Rytuały Odpędzające

Geneza

Nie jest do końca wiadome skąd pierwotnie wziął się Rytuał Pentagramu. Jego źródeł możemy doszukiwać się w wielu ceremoniach i/lub modlitwach judeo – cheścijańskich.  Najpopularniejsze jest natomiast stwierdzenie, iż został on stworzony i spisany przez Zakon Złotego Brzasku (o którym od tego momentu będę pisał G.D. – Golden Dawn). Z drugiej jednak strony nie mamy pewności czy ryt ten nie został stworzony przez jedno z bractw różokrzyżowych, masonerię lub jeszcze inną organizację.

Osobiście jestem zdania iż zaklinanie żywiołów w celu poddania ich sobie, jako wstęp do większej ceremonii, było już powszechne od samych początków magii ceremonialnej, niezależnie od tego czy uważać za nią już pierwsze wymyślone przez człowieka ceremonie ku czci bóstw, czy też ustrukturyzowany system symboliczny powstały gdzieś w średniowieczu.

Już u Eliphasa Leviego w jego ,,Dogmacie i Rytuale Wysokiej Magii” w cz. II czyli ,,Rytuale” spotykamy się ze stwierdzeniem:

,,Gdy posiądzie się zdolności uodparniające na te przeciwności poprzez ćwiczenia i odwagę, będziemy w stanie naszą wolą zapanować nad żywiołami po wcześniejszym specjalnym poświęceniu powietrza, ognia, wody i ziemi. Jest to niezbędny wstęp do wszelkich magicznych operacji”.

W jego wykonaniu oznaczało to bardzo długą i skomplikowaną ceremonię, z którą polecam się zapoznać (rozdział IV – Zaklęcie Czterech, osoby zainteresowane z pewnością nie będą miały z tym problemu, natomiast za zbędne uważam przepisywanie tu całego rozdziału). Jako że powyższe dzieło jest swego rodzaju synkretyzmem całej średniowiecznej wiedzy magicznej, można przypuszczać, że właśnie na podstawie właśnie tego rytuału G.D. stworzył swoją wersję i prawdopodobnie nie ma niczego,  co poprzedzałoby Rytuał pentagramu, jednocześnie w czasie powstania następując po Zaklęciu Czterech.

Rytuał Pentagramu

Jeden z najbardziej podstawowych rytuałów istniejących na świecie. Spotyka się z nim chyba każdy początkujący, który poważnie myśli o magicznej ścieżce rozwoju . Dotychczas powstało bardzo wiele odmian tego rytuału, począwszy od drobnych zmian, a kończąc na zachowaniu jedynie samego schematu. Jego rozpowszechnienie zawdzięczamy G.D. a w zasadzie ujawnieniu ich tajemnic przez Aleistera Crowleya. Przejdźmy  jednak do samego rytuału.

  1. A) Rytuał Pentagramu w swojej pierwotnej formie.

-Podzielony jest on na trzy części, z czego druga podzielona jest na kolejne trzy podczęści.

I. Krzyż Kabalistyczny

  1. Stań twarzą w kierunku Wschodu, ciało wyprostowane, stopy złączone, ręce wzdłuż ciała
  2. Prawą ręką dotknij czoła i wypowiedz: „Ateh” (Przez Ciebie lub Ty Jesteś)
  3. Następnie bez zginania nadgarstka opuść rękę wzdłuż środkowej linii ciała do piersi i powiedz: „Malkuth” (Królestwo)
  4. Prawą reką dotknij lewego ramienia i powiedz: „Ve-Geburah” (i Moc)
  5. Następnie tą samą ręką dotknij prawego ramienia i wypowiedz: „Ve-Gedulah” (i Chwała)
  6. Następnie złóż ręce na wysokości serca i powiedz: „Le-Olam Amen” (Na Wieki Wieków, Amen)
  7. Opuść ręce do pozycji jak w punkcie 1.

