Inicjacja

Jedno ze znaczeń słowa „inicjacja” to „proces zapoczątkowywania czegoś”. Co jest czyimś zapoczątkowaniem? Oddanie się znajdowaniu odpowiedzi na pewne pytania. Jakie pytania? Pytania są różne, ale zazwyczaj są to kwestie dotyczące natury życia i osobistej egzystencji: „dlaczego świat jest jaki jest?”, „dlaczego żyję i jakie jest przeznaczenie bycia żywym?”, „co leży za światem zjawisk?”, „dlaczego miałbym dalej żyć”, „co jest dobre, a co złe?”, „w jaki sposób powinienem żyć?”, „czy istnieje Bóg?” i „jak mogę stać się bogaty atrakcyjny seksualnie bez poświęcania żadnego wysiłku?”.

Zdarza się (bez żadnego oczywistego powodu), że istnieje wielu ludzi, którzy nie mogą uciec od dokuczliwego przeświadczenia o tym, że można odpowiedzieć na niektóre albo wszystkie z tych pytań i ci sami ludzie są zdeterminowani do tego by wydusić od kogoś lub czegoś odpowiedzi. Sytuacja jest podobna do kota w nowym domu. Biedne stworzenie nie spocznie dopóki nie przebada wszystkich kątów i kryjówek od strychu po piwnicę. Tak samo jest z pewnymi ludźmi; patrzą oni na świat oczami kota, a metafizyczne i filozoficzne kwestie są jak ciemnie otwory strychów i piwnic, które leżą za zjawiskowym światem zmysłów.

Zdarza się, że każde pytanie, kiedy podąża się za nim z wystarczającą determinacją, prowadzi z powrotem do pytającego. Co jest warunkiem wstępnym do poznania czegokolwiek? Nasze własne dusze są strychami i piwnicami egzystencji i dlatego w końcu zmuszeni jesteśmy do zajrzenia w głąb i poznania siebie. Jest to pierwszy aspekt inicjacji, a mianowicie przekonanie, że możemy znaleźć odpowiedź na trudne pytania egzystencjalne przez zwiększenie wiedzy o sobie.

Istnieje też inny aspekt inicjacji. Pierwszy aspekt jest pragnieniem poznania siebie. Inny aspekt jest pragnieniem bycia kimś innym. Inicjacja jest też zapoczątkowaniem procesu transformacji siebie, procesu stawania się kimś innym. Stawania się kim? Odpowiedzi są różne, ale ogólnie mówiąc, ludzie mają wizję „siebie uczynionego doskonałym” i jeśli wierzą w świętych, to chcą być święci; jeśli wierzą w Boga, chcą się zjednoczyć z Bogiem. Niektórzy chcą być potężniejsi, a inni chcą być bogaci, sławni i atrakcyjni seksualnie. Dwie łatwo zauważalne cechy ludzi poszukujących mistycznego lub magicznego treningu to żądza wiedzy i pragnienie bycia kimś innym niż tym się jest obecnie. W rzeczy samej, dziwna sytuacja; ludzie nie tylko chcą wiedzieć czym są i czemu istnieją, ale nawet przed tym nim poznają odpowiedź, to chcą być kimś innym!

Inicjacja Kabalistyczna to proces wzrastania poznania siebie oraz towarzyszący mu proces zmiany, a opierają się one na praktycznym doświadczaniu sefirot. Skoro potencjalnie każdy z nas jest symulakrum Boga i jeśli stwórcza energia Boga może być opisania w kategoriach dynamiki dziesięciu sefirot, to przez zrozumienie dynamiki sefirot w nas możemy zacząć rozumieć naturę wewnątrz Boga, a na tej podstawie przewidywać naturę Boga w sensie absolutnym. Proces uczenia się (jak przy większości nauk) odzwierciedla alchemiczną operację „solve et coagula”- co oznacza, że zanim osiągniemy nowy etap wiedzy i zrozumienia („coagula”) konieczne jest rozbicie czegoś co już istnieje na części składowe („solve”).

