Trening wizualizacji

Umiejętność wizualizacji jest jedną z kluczowych w praktyce magicznej. Niektórym przychodzi to bardzo łatwo i w wyobraźni potrafią tworzyć skomplikowane i barwne obrazy, inni z kolei mają duże trudności z utrzymywaniem jakiegoś wyobrażenia. Ich obrazy bywają niepełne, zamglone, nastawione tylko na wybrane zmysły, czasem takie osoby mają problemy z wyobraźnią przestrzenną. Poniżej chciałabym opisać kilka ćwiczeń, które mogą pomóc w takich sytuacjach.

Na początek kilka prostych, które możesz wykonywać podczas podróży tramwajem, w poczekalni, przed snem… Nie zabierają więc Twojego czasu. Oczywiście nie ma co popadać w przesadę, zbytnie pochłonięcie wizualizacją podczas gotowania obiadu może się skończyć jego przypaleniem lub skaleczeniem palca podczas krojenia warzyw.

1. Odgrywając w umyśle różne sceny postaraj się oddziaływać na wszystkie zmysły. Nie tylko twórz obrazy, ale skup się na barwie głosu osób w Twojej wyobraźni, na dźwiękach z zewnątrz: szumie samochodów, czy śpiewie ptaków. Postaraj się poczuć zapachy odcinając się tym samym od tych, które czujesz realnie. Wyobraź sobie, co byś czuł pod nogami, jakie są w dotyku dane przedmioty, w jaki sposób wiatr oddziałuje na Twoją skórę, jakie czujesz smaki. Zwróć uwagę, by nie robić przy tym min, nie poruszać gałkami ocznymi, nie zaciskać zębów, a podczas tworzenia wewnętrznych dialogów nie ruszać językiem. Ludzie mają do tego tendencję, kiedy sobie coś silnie wyobrażają.

2. Odtwarzaj w umyśle przebieg prostych rytuałów (np. odpędzających). Z uwzględnieniem wszystkich ruchów, rekwizytów, wibrowanych słów, energii/świateł wskazanych do wizualizacji. Jeśli na początku nie dajesz rady sobie wyobrazić wszystkiego, to może spróbować stopniowo dodawać kolejne elementy.

3. Spróbuj wyobrażać sobie różne przedmioty z jak największą dokładnością, w trójwymiarze, z uwzględnieniem kształtów, kolorów, tego, jakie są w dotyku, jak pachną.

Mając do dyspozycji nieco więcej wolnego czasu oraz miejsce, w którym nikt nie będzie Ci przeszkadzał, możesz spróbować bardziej rozbudowanych ćwiczeń:

1. Spróbuj odseparować od siebie zmysły. Wyobraź sobie dźwięk bez wyobrażania sobie jego źródła. Usłysz uderzenie dzwona bez łączenia tego ze wzrokowym wyobrażeniem. Poczuj zapach, bez tworzenia w umyśle obrazu jego źródła. Wyobraź sobie świeżą połówkę cytryny bez łączenia tego z jej zapachem czy kwaśnym smakiem. Przypominaj lub kreuj smaki, nie przywołując jednak wzrokowego wyobrażenia potraw.

2. Twórz obrazy nie tylko w swojej głowie ale również przed swoimi oczami. Spróbuj wyobrazić sobie jakiś przedmiot na tyle dokładnie, by pojawił się zawieszony przed twoimi oczami w odległości kilkudziesięciu centymetrów.

3. Palcem zakreślaj przed sobą znaki na tyle wyraźnie, by ich wyobrażenie nie znikało. Narysuj np. pentagram przeciągając palcem błękitną linię energii i zachowaj w umyśle wyobrażenie narysowanego przed sobą symbolu. Jeśli wyjątkowo ciężko przychodzi Ci zapamiętanie obrazu zacznij od samej świadomości, że narysowany symbol faktycznie przed Tobą jest.

4. Usiądź wygodnie, wycisz swój umysł. Przyjrzyj się dokładnie jakiemuś obrazowi (możesz pracować z kartami tarota), a potem zamknij oczy i spróbuj jak najdokładniej otworzyć widzianą ilustrację, by pojawiła się w Twoim umyśle wyraźnie, ze szczegółami, niczym prawdziwa.

5. Łącząc ćwiczenie z praktyką medytacji: wyobraź sobie kulę białej energii, która cię otacza. Zwróć uwagę na jej gęstość, przejrzystość, kształt i wszelkie w nim zachwiania oraz czy otacza cię szczelnie, czy może Twoja wyobraźnia blokuje Ci obraz idealnego, nieprzerwanego jaja, w którym mógłbyś się umieścić. Zastanów się, czy emanuje światłem, czy czujesz od niej chłód, ciepło lub dochodzą cię inne wrażenia. W podobny sposób możesz wyobrażać sobie przepływ energii w organizmie, która spływa na Ciebie z góry jako światło Keter, otacza Cię, wypełnia i krąży w rytm oddechu. Lub z każdym wdechem wzbiera w górę wzdłuż kręgosłupa, a przy wydechu opada.
Odradzam jednak zbytnie eksperymentowanie bez wcześniejszego zgromadzenia wiedzy na temat znaczenia konkretnych wizualizacji (czerpać możesz z różnych praktyk medytacyjnych).

6. Łącząc ćwiczenie z praktyką medytacji: usiądź wygodnie, wycisz umysł, zamknij oczy, zrelaksuj się i wykreuj w umyśle obraz jakiegoś miejsca, najlepiej pozytywnego. Może to być łąka, spokojny las, brzeg morza, górskie pastwisko, osada, wnętrze przytulnego mieszkania lub zupełnie fikcyjne miejsce (choć łatwiej zacząć od tych realistycznych). Pamiętaj, by oddziaływać na wszystkie zmysły. Zobacz to miejsce, przestrzenne rozmieszczenie obiektów się w nim znajdujących, poczuj jego zapach, atmosferę, dotknij dłońmi drzew, ścian, podłoża… Wsłuchaj się w dźwięki, rytm tego miejsca. Skosztuj owoców i poczuj ich smak. Poruszaj się niespiesznie, lepiej tworzyć ciasne, ale dokładne miejsca niż całe miasta o zamglonej strukturze.
Pamiętaj, że jest to kreacja Twojego umysłu, raczej nie dąż do niekontrolowanych rozmów z dziwnymi istotami, które samoistnie Tworzą się w Twoim umyśle. Nie podniecaj się niezwykłymi wibracjami, jakie mogą ogarnąć ciało w stanie relaksacji. Skup się na ćwiczeniu i pełnej kontroli.

Tego rodzaju ćwiczenia mogą szczególnie odciągać Cię w sferę iluzji, a przecież trzeba kiedyś powrócić do „realnego życia”, by móc w nim normalnie funkcjonować. Dlatego jeśli czujesz się przeładowany energią, wyjątkowo uniesiony, nieobecny, jakbyś do końca nie wybudził się z realistycznego snu, to warto zrobić ćwiczenie uziemiające. Nie zaszkodzi też praktykować go profilaktycznie.
Możesz np. stanąć stabilnie, z wyprostowaną sylwetką, wziąć kilka głębszych oddechów, wyobrazić sobie, jak nadmiar energii spływa z Ciebie przez nogi, stopy, aż do podłoża, przenikając przez nie, do ziemi i tam się rozpływając. Poczuj wzmożony kontakt z rzeczywistością, realność fizycznego świata. Powróć do codziennego życia, uwagę koncentrując na codziennych czynnościach.

Powodzenia, niech Twoja wyobraźnia się rozwija. Miej na uwadze, że wizualizacja sama w sobie jest tylko procesem myślowym i choć w magii bardzo istotna – bez połączenia z wiedzą i działaniem samo myślenie nie przyniesie optymalnych efektów.

3 thoughts on “Trening wizualizacji

  1. Salomea says:

    hymm… przez tą wizualizację zrobiłaś mi ochotę na mandarynki… Ale dziękuję za ćwiczenia , przydały się

  2. Pingback: skladniki udanej wizualizacji

  3. Pingback: Anonim

Comments are closed.