II. Rytuał Pentagramu

  1. Stań twarzą w kierunku Wschodnim. Prawą ręką narysuj przed sobą Ziemski Pentagram Odpędzający. Wykonuje to się go zaczynając rysowanie pentagramu od wyciągnięcia prawej ręki na wysokość lewego uda, następnie przesuwa się rękę ponad głowę. Kolejno przesuwa się rękę na wysokość prawego uda, potem na poziom lewego ramienia, następnie prawego i z powrotem na poziom lewego uda. Wypowiedz (tj. wibruj): IHVH (Yod-He- Vau-He)   
  2. Obróć się w kierunku południowym. Narysuj w ten sam sposób pentagram i wypowiedz: ADNI (Adonai)
  3. Obróć się w kierunku zachodnim. Narysuj pentagram i wypowiedz: AHIH (Eheieh)
  4. Obróć się w kierunku północnym. Narysuj pentagram i wypowiedz: AGLA (Agla)
  5. Obróć się i znów stań twarzą skierowaną w kierunku Wschodu.
  6. Stań w rozkroku i rozłóż ręce i trzymaj je równolegle do ziemi, tak aby twoje ciało przypominało pentagram.
  7. Wypowiedz: „Przede mną Rafael. Za mną Gabriel. Po mej prawej ręce Michał. Po mej lewej Uriel.”
  8. Stojąc ciągle w pozycji pentagramu powiedz: „Przede mną płonie pentagram, a za mną lśni sześcioramienna gwiazda”. Na słowa „…płonie pentagram…” wyobraź sobie koło z białych lub fioletowych płomieni łączące narysowane wcześniej pentagramy wokół ciebie na wysokości serca.

III. Krzyż Kabalistyczny

Na zakończenie rytuału powtórz punkty od I-1 do I-7.

B) Cele przyświecające praktyce:

  • Wypędzenie-zapewnia ochronę, na tyle silną, żeby odeprzeć i utrzymywać z dala wszelkie sprawiające kłopot istoty astralne, na które możemy się natknąć. Ten efekt trwa aż do momentu zwanego „przypływem tattwy” – to znaczy do kolejnego wschodu lub zachodu słońca.
  • Oczyszczenie umysłu-ściśle wiąże się z powyższym aspektem, tu jednak w ujęciu psychologicznym, tzn. pomaga oczyścić umysł z niepotrzebnych myśli oraz wprowadzić się  w swego rodzaju ceremonialną przestrzeń, w której przechodzimy w inny stan świadomości.
  • Stworzenie sfery ochronnej – wznosi barierę ochronną na danym obszarze, co już nam sugeruje pkt. pierwszy.
  • Chwilowe oraz permanentne wzmocnienie aury – Wg Mistrza Theriona ,,Nawykowe, wielomiesięczne i wieloletnie stosowanie mniejszego rytuału odpędzania pentagramu (powiedzmy trzy razy dziennie) oraz ciągłe przybieranie boskiej formy Harpokratesa (zob. Equinox I, II i Liber 333, cap. XXV) powinno wytworzyć „prawdziwy krąg”, tzn. nieprzenikalną aurę Maga.” Ponadto po samym rytuale aura staje się zwykle przynajmniej na jakiś czas większa i przybiera niebieskawą barwę.

Ponadto w Większym Rytuale Pentagramu Crowley pisze: ,,O ile mniejszy rytuał pentagramu umieszcza Maga na ścieżce Samekh, o tyle Większy Rytuał umieszcza go na Ścieżce nad Gimel, zamiast za Tiphareth.” Wobec powyższych stwierdzeń uwidacznia się nam nowy, pełniejszy cel. Uważny czytelnik zapewne już w tym momencie wie, do czego zmierzam. Osobom mniej domyślnym postaram się nieznacznie podpowiedzieć. Jaki rytuał jest bezpośrednio przypisany i kojarzony z tą ścieżką? Otóż właśnie Liber Samekh (której w swoim czasie poświęcę inny artykuł). Każdy zapewne wie, czemu księga ta służy, zatem kontynuowanie tego wątku uważam za niepotrzebne. [Służy ona dokonaniu Wiedzy i Konwersacji Świętego Anioła Stróża. ~Rasphul]

C) Zmiany naniesione przez A.C. w ,,Magiji w Teorii i Praktyce” oraz inne ciekawostki.

Poniżej zamieszczam ,,przeklejony” rytuał z Magiji w tłumaczeniu Marka Uniejskiego:

Mniejszy Rytuał Pentagramu

  1. Dotykając czoła, powiedz: „Ateh” (Tobie).
  2. Dotykając piersi, powiedz: „Malkut” (Królestwo).
  3. Dotykając prawego ramienia, powiedz: „ve-Gebura” (i Moc).
  4. Dotykając lewego ramienia, powiedz: „ve-Gedula” (i Chwała).
  5. Splatając ręce na piersi, powiedz: „Le-Olam. Amen” (na wieki wieków. Amen).
  6. Zwracając się na Wschód, zrób właściwą bronią (zwykle różdżką) znak pentagramu i powiedz: YHVH.
  7. Zwracając się na Południe, zrób to samo, ale powiedz: ADNI.
  8. Zwracając się na Zachód, zrób to samo, ale powiedz: AHIH.
  9. Zwracając się na Północ, zrób to samo, ale powiedz: AGLA. (wymawiamy te imiona następująco: Jehowa, Adonai, Eheie, Agla)
  10. Rozkładając ramiona w kształcie krzyża, powiedz:
  11. „Przede mną Rafael”,
  12. „Za mną Gabriel”,
  13. „Po prawej ręce Michał”,
  14. „Po lewej ręce Auriel”,
  15. „Dokoła mnie płonie pentagram”,
  16. „A na filarze stoi sześcioramienna gwiazda”.
  17. Powtórz od 1 do 5, czyli powtórz Kabalistyczny Krzyż.

Pierwszą różnicą jest to, że dopiero w pkt. 6 zwracamy się twarzą na wschód. Sugeruje to, że krzyż kabalistyczny wykonujemy zwróceni na północ. Słuszność takiej tezy mogę podeprzeć faktem,  iż w ten sposób zaczynamy i kończymy kreślić Krąg dokładnie w tym samym miejscu. Drugim znaczącym odstępstwem od oryginału jest użycie zwrotu ,,dokoła mnie płonie pentagram” (tudzież ,,wokół mnie płomienie pentagramu” jak mówi inne tłumaczenie) zamiast ,,przede mną płonie pentagram” z oryginalnej wersji. Trzecią zmianą jest ,,ułożenie” heksagramu. W tym wypadku umiejscawiamy go nad sobą (w pewnym sensie także umiejscawiając go także i pod sobą), zamiast za sobą.

Czy powyższe różnice są istotne? Zależy to przede wszystkim od pkt. widzenia. Osobiście uważam,  że wersja z Magiji jest lepsza, ponieważ lepiej pokrywa się z istotą rytuału, towarzyszącymi mu wizualizacjami oraz jest to wersja ,,poprawiona” przez bardzo kompetentnego użytkownika. Ponadto Crowley umieścił w Liber 0 kilka ciekawych uwag na temat wibrowania Imion:

  • Wibracja imion bożych. W celu dalszego utożsamienia ludzkiej świadomości z czystą dawką tego, co ludzie nazywają imieniem jakiegoś boga, należy:
  • Stanąć z wyciągniętymi ramionami (zobacz ilustrację: Equinox nr 2, str. 13.);
  • Wykonać nosem głęboki wdech, wyobrażając sobie, że imię wybranego Boga przenika do wnętrza wraz z wykonywanym wdechem;
  • Wyobrazić sobie, że powietrze to przenika powoli z płuc do serca, splotu słonecznego, pępka, organów płciowych i tak dalej, aż do stóp;
  • Szybko wysunąć lewą stopę o jakieś 30 centymetrów, w chwili, kiedy powietrze dochodzi do stóp, pchnąć ciało do przodu i daj do przodu i wyciągnąć przed siebie ręce, by znajdowały się na wysokości oczu, przyjmując typową pozycja Boga Horusa. W tym samym czasie należy wyobrażać sobie to imię, jak pędzi w górę ciała, podczas gdy powietrze wydychane jest nozdrzami, powietrze, które do tej pory było przetrzymywane w płucach. Wszystkie te działania należy wykonywać z zaangażowaniem wszystkich sił.
  • Cofnąć lewą stopę, a palec wskazujący prawej dłoni położyć na ustach, przyjmując w ten sposób charakterystyczną pozycję Boga Harpokratesa.
  • Oznaką, że student wykonuje wszystko poprawnie jest to, że pojedyncza „wibracja” całkowicie wyczerpuje go fizycznie. Powinien być cały rozgrzany albo zacząć się gwałtownie pocić, powinien być tak osłabiony, że trudno mu ustać.
  • Oznaką sukcesu, choć postrzeganą tylko przez ucznia, jest usłyszenie imienia Bożego wykrzykiwanego gwałtownie, jakby za przyczyną dziesiątków tysięcy grzmotów. Powinno mu także wydawać się, że ten Wielki Głos dochodzi z zewnątrz, a nie z niego samego.
  • Z obu tych praktyk należy całkowicie wyeliminować świadomość, poza świadomością formy Bożej i jego imienia. A im więcej czasu zajmie powrót do normalnej percepcji, tym lepiej.

Sugerując się powyższym fragmentem należy zatem każdą wibrację Imienia wykonać w połączeniu  z pozycją Horusa oraz zwieńczyć ją Znakiem Milczenia.

Ponadto można zastosować jