dla cienia można rozpoznać bez większych trudności jako czyjeś własne osobiste cechy, to w tym przypadku (projekcja) zarówno wgląd, jak i dobra wola są bezcelowe, ponieważ zdaje się, że przyczyna emocji leży poza wszelką wątpliwością, w innej osobie.”

Dodaje także:

Jak wiemy, to wcale nie świadomy osobnik, ale nieświadomy, wykonuje projekcję. Stąd napotyka się na projekcje, a nie tworzy się jej. Efektem projekcji jest odosobnienie osobnika od jego otoczenia, ponieważ zamiast rzeczywistego związku z nim istnieje teraz tylko związek iluzoryczny. Projekcje zmieniają świat w replikę swojej nieznanej twarzy”.

Necach do Jesod – Pustelnik

W pewnym momencie Głupiec zrazi do siebie wielu swoich znajomych poprzez osądzające zachowanie. Kiedy zaczął, był oszołomiony czarem Najwyższej Kapłanki, ale teraz uświadamia sobie, że ludzie wokół niego nie są źródłami okultystycznej mądrości, jak sądził przedtem. Są po prostu ludźmi, z moralnym zmieszaniem, emocjonalną niejednoznacznością i osobistymi niedociągnięciami jak ludzie na całym świecie. To, co uważał za osiągnięcie, wygląda podejrzanie podobnie do ego.

W tym momencie znajduje się sam. Często jest to mocno traumatyczny okres czasu. Możliwe, że zainwestował lata w filozofię, szkołę, tradycję lub grupę, ale teraz jest już po wszystkim. Pozostają marzenia – Pustelnik wciąż niesie światło – ale są one postrzegane, jako nieosiągalne z określoną grupą ludzi.

Jest to czas na regenerację, na ponowną ocenę, na ustalenie priorytetów, na „przemyślenia”. Często jest to czas na wzajemne oskarżenia, na ciągłe osądzanie. Mogą być uczuciem głębokiego poparzenia i zabliźnienia. Jeśli Głupiec może uciec od skłonności do obwiniania innych za wszystko, co się wydarzyło, może być w stanie powziąć Śmiertelną ścieżkę do Tiferet. Równie prawdopodobne jest to, że po pewnym czasie pozbiera kawałki i zaczyna ponownie w Jesod.

Jesod do Tiferet – Koło Fortuny

Koło jest przydzielone do ścieżki z Jesod do Tiferet, ale dzieli ono Jesod z Wysoką Kapłanką – jest to w pewnym sensie „wyższe Jesod”.

Buddyści używają Koła Samsary, aby symbolizować powtarzanie się sytuacji przez wiele, wiele wcieleń: narodziny, zgony, płacz, ból, cierpienie, stratę. W opowieści o Głupcu Koło symbolizuje powtarzanie się podobnych sytuacji przez całe życie. Sytuacje powracają, ponieważ głupi człowiek nie jest świadomy tego, jak jego osobowość kształtuje jego relację ze swoim otoczeniem, (które obejmuje innych ludzi), a więc musi on konstruować wyjaśnienia dla rzeczy, które zdarza się, że przedstawiają go, jako niewinną ofiarę okoliczności.

Przykładem tego jest alkoholik, który znajduje się w powtarzających się sytuacjach – przemocy, zadłużeniu, chorobie – z powodu picia, ale nie zmienia swojego zachowania. Coś podobnego może się wydarzyć z zazdrością, chciwością, żądzą, egoizmem, nieuczciwością itd., ale im bardziej subtelna jest wada, tym Głupiec jest mniej chętny by się do niej przyznać, a więc skazany jest on na cierpienie z tego powodu.

To nie wada jest problemem. Jest to niechęć do wzięcia odpowiedzialności za sytuacje, które są przez nią powodowane. Ludzie używają trzech podstawowych mechanizmów, aby uniknąć odpowiedzialności: racjonalizacja (Hod), utożsamienie (Tiferet) i uzasadnienie (Necach) w celu uniknięcia odpowiedzialności.

Racjonalizacja jest procesem dostarczania pozornie racjonalnych wyjaśnień dla zachowania, które nie jest racjonalne. Osoba, która spóźnia się do pracy, ponieważ zaspała po całej nocy zabawy na parkiecie, prawdopodobnie nie przyzna się do tego – może wyjaśnić, że akumulator w samochodzie się wyładował lub że były korki. To bardziej nieprawda niż prawdziwa racjonalizacja.