„Solve” i „coagula” można zaobserwować za każdym razem, gdy próbujemy nauczyć się nowej umiejętności. Zaczynamy proces będąc w stanie nieświadomej kompetencji, gdzie możemy wykonywać wiele zadań bez trudności, ale kiedy próbujemy nowej umiejętności, odkrywamy, że nasze stare przyzwyczajenia są pozytywną przeszkodą. Stajemy się nieświadomie niekompetentni – podchodzimy do nowego zadania w starym stylu i robimy bałagan. Kiedy zrobiliśmy wystarczająco dużo bałaganu to albo się poddajemy albo zdajemy sobie sprawę z konieczności zmian, odrzucamy stare nawyki jako warunek wstępny do zyskać nowych nawyków (solve) i stajemy się świadomie niekompetentni. Wreszcie przy wystarczającej praktyce (coagula), rozwijamy nasze nowe umiejętności do momentu kiedy stają się one rutyną i wracamy znowu do stanu nieświadomej kompetencji, gotowi rozpocząć cykl po raz kolejny.

Proces kabalistycznej inicjacji prowadzi do zwiększonego poznania siebie, która zaczyna się od sefirot, a każda sefira zawiera w sobie świat „solve et coagula”, świat gdzie można funkcjonować z ograniczoną nieświadomą kompetencją. By osiągnąć nowy poziom zrozumienia i kompetencji trzeba iść w ogień i doświadczyć energii sefiry celowo i świadomie.

Jaka korzyść wypływa ze zrozumienia natury sefiry? Jakich „rzeczy” można się z nich nauczyć?

Odpowiadając, nie ma żadnych rzeczy do nauczenia. Sefira nie jest szczególnym przejawem świadomości (np. przyjemności) czy poszczególnego zachowania (np. bycie szczerym, bycie życzliwym). Sefirot podpierają przejawienia świadomości, są one ziemią w której zachowania (i ich przeciwności) są ukorzenione i przez zrozumienie sefiry myszkuje się pod zjawiskiem świadomości, a także można uchwycić abstrakcyjny stan stawiania się (albo emanacji) który daje początek zjawiskom.

Jest to magiczna procedura; gdy zaprzestaje się utożsamiać ze spisem wartości, przekonań, zachowań, które można pomylić z osobistą tożsamością (koniecznie utrwaloną i ograniczoną przez abstrakcję) to dotyka się surowego budulca stawiania się i jest się w mocy manipulowania „stawaniem się” rzeczywistości na której opiera się magia. Im bliżej stara się dostać do energii sefiry, tym bardziej musi porzucać się sztuczne ograniczenia osobowości. Mistyczna pogoń za poznaniem siebie i magiczne poszukiwanie osobistej potęgi jednoczą się w tym samym miejscu.

Istnieje wiele sposobów na badanie natury sefirot, ale jednym z najprostszych i najbardziej bezpośrednich jest proszenie Boga o pomoc poprzez moce sefirot. W zasadzie wszystko co należy zrobić to wezwać moce sefiry i poprosić o pouczenie.

Istnieją trzy problemy związane z tą procedurą. Pierwszy jest taki, że jest to jak proszenie się o bycie wrzuconym w dzicz; możesz nauczyć się przetrwania, albo i nie. Drugi możliwy problem jest taki, że ludzie mają skłonność do posiadania naturalnego pokrewieństwa z niektórymi sefirot, a z innymi nie i pozostawieni sami sobie mają skłonność do rozwijania swojego poznania w sposób jednostronny. Wreszcie, wiele osób nie wie jak wzywać moce- nie możesz poprosić Gabriela o pomoc, jeśli nie znasz Gabriela i nie wiesz jak skontaktować się z Gabrielem. Ale gdybyś znał kogoś, kto by znał Gabriela….

Uświęconą przez wieki metodą inicjacji do natury konkretnej sefiry jest poproszenie kogoś kto takie doświadczenie miał, alby zainwokował moce sefiry w twoim imieniu. Osoba wybrana na inicjatora użyłaby technik rytualnej magii by zainwokować moce sefiry z intencją, abyś otrzymał pouczenie i wniknął w naturę tej sfery.

To działa. Teorie metafizyczne mogą być trudne do udowodnienia lub obalenia, a rzekome magiczne moce wyparowują z laboratoriów fizycznych, ale ludzie którzy przebyli ten rodzaj inicjacji mogą się widzialnie zmienić, a nawet twierdzić, że czegoś się nauczyli. Można się kłócić o obiektywną rzeczywistość Archanioła Gabriela i Mocy sefiry Jesod, ale trudno jest zakwestionować słuszność inicjacji, kiedy ktoś zmienia swój pogląd na rzeczywistość i faktycznie w jej wyniku odmiennie coś robi.

Chciałbym wyjaśnić niektóre możliwe nieporozumienia. Ten rodzaj inicjacji nie jest ceremonią z ustalonym i przydługim scenariuszem, tak jak rytuały typu masońskiego, które stały się tak blisko związane z magicznymi inicjacjami. Rytuał inicjacyjny, który opisuję jest wyzwaniem (próbą sił). Jest to pojedynek jeden na jeden pomiędzy inicjowanym, a inicjatorem który odgrywa rolę przedstawiciela inwokowanych mocy. Jeżeli istnieje tu jakiś scenariusz, to jest on minimalny; celem rytuału nie jest przekazywanie tajemnic, czy narzucanie poglądu na świat, ale wyzwanie dla inicjowanego, aby wykazać osobiste i samodzielne zrozumienie odnoście inicjacji.

Powodzenie inicjacji zależy od zdolności inicjatora do zainwokowania i ukierunkowania mocy i ochoczości inicjowanego do bycia wyzwanym na bardzo głębokim osobistym poziomie w atmosferze zaufania. Wyzywający aspekt w inicjacji jest niezbędną częścią powodzenia; tworzy to, naprężenie katalityczne które może spowodować nagłe, a czasem dramatyczne przemiany perspektywy.

Inicjacja jest też wyzwaniem dla inicjatora, każdy inicjowany się różni i podchodzi do tego samego miejsca z innej strony.

Tego rodzaju inicjacja nie jest lekką procedurą. Łatwo jej nadużyć. Celem inicjacji nie jest wybór inicjowanych pod względem dostosowania do przekonań inicjatora (wręcz przeciwnie), ale należy wspomnieć, że łatwo jest inicjatorowi użyć inicjacji do wzmocnienia swojej własnej mocy kosztem osoby inicjowanej. Jest to przykry problem w systemach tajemnych, które używają systemu czeladniczego i dla tej szczególnej formy inicjacji nie jest to wyjątkowe.

Samodzielna inicjacja jest możliwa i może być jedyną opcją dla wielu ludzi. Posiada wiele wad:

  • ludzie z natury są zarozumiali i obdarzają swoje opinie, postawy i uprzedzenia o wiele większą ważnością niż innych osób. Działanie z inną osobą wytwarza korzystne tarcie.
  • samemu łatwo się usprawiedliwiać, czego przy innej osobie byś nie czynił. Jej obecność jest wyzwaniem do powzięcia wysiłku, albo zrobienia czegoś inaczej.
  • magiczne działanie może wytworzyć dramatyczne zmiany w zachowaniu. Obserwator może zapewnić użyteczne informacje zwrotne
  • większość Kabały nie jest „faktami”; jest „sposobami bycia”, znakomitą metodą nauki jest zademonstrowanie ich komuś innemu. Łatwo jest odnowa wynaleźć koło pracując samodzielnie.

 Żadne z tych trudności wcale nie są nieprzezwyciężalne. Istotą inicjacji jest wyzwanie i istnieje wiele zwyczajnych prawdziwych sytuacji z życia codziennego, które są niezwykle wyzywające dla czyichś przekonań, stylu życia, zarozumiałości, lęków i tak dalej. Przyłączenie się do dojrzałej grupy aktorskiej w ramach świadomego i przemyślanego magicznego ćwiczenia jest przykładem, który może zapewnić trochę potrzebnego wkładu i dostarczyć wiele stresu, tarć i wyzwań dla czyjegoś osobistego poglądu. Ważne jest by nie traktować Kabały jako czegoś oddzielonego od normalnego życia, ale by użyć normalnego życia jako bodźca, by wprowadzić Kabałę w praktykę- jest to tradycyjna Kabalistyczna idea. Jeśli nie możesz tego zrobić w codziennym życiu, to nie jesteś w stanie tego zrobić w ogóle.

Łatwo jest okrywać tajemnicą inicjację i udawać, że prowadzi ona do czegoś innego niż do „szkoły prawdziwego życia”. Wcale tak nie jest. Codzienne życie jest wystarczająco doskonałym inicjatorem, a ludzie dokonują zmian (czasem dramatycznych) wraz z dorastaniem. Z reguły inicjacja może postępować dalej. Może ona i powinna przyspieszyć proces zdobywania poznania siebie i (przynajmniej teoretycznie) prowadzić do kogoś kto odkrył swój osobisty mikrokosmos w szerszy głębszy i w porządniejszy sposób niż ktoś kto musiał cierpieć „ciosy i strzały zdradliwej fortuny” w niejednolitej i losowej serii, która jest naszą wspólną dolą.

Kabalista powinien być zdolny by pójść dalej w odkrywaniu i analizowaniu skrajności świadomości, bezkresnych stepów w krainie cienia „nie-mnie”, gdzie demony „inności” zagrażają kruchemu duchowi osobistej tożsamości.

***

Wiele z tego co robi inicjator to zadawanie pytań. Jeśli chcesz przeprowadzać swoją inicjację, to musisz zadawać własne pytania. Użyje sefirot Hod i Necach jako przykładów do ukazania jak sefirotyczne powiązania mogą być użyte do zadawania pytań.

Załóżmy, że chcesz w twojej osobowości zidentyfikować te zachowania i postawy, które są podpierane przez Hod i Necach. Przeczytaj powiązania dla Hod i Necach i spróbuj rozsądzić. Czy jesteś porywczy? Czy robisz to co chcesz robić i ignorujesz ludzi, którzy ostrzegają cię przed konsekwencjami? Czy masz silne namiętności dotyczące rzeczy, ludzi miejsc? Jeśli ktoś Cię spyta dlaczego coś robisz, to jak się będziesz tłumaczył-czy podasz skomplikowane racjonalizacje, albo użyjesz takiej rzeczy, jak „nie mam wyboru”, „ty mnie zmusiłeś”, „po prostu chcę”, bądź „nie mogę powiedzieć czemu”. Czy inni ludzie mówią Ci byś przestał być nieracjonalny? Czy łatwo Ci tłumić emocje, czy myślisz, że jesteś niewidzialny dla innych? Czy jesteś wściekły przez jedną minutę, nieszczęśliwie smutny przez drugą, czy twoje nastroje i uczucia zmieniają się w locie?

Z drugiej strony, możesz być kimś kto przejmuje się protokołem związków i sytuacji (zamartwiasz się czy prawidłowe jest całowanie na pierwszej randce!). Lubisz mówić o rzeczach i mieć określone idee  na temat właściwego oraz niewłaściwego prowadzenia dyskusji- możesz to nazwać „byciem racjonalnym”. Analizujesz swoje zachowanie w sposób bardziej szczegółowy zgodnie z ciągle rozwijającym zestawem zasad i wymyślasz hipotetyczne sytuacje by przetestować swoją zdolność do zastosowania tych zasad- nie chcesz popełnić błędu. Masz umiejętność radzenia sobie z wieloma problemami i możesz być biegły w oszukiwaniu reguł. Masz jasne zrozumienie abstrakcji na wysokim poziomie i możesz pracować w prawie, medycynie, finansach, nauce lub inżynierii, gdzie możesz wykorzystać swoją umiejętność stosowania wiedzy opartej na regułach. Możesz czuć się niekomfortowo w związku z okazywaniem wzruszenia innej osobie, szczególnie kiedy przekreśliłoby to twoje poczucie protokołu i będziesz trzymać się kurczowo swoich własnych emocji. Inne osoby mogą uważać cię za ostrego bezstronnego, zdolnego do komunikacji werbalnej ale posiadającego braki w reagowaniu na sytuacje z prawdziwego życia związane z konfliktami emocjonalnymi, ubogiego przy każdym problemie ze skąpymi informacjami, gdzie zmiennych nie można określić ilościowo, albo nie ma żadnego abstrakcyjnego modelu.

Pierwszy zestaw zachowań odpowiada Necach, podczas gdy drugi jest odpowiedni dla Hod. Niewielu ludzi jest nieskalanie jedną lub drugą rzeczą i ich zachowania zmieniają się w zależności od okoliczności- picie alkoholu prowadzi do przełączenia ludzi zachowań z typowych dla Hod na zachowania typowe dla Necach. Osoba może utrzymywać personę Hod w pracy, a wieczorem iść do baru i stać się jej całkowitym przeciwieństwem. Psikus Hod / Necach dotyczy (rzeczywistej pary), która została zapytana, z którą z dwóch sefirot mają największe powinowactwo. Mężczyzna odpowiedział „Cóż, czuję, że jestem Hod”, a kobieta odpowiedziała: „Myślę, że zdecydowanie jestem Necach”.

Analizę można kontynuować. Przypuśćmy, że zidentyfikowałeś w sobie dużą liczbę zachowań typu Hod. Cnotą Hod jest uczciwość lub prawdomówność, a jej wadą jest nieszczerość – potęga języka do przedstawiania i przekazywania informacji o świecie automatycznie przynosi ze sobą potęgę do fałszywego przedstawienia tego, co się dzieje. Jak często jesteś nieszczery? Z samym sobą? Z innymi? W jakich sytuacjach aprobujesz nieszczerość? Jaką wartość dostrzegasz w nieszczerości? Czy bez racjonalizacji własnego zachowania jesteś w stanie podać czysto rzeczowy raport z nieudanego, bliskiego związku? Spróbuj i poproś dobrego przyjaciela, aby ocenił próbę.

Muszę podkreślić, że nie ma moralnego zamiaru w tym rozwarstwieniu osobistej uczciwości – jest to ćwiczenie mające na celu ukazanie sposobu, w jaki przedstawiamy wydarzenia, abyśmy czuli się dobrze. Sefira Hod podpiera zdolność do tworzenia struktur i abstrakcyjnych reprezentacji; inicjacją do Hod jest zrozumienie tego, jak twoje poczucie utożsamienia zostało utworzone z dowolnych struktur i abstrakcji.

Iluzją Hod jest Porządek, a klifą czyli skorupą Hod jest Sztywny Porządek. Łatwo jest zauważyć podczas omawiania i sporów jak ludzie próbują bronić i zachowywać strukturę (lub formę) swoich przekonań. Czy znasz kogoś z niezachwianym poglądem na świat? Czy irytuje Cię, że nie ważne jaki genialny jesteś w znajdywaniu kontrprzykładów dla jej lub jego poglądu, to ta osoba będzie zawsze będzie z powodzeniem „dopasowywać” twój przykład do jej poglądu na świat? A co z Tobą? Czy zbierasz dowody, które wzmacniają twoje przekonania, jak ktoś zbierający znaczki? Czy jesteś świadomy tego, że próbujesz „dopasować” i „zinterpretować” dowody na poparcie swoich przekonań? Dlaczego twoje przekonania są ważne? Jaka jest ich rzeczywista wartość dla ciebie. Co by się stało gdybyś je porzucił?

Możesz zrobić to samo z sefirą Necach. Iluzją Necach jest projekcja, przeciwne oblicze empatii, skłonność do niepoprawnego przypisywania innym tych samych uczuć i motywów, jakie mam ja. Przypuśćmy, że ktoś pociąga mnie seksualnie; patrzę na tę osobę, a ona uśmiecha się w zamian. Co ten uśmiech oznacza dla mnie w tej chwili? Ile różnych błędów mogłem popełnić? Przypuśćmy, że powiem komuś: „Wiem, jak się czujesz”, a ona odpowie ze złością: „Nie, cholernie nie masz pojęcia!”. Jednym z najszybszych sposobów wyobcowania kogoś jest konsekwentne błędne interpretowanie jego odczuć. Czy ciągle zastanawiasz się, dlaczego ludzie nie podzielają Twojego gustu w ubraniach, muzyce, literaturze, filmach, sztuce lub dekoracjach? Czy czujesz, że gdyby tylko ich oczy zostały otwarte, to by mogli? Czy kiedykolwiek próbowałeś nawrócić ludzi na twój gust? Jak reagować, gdy nie są pod wrażeniem? Czy robisz potajemnie osądy, które wpływają na sposób, w jaki ich traktujesz? Czy kiedykolwiek kogoś lekceważyłeś, ponieważ jego gust uraził twój? Jaką wartość ma dla ciebie twoja osobista estetyka? Co by się stało, gdybyś ją porzucił?

Jak widać, nie jest to procedura, w której każdy (poza Tobą) może udzielić odpowiedzi. Pytania, tak; mnóstwo pytań, ale bez odpowiedzi. Zadawanie właściwych pytań nie jest łatwe. Mamy skłonność do szczególnej ślepoty na temat naszych własnych zachowań, przekonań i postaw, co przekłada się na nieświadomość tego, kim jesteśmy. Jednym z najstarszych żartów, w jakie bawią się dzieci, jest umieszczanie na czyichś plecach napisu „Kopnij mnie”. Biedny nieszczęśliwiec przechadza się i zastanawia się, dlaczego jego znajomi zachowują się dziwnie – podniecając się, skradając się za nim i tak dalej. Z jego punktu widzenia, inni ludzie zachowują się dziwnie. Nie widzi tego, co inni widzą wyraźnie i nie ma siły, aby zrozumieć (i ewentualnie wpłynąć na) swoje zachowanie, dopóki tego nie zobaczy.

Przypuśćmy, że „inicjator” podchodzi i mówi: „Widziałeś ostatnio swoje plecy?” „Ahhhh ….!” mówi ofiara w nagłym przebłysku wglądu.

Według mądrości ludowej zadawanie pytań to niebezpieczna sprawa. Zadawanie pytań sobie z pewnością takie jest. To boli. Nie ma z tego oczywistych korzyści. Może się okazać, że nienawidzisz siebie, gdy wnikasz w warstwy oszukiwania siebie i nieszczerości, tylko po to, aby odkryć lęk (lub przerażenie) przed zmianą, a pobożne postanowienia i zobowiązania rozpadają się w obliczu tego strachu. Zdejmuje się pierwszą skórę, a następnie zdejmuje się następną skórę, a następnie zdejmuje się skórę pod nią. Wtedy utkniesz. Nie możesz już iść dalej – nie masz odwagi, by to zrobić – a jednocześnie nie możesz wrócić do tego, kim byłeś. Niewidomy i głuchy człowiek może stać na środku ruchliwej drogi będąc szczęśliwym, ale gdyby dać mu wzrok i słuch tylko na sekundę, to szczęście od razu ulatuje. To właśnie w tym miejscu pomocne jest posiadanie wiary w moc większą od ciebie – Twojego Świętego Anioła Stróża, Boga, Lwa Aslana, czegokolwiek innego. Módl się o pomoc. Jest w nas miejsce, które słyszy modlitwy tego rodzaju.

Podsumowując, proces inicjacji kabalistycznej opisany powyżej opiera się na szczegółowej mapie świadomości zapewnianej przez Drzewo Życia i powiązania. Sefirot eksploruje się za pomocą rytualnej magii, by przywoływać moce sefirot do celów inicjacji. Incydenty w zwykłym życiu są interpretowane jako wyzwania lub doświadczenia edukacyjne dostarczane poprzez moce. Główne etapy procesu inicjacji charakteryzują się obserwowalnymi zmianami w inicjowanym i potwierdzonymi przez inicjatora, którego rolą jest przede wszystkim bycie katalizatorem.

Ta technika inicjacji była używana przez co najmniej sto lat, ale jej wykonywanie miało zazwyczaj skłonności do nękania osób wieloma zbędnymi śmieciami – skomplikowane ceremoniały i scenariusze, pompatyczne i często bezsensowne stopnie i tytuły oraz magiczne systemy tak bardzo rozbudowane, że niedoszły wtajemniczony spędza więcej czasu patrząc na palec niż na księżyc.

Podziel się swoją opinią...

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.