Oznaką racjonalizacji jest to, że wyjaśnienia zwykle nie przekonują nikogo innego, niż osoba racjonalizująca. Intensywne nawyki często wiążą się z długimi i złożonymi racjonalizacjami, a osoba z racjonalnymi wytłumaczeniami może stać się obłudna i oburzona, gdy są one kwestionowane.

Uzasadnienie ma tendencję do pracy przez porównanie – zachowanie jest uzasadnione dzięki zachowaniu innej osoby. Dobrym przykładem jest starsze dziecko, które uderzyło młodsze rodzeństwo – „ale on uderzył mnie pierwszy” to zwykle słyszany okrzyk.

Utożsamienie jest najbardziej podstępne. Osoba uzasadnia swoje zachowanie na podstawie przynależności do określonej grupy lub rodzaju. Mężczyzna może zareagować agresywnie na problem, ponieważ tak silnie utożsamia się ze stereotypową męskością, że nie jest w stanie wyobrazić sobie alternatywy.

W każdym przypadku zachowanie jest postrzegane, jako konieczne. Nie ma alternatywy. Jest to podstawa świadomego ego, utożsamienia z zachowaniem. Zmiana zachowania jest utożsamiana z utratą tożsamości i dlatego jest ostro odpierana. Kiedy podstawowe zachowanie pozostaje niezmienione w obliczu tak zwanego „rozwoju duchowego”, negatywne sytuacje będą się powtarzać, a za każdym razem, kiedy to nastąpi, to pojawi podobny schemat winy, zwykle poprzez racjonalizację lub usprawiedliwienie.

To jest Koło. Głupiec spędza czas samotnie na pustyni, spotyka kolejną wspaniałą Arcykapłankę, staje się ponownie Cesarzem, pełnym nowych pomysłów, przemierza ścieżkę Kochanków, walczy o przejęcie kontroli nad swoim Rydwanem, spędza więcej czasu, jako Pustelnik na pustyni, i jest ponownie wrzucany do Jesod.

Niektórzy krążą wokół tego obwodu od lat. Są to wieczni kandydaci, „dołączacze”, ludzie, którzy przyłączają się do grup, przechodzą przez pełny cykl wypłukiwania i wirowania, a następnie zapadają się w zgorzkniałość. Zawsze jest coś nie tak z każdym systemem.

Koło nie jest całkowicie statyczną sytuacją. Za każdym razem przynosi trochę mądrości, trochę wglądu.

Ważne jest, aby osoba zaczęła rozpoznawać, że jest przypadkiem, przypadkowym zbiorem zachowań, opinii, wymówek, uprzedzeń i reakcji odruchów kolanowych, które w żadnym wypadku nie są konieczne. Jeśli ktoś przylgnie do tej przypadkowej kolekcji psychotycznych szczątków rozbitego statku i towaru wyrzuconego za burtę, będzie mógł nadal chodzić w kółko przez całe życie, zawsze szukając duchowego wzrostu, który nigdy się nie wydarzy. Często trzeba silnego szoku, aby spowodować istotną zmianę w człowieku, szoku, który działa jako katalizator zmian i rozwoju psychicznego. Utrata pracy, śmierć, koniec związku, wściekła awantura, zły stan zdrowia – to są katalizatory, które mogą sprawić, że Głupiec koniecznie przestanie dostrzegać wygody dla swojego ego.

Tiferet – Siła

Tiferet do Hod – Wisielec

Tiferet do Necach – Śmierć

Tiferet i ścieżki do Tiferet są omawiane razem, ponieważ trudno jest omówić takie miejsce bez omawiania procesu.

Do pewnego stopnia Tiferet jest procesem. W sekcji o Tiferet wyjaśniłem, że Tiferet jest trudne do opisania, ponieważ jest jak puste miejsce. Właśnie, dlatego, że nie ma w niej nic, co odróżniałoby Tiferet od innych sefirot.

Jesod coś w sobie ma – dlatego jest podstawą, to daje jej siłę. Gdzie byśmy byli bez instynktów, popędów, motywacji, które pozwolą nam przetrwać cały dzień? To, czy nasze popędy są słuszne, czy nie, jest w pewnym stopniu nieistotne – przynajmniej coś robimy. Ego może być losową, historyczną kolekcją zachowań, ale to jest lepsze niż żadne zachowania.

Siła Tiferet jest całkowicie odmienna od siły Jesod, opierającej się na ustalonych zachowaniach postrzeganych, jako zachowania niezbędne. W Tiferet nie ma ustalonych punktów; zachowania są zmienne i sytuacyjne, i podczas gdy ego może małpować takie nastawienie, to zdradza się ono brakiem płynności w prawdziwych kłopotach. Siła Tiferet jest stosownością – zachowania są płynnie dopasowywane do sytuacji, a nie na odwrót, (co faktycznie dzieje się, gdy racjonalizacja odtwarza wydarzenia i przepisuje historię, aby zaspokoić ego).

Ścieżki do Tiferet to poważne niepokoje. Zwykle potrzeba znacznego szoku, aby zepchnąć ego z toru na tak długo, aby Głupiec zobaczył alternatywy.

Ścieżka z Hod to Wisielec. Ustalone idee są stawiane na głowach. Wielkie schematy intelektualne zamieniają się w proch i popiół. To, co wydaje się niepodważalnymi, uniwersalnymi prawdami nagle pozbawiane jest treści, a propozycje odwrotne do nich wydają się równie uzasadnione. Racjonalność zostaje zdradzona.

Ścieżka z Necach jest Śmiercią. Nastaje koniec głębokich przywiązań emocjonalnych. Klasyczny scenariusz rozwodowy, w którym mężczyzna traci partnerkę, dzieci, dom, a nawet samochód, jest przykładem. Pozostawienie grupy okultystycznej może być prawie tak samo traumatyczne, jak niepowodzenie relacji nauczyciel-uczeń.

Ani Wisielec, ani Ścieżki Śmierci same w sobie nie wystarczą, by podtrzymać masowe przewartościowywanie wartości potrzebnych do opuszczenia ego. Może upłynąć wiele lat introspekcji i chęci odważenia się na wiele nowych emocjonalnych i intelektualnych okoliczności, zanim pojawi się siła Tiferet. Są to tylko wyzwalacze. Pozornie niezniszczalny statek ego uderza w górę lodową, którą jest okoliczność i zaczyna tonąć. W przeciwieństwie do Titanica, jego zatopienie nie jest matematyczną pewnością, a załoga wykona niemożliwe wyczyny waleczności, aby dryfować, tworząc rozległe tratwy racjonalizacji, usprawiedliwienia i utożsamienia, by się utrzymywać na powierzchni.

Tiferet do Gewura – Umiarkowanie

Tiferet jest procesem, a nie miejscem lub stanem. Głupiec uczy się traktować każdą nową sytuację jako okazję do przerobienia inaczej samego siebie. Nie ma już ustalonego poczucia tożsamości, nie identyfikuje się już z płcią, grupą społeczną, rolami społecznymi, narodowością, wiekiem czy jakąkolwiek konwencją, która mówi mu, czym powinien być. Jego tożsamość jest określana przez moralny cel. Postanawia, że to, w co jest przekonany jest najlepszym możliwym wynikiem spośród wszystkiego tyczącego się każdej nowej sytuacji, w której się znalazł, i dostosowuje się, aby ten wynik osiągnąć.

To trudna ścieżka. Istnieje kilka wytycznych, a każda sytuacja rozpatrywana jest od razu, jak się tylko pojawia. Głupiec wykorzystuje wszystko, czego dotychczas się nauczył, aby poradzić sobie z prawdziwym życiem. Kiedy gniew jest potrzebny, jest zły. Kiedy jest potrzebne współczucie, jest współczujący. Kiedy wymagany jest rozsądek, jest rozsądny. Kiedy łzy są jedyną odpowiedzią, płacze. Kiedy odpowiednia jest wytrzymałość, on wytrzymuje.

Nie może on już łagodzić ran za pomocą racjonalizacji lub usprawiedliwia. Jest narażony na swoje błędy i niepowodzenia. Nie ma odwrotu od jego nieudolności. Jedyne, co może zrobić, to stale się rewidować, ciągle pytając „co jest lepsze”. Nie ma nic lepszego, ale zawsze jest coś innego, coś, co może być lepsze. Ciągle ponownie wynajduje siebie na nowo w świetle zmieniających się sytuacji.

Karta Umiarkowanie pokazuje anioła przelewającego płyn z jednego pojemnika do drugiego. Głupiec jest teraz płynny, pozbawiony jakiegokolwiek określonego znaczenia tego, czym jest lub kim jest. Przystosowuje się do każdej nowej sytuacji, a gdy zmieniają się okoliczności, kształtuje się, zachowując to, co lubi, odrzucając wszystko, co nie służy żadnemu celowi.

Ta płynność, to ciągłe ponownie wynajdywanie siebie na nowo, będzie wydawało się groźne dla ludzi, którzy rozumieją, że jest on w stanie dokonać wszystkiego, co chce. Jedynym jego ograniczeniem jest wrodzone moralne poczucie dobra i zła, poczucie, że inni ludzie mają znaczenie, co Kant charakteryzował w swoim w Imperatywie kategorycznym, jako traktowanie ludzi jak cele, a nie jako środki. Istnieje jednak ryzyko…

Gewura – Diabeł

Głupiec porzucił gierki ego i manię wielkości, porzucił małostkowe poglądy polityczne i knucie, porzucił intrygi i emocjonalne gry. Wszystko to wydaje się teraz być teatrem społecznym, a próżności jego własnej osobowości są jak słabe rekwizyty na scenie, iluzja treści, która nie ma już mocy, by przekonywać.

Jego motywacje się zmieniły. Pracuje cicho i konsekwentnie nad swoimi projektami i robi wszystko, aby zapewnić im sukces. Jeśli tego właśnie potrzeba, to będzie on parzył herbatę i kawę, a inni zbierać będą chwałę.

Może nie zauważyć, że ludzie zaczęli się do niego zwracać w sposób, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczył. Jest tak obojętny wobec próżności, że nie widzi, że ludzie zaczęli zwracać się do niego po radę, po pomoc, po pochwałę.

Niektórzy ludzie mogą spędzić całe życie na manewrach, by zdobyć władzę, ale to, co osiągną, może być tandetne. Mogą być wyszydzani, a nawet pogardzani za swoimi plecami.

Wiemy, że za wszelkimi figurantami każdej organizacji są ludzie, którzy są jej prawdziwymi sercami, którzy są podziwiani, ponieważ są dobrzy w tym, co robią. Są to ludzie, którzy wzbudzają autentyczny, niesprecyzowany i często powszechny podziw ze względu na swoje umiejętności, zaangażowanie, poświęcenie się zadaniu i istotną pokorę. Czasami ludziom takim brakuje charyzmy i drygu do politycznych intryg i z wyboru zajmują miejsce na tylnym siedzeniu. Głupiec znajduje się w innej pozycji.

Głupiec czuje swoją przebudzającą moc i akceptuje moc, jako nowe wyzwanie. Nigdy nie szukał tej mocy – ona szukała jego, prawdziwie nowatorska sytuacja. Odkrywa, że jeśli wybierze przywództwo, ludzie będą za nim podążać.

To ważny moment na ścieżce. Na początku swojej drogi Głupiec ubrał się w swoje szaty i odgrywał bycie magiem. Nie miał prawdziwej władzy – to była próżność. Podczas swojego pobytu na kole mógł knuć intrygi i znajdować przejściowe poczucie ważności, ale nie było w nim długotrwałej satysfakcji – moc, którą ludzie dają, może być łatwo odebrana. Zawsze istnieje głęboka niepewność. Teraz jest w zupełnie nowej sytuacji, ponieważ moc pochodzi z wewnętrznego opanowania, to nigdy nie można jej usunąć, chyba, że w chorobie i śmierci.

To wyznacza punkt, w którym kończy się samotny rozwój osobisty. Głupiec nie egzystuje w odosobnieniu i rozumie teraz, że zbyt wiele introspekcji jest rodzajem tchórzostwa, podczas którego można jedynie wzrastać w odosobnieniu od świata, jak dotychczasowo. Rozumie, że jego osobisty rozwój duchowy jest powiązany z jego zdolnością do rozkwitu w większych sytuacjach, nie tylko akceptacją mocy i odpowiedzialności, ale także wykorzystywaniem mocy w dążeniu do swoich celów.

Idea samotnego maga jest raczej fantazją schizoidalną niż rzeczywistością. Osoba ma wolność działania w odosobnieniu tylko do stopnia, w którym już jest nieskuteczna lub nieszkodliwa. Prawdziwa władza w tym świecie istnieje w rozbudowanych grupach społecznych – jednostka ma znaczenie tylko wtedy, gdy ma zgromadzenie, które poprze jego poglądy.

Głupiec teraz wchodzi w pełne dziedzictwo wolnej woli i w towarzyszący mu problem: co z tym zrobić? W przeszłości jego psyche, jego potrzeby i jego cele były przypadkiem historii i okoliczności, ale teraz nie może już ukrywać się za tarczą „konieczności”. Ma świadomość, że jego decyzje podejmowane są w pełnej świadomości, że inni ludzie oczekują od niego wskazówek, a on bierze pełną odpowiedzialność za wyniki. To mocny napar do picia. Jest on, w bardzo ogólnym sensie, satanistyczny. Posiada wolną wolę i nie jest obciążony moralnym bagażem. Potencjalnie jest wielką potęgą dla dobra lub straszną potęgą dla zła. Ma wolność wyboru.

W Kabale tradycyjnej sefira Gewura jest źródłem mocy „lewej strony” oraz siedzibą „złych skłonności”. Za jej anioła często podawany jest Samael, czasami rozumiany jako „trucizna boga”. Jeśli Bóg jest Jednym, to źródłem zła jest dwoistość, oddzielenie tego, co powinno być zjednoczone.

Trudno nam, żyjąc w świecie dwoistości, wiedzieć, co jest dobre, a co złe, lub działać bez czynienia tyle samo zła, co dobrego. Głupiec czuje się pogrążony w niepewności i niejednoznaczności – myślał, że działa dla Boga, ale zostaje nieświadomie przykuty łańcuchem do diabła.

Gewura do Hod – Przeklęta Wieża

Głupiec zdecydował się grać w gry karciane o wysokie stawki. Odkrywa, że nie jest już kowalem własnego losu… porzucił go, gdy przestał rozmyślać o swoim pępku, rzucił żetony na stół i podniósł rękę z kartami. Pozostali gracze są tak samo inteligentni jak on.

Wiele osób, które szukają okultystycznego treningu, nie ma doświadczenia w dużych grach w tym świecie, grach, które mogą decydować, o jakości życia milionów ludzi. Łatwo jest zignorować Palestynę, biotechnologię, aborcję, globalne ocieplenie, sieci komputerowe, chorobę czy milion innych problemów, ponieważ nie są one „duchowe”. Czy nie są? Jeśli cały wszechświat jest przejawieniem Boga, to, w jaki sposób ludzka nędza nie jest sprawą duchową?

Głupiec odkrywa, że problemy istnienia nie są rozwiązywane przez anioły czy mistrzów duchowych: są rozwiązywane przez niego i przez mnóstwo innych ludzi, ale nie każdy wzniósł się ponad egoizm. Jest to gra o wysokie stawki i może się zdarzyć coś złego.

Głupcowi może się nie powieść. Zdarza się. Wszyscy wspinacze pogodzeni są z tym, że spadną ze skały. Wszyscy piloci samolotów pogodzeni są z tym, że mogą się rozbić. Motocykliści spadają ze swoich motorów. Widzimy, jak politycy popadają w niełaskę z monotonną regularnością. Politycy nie mogą wszyscy być nieprzekupni; musimy pogodzić się z tym, że wielu zaczyna z najlepszymi intencjami, ale są kuszeni na różne sposoby i popełniają błędy.

Przeklęta Wieża to okropne doświadczenie, które może rzucić Głupiego Człowieka z powrotem na Koło. Jeśli zachował swoją nieskazitelność, może szybko się wspiąć znowu, ale jeśli został zdeprawowany doświadczeniem potęgi, a wielu jest, to może już nie wydobrzeć.

Gewura do Chesed – Gwiazda

Wspólną metaforą w tradycyjnej Kabale jest rzeka, która nawadnia całe stworzenie. Wypływa ze źródła w Chochmie i przynosi życie do wszystkich sfer.

Karta Gwiazda rozbrzmiewa tą ideą. W swojej pierwotnej formie mogła przedstawiać coroczną powódź Nilu, związaną z boginią Izydą i wschodem gwiazdy Sothis (Syriusz, Psia Gwiazda). Coroczna powódź przynosiła wodę i żyzny muł oraz umożliwiła Egiptowi stanie się jedną z wielkich kolebek cywilizacji.

Karta podkreśla wzajemną współzależność życia, że nic nie żyje w odosobnieniu. Wszyscy jesteśmy uzależnieni od zewnętrznych źródeł utrzymania. Możemy nie być w stanie wytyczyć dokładnych linii dobra i zła, ale wiemy, że całe życie potrzebuje życia, a żadna uniwersalna filozofia oparta na drapieżnictwie lub zniszczeniu nie może odnieść sukcesu w dłuższej perspektywie.

Głupiec wynurza się z walk Gewury i znajduje potwierdzenie w tym wglądzie. Przez pewien czas nie potrafił znaleźć żadnych moralnych podstaw do działania. Zaczął kwestionować wartość robienia czegokolwiek. Teraz wraca do picia z wód życia i uzupełnia swoją duszę.

Głupiec staje się świadomy szerszego obrazu. Kiedy jego postrzegania były zdominowane przez dwoistość, przez głębokie poczucie dobra i zła, był skuteczny, ale zawsze był narażony na racjonalne wątpliwości. Rzeczy, o które walczył i rzeczy, którym się sprzeciwiał, były jak linie narysowane na powierzchni wody.

W szerszym obrazie jest tylko życie i potrzeba zachowania jak największej równowagi oraz różnorodności. Zaczyna on widzieć obie strony każdego problemu, ale nie jest już sparaliżowany kwestionowaniem „tego czy tamtego”. Widzi, że prawda jest również procesem, ewolucyjną dynamiką, która nigdy nie stoi w miejscu.

Głupiec zbliża się teraz do miejsca, do którego dociera niewiele osób. Jego świadomość nie jest już zdominowana przez twarde granice, podziały między rzeczami, wyraźne poczucie tożsamości, silne poczucie dobra i zła. Nie porusza go także ustalony sentyment, ani nie wzrusza się przemijającą emocją. Jego cele pozostają jasne, ale jego metody stają się nieodgadnione.

Chesed – Księżyc

Jeśli Głupiec osiągnie Chesed (a może i nie), to stanie się tak, ponieważ jest w stanie wyartykułować coś, co przekracza jego samego. Znajduje medium, poprzez które wyraża siebie, a czyniąc to, opanowuje coś, co może być podzielane przez wielu. Staje się przewodnikiem.

Mógłby być pisarzem, demagogiem, artystą, tancerzem, poetą, biznesmenem, naukowcem lub guru. Liczy się to, że przez pewien czas jest w stanie uchwycić i wyartykułować coś wyjątkowego. Otwiera swój umysł na nieznane i daje początek czemuś nowemu.

Karta Księżyca jest wręcz upiorna. Pokazuje dwa psy wyjące na ogromny księżyc, padające krople cieczy, które zostały rozumiane jako krew. W oddali są dwa pylony tworzące bramę z wyraźnie oznakowaną drogą. Na pierwszym planie w basenie z wyłania się homarowe stworzenie.

W tej interpretacji bramą jest Daat, a księżyc należy zarówno do Daat, jak i nakładającego się Jesod świata Brija. Głupiec pokonał ścieżkę prowadzącą z ograniczonego świata swojego Ego do większego świata swojej Jaźni. Wyszedł poza siebie i wziął udział w ludzkim społeczeństwie. Teraz odkrywa, że ścieżka wykracza poza miejsce, w którym obecnie znajduje się ludzkość. Odkrywa siebie na skraju otchłani, wpatrującego się w zastygającą przyszłość ludzkości i wszystkich żywych istot. Rozwijają się przed nim możliwości jutra. To naprawdę przerażające miejsce.

Są jednostki, które pchają się do granic ludzkiej myśli i wyrażenia. W wielu przypadkach dzieje się to poprzez okoliczności, a nie intencję, ale życia głęboko twórczych ludzi często nękane są nadużywaniem związków, zatraty, alienacji, chorób psychicznych i narkotyków. Eksplorując poza popularnością myśli i wyrażania, osoby te są siłą napędową w ewolucji ludzkości – nowość, którą wyrażają, staje się wspólnymi miejscami następnego pokolenia.

Głupiec jest w rzadkiej sytuacji, w której prowadzi siebie na skraj otchłani przez swoją intencję. On zdecydował się tam być. To, czy złowi jakąkolwiek dużą rybę z głębin, zależy od jego talentu i nerwów.

Chesed do Necach – Słońce

Świat jest pełen celebrytów, którzy mieli dzień chwały i którzy starali się doić ten moment przez dziesięciolecia. Nieprzerwana twórczość jest niezwykła, ale już artyści jednego przeboju wcale tacy nie są.

Twórczość jest ptakiem, który usiłuje zagnieździć się tam gdzie chce, a przy najmniejszych zakłóceniach odlatuje i muska piórka na innej gałęzi. To jest trudne dla Głupca; w jednej chwili zostaje chwalony za swój wyjątkowy wkład w ludzką egzystencję – jest w gazetach, jest na obiegu wykładowym, pojawia się w talk-showach – a potem znajduje się na powolnej zjeżdżalni w zapomnienie.

Karta Słońce przypomina celebrytę z filmu lub teatru, który zachowuje wycinki prasowe, swoje billboardy, swoje zdjęcia z autografem i wszystkie namacalne dowody, że był „wielki w swoim czasie”. Żyje w upadającym gronie wielbicieli, którzy pamiętają. Od dziesięcioleci wygrzewa się w ciepłym blasku swoich młodzieńczych lat.

Jeśli Głupiec spróbuje doić twórczą chwilę, to schodzi ze ścieżki i rozpoczyna długie, powolne zstępowanie z powrotem do Koła i ciepłego sentymentalnego blasku Necach. To może być okropna podróż – trzeba przypomnieć, jak Margaret Thatcher w ciągu kilku lat straciła dominującą siłę w brytyjskiej polityce.

Chesed do Tiferet – Sąd Ostateczny

Przodownicy biznesowi na najwyższym poziomie biznesu rzadko trzymają się w jednej pozycji przez więcej niż cztery lub pięć lat. Uznaje się, że nawet najbardziej twórczy liderzy mogą dawać ograniczony wkład tylko przez ograniczony czas, aż nadejdzie czas, aby wręczyć pochodnię i pozwolić by ktoś inny miał turę. Wiele z naszych najważniejszych instytucji (takich jak rząd) przyznaje, że poszczególni ludzie mają rację tylko w poszczególnym momencie, a pozostawienie sterów władzy w rękach osób, które mają już swoją najlepszą kreatywność dawno za sobą jest proszeniem się o stagnację, samozadowolenie i nadużycie władzy – wady Chesed to tyrania, łakomstwo, fanatyzm.

Głupiec musi znać właściwy czas na ustąpienie. Jeśli tego nie zrobi, to schodzi ścieżką Słońca – na tym poziomie jest brutalna nieuchronność. Musi uprzątnąć biurko, spakować torbę, pożegnać się z szoferem i samochodem, uścisnąć dłoń personelu administracyjnego i jeszcze raz dołączyć do przeciętnych mas.

Ta ścieżka jest jak ścieżka Pustelnika znajdująca się pod nią, ale jest wielokrotnie bardziej traumatyczna. W porównaniu z życiem publicznym, które prowadził, jest to tak naprawdę mała śmierć, grobowiec.

Kiedy Głupiec się wycofa, poddaje się rygorystycznej samoocenie. Musi bo: Gewura i Chesed są niezrównoważonymi skrajnościami i będzie robił on wiele rzeczy, których po namyśle żałował, że nie zrobił. To jest Sąd Ostateczny – równowaga, gdy środek ciężkości jego życia powraca do Tiferet.

Tiferet do Daat – Świat

Głupiec może wielokrotnie okrążać pętlę Tiferet – Gewura – Chesed – Tiferet. Jest to analogia wyższego rzędu dla niższego cyklu Jesod – Hod – Necach – Jesod, który scharakteryzowałem jako „bycie na Kole”. Może on mieć wiele okazji do doświadczenia Przeklętej Wieży lub ścieżek Koła.

Jeśli będzie miał szczęście, będzie doświadczał, podobnie jak to czynił na Kole, nowej możliwości świadomości. To właśnie nazywane jest przez Kabalistów neszamą boską częścią człowieka, częścią, która zgodnie z tradycją przetrwała śmierć.

Droga od Tiferet przez Daat do Keter na drzewie Jeciratycznym odpowiada ścieżce od Malchut do Jesod na drzewie Briatycznym. Głupiec ponownie jawi się jako… Głupiec, wyruszający na Drzewo Życia. Na jednym poziomie osiągnął wszystko, ale na innym poziomie nie osiągnął niczego. Jest to znamienne dla poważnych zmian świadomości – wszystkie wglądy i osiągnięcia, o które się walczyło, jawią się, jako bezcelowe, bezwartościowe lub zwodnicze lub jako artefakt ślepoty – „kiedyś byłem ślepy, ale teraz widzę”, jak mówi piosenka.

Ścieżka ta jest analogią dla wyższego poziomu ścieżki Mag, ale obserwuje się tu różnice. Mag jest statyczną postacią mężczyzny, jego rekwizyty są rozłożone na stole przed nim i chociaż macha różdżką, wydaje się to być bardziej na pokaz niż cokolwiek innego.

Karta Świat to tańcząca kobieca postać. Tańczy w sferze czterech żywiołów, oznaczonych na każdym rogu postaciami byka-lwa-orła-człowieka.

Prawdziwej wiedzy nie da się rozłożyć na stole. Działa ona w obrębie ludzkiej psychiki, a tańcząca postać pokazuje, jak gruntownie lekcje ze ścieżek zostały wchłonięte i przyswojone do tego stopnia, że wyzwania egzystencji stały się płynnym tańcem.

Symetrie

Ta metoda przedstawienia Tarota na Drzewie wykazuje zaskakującą spójność narracyjną i jest to narracja, która wydaje się dobrze pasować do osobistych doświadczeń. Jest to tyle, ile można się spodziewać po każdej narracji: że opowiada ona pamiętną historię, posiada wewnętrzną spójność i zapewnia pewną miarę subiektywnej użyteczności.

Pomysł, że ten schemat „dobrze pasuje” do Drzewa, wywołuje we mnie pewien opór, ponieważ nie sądzę, aby jakikolwiek schemat był z natury rzeczy lepszy niż jakikolwiek inny, z powodów podanych powyżej. Jednak… cały czas myślę, że ten schemat dobrze pasuje do Drzewa i nie jestem pierwszym, który poczynił tę obserwację – Dr Alan Bain, w The Keys to Kabbalah, przypuszcza, że talia Colman-Smitha/ Waite’a mogło być zaprojektowane z myślą o tym schemacie i znajduje wewnętrzne dowody w projekcie kart, aby wesprzeć tą ideę.

Kiedy Drzewo jest badane od Malchut, to Głupiec widzi Hierofanta po lewej, Wysoką Kapłankę przed sobą, a Sprawiedliwość po jego prawej stronie. Każda z tych postaci siedzi pomiędzy dwoma filarami i poddaje to myśl, że żadne podejście nie jest możliwe bez przejścia przez kolumny świątyni (dwoistość odzwierciedlona w samym Drzewie).

Na karcie Mag (Malchut do Jesod) na stole przed Magiem znajdują się żetony czterech żywiołów. Na karcie Koła (Jesod do Tiferet) są one teraz reprezentowane jako postacie otaczające koło, co sugeruje, że Głupiec zdał sobie teraz sprawę z tych sił w swoim otoczeniu, ale nadal podlega ich niepewności. Karta Świat (Tiferet – Daat – Keter) zawiera cztery elementy, jak w Kole, ale postać tańca sugeruje harmonijny i zrównoważony związek.

Bain zauważa również, że karta Kochanków (Hod – Necach) pokazuje słońce Tiferet nad dwiema postaciami, a Gwiazda (Gewura – Chesed) podobnie pokazuje gwiazdę Keter (inaczej Daat, ponieważ kilku współczesnych pisarzy zidentyfikowało Daat z gwiazdą Syriuszem).

Inną istotną osobliwością jest fakt, że to rozmieszczenie kart odzwierciedla oryginalną numerację Tarota, w której Sprawiedliwość ma przypisaną 8, a Siła 11 – czyli przed-Złoto-Brzaskową numerację. Numeracja Złotego Brzasku na tym schemacie wygląda zupełnie dziwacznie, ponieważ zamiana Siły ze Sprawiedliwością wyrządza znaczne szkody w obrazie.

Karty nie pokrywają się z każdą ścieżką i to musi się wydawać trudnością, ale należy zauważyć, które ścieżki się nie pokrywają. Schemat ten działa aż do otchłani, dokładnie tam, gdzie można się spodziewać zakończenia narracji. Kiedy przekroczy się otchłań, zaczyna się ponownie jako Głupiec w nowym świecie i na nowym Drzewie. Istnieje naturalna zgodność między tym schematem dla Tarota, a Układem Drzewa Rozszerzonego Czterech Światów – wydają się być stworzone dla siebie nawzajem.

Wniosek

Zastosowanie Tarota w Kabale to stosunkowo nowoczesna innowacja, którą można przypisać do XVIII wiecznego francuskiego odrodzenia okultystycznego. Nie ma go w tradycji żydowskiej. Biorąc pod uwagę, że ktoś rozumie, iż nie ma do czynienia z wiedzą starożytną i że istnieje wiele różnych schematów, to Tarot jest użytecznym dodatkiem do Kabały i wielu ludzi tak uważa. Wiele z tych powodów tkwi w żywych obrazach kart – są bogate w symbole i potrafią generować wiele przydatnych i niezapomnianych narracji.

Debata na temat „prawidłowego” przypisania jest czymś w rodzaju artefaktu charakterystycznej wiktoriańskiej mentalności i należy go zignorować – wszyscy jesteśmy teraz postmodernistyczni i rozkoszujemy się wieloma interpretacjami.

Powrót do Spisu Treści

Podziel się swoją opinią...

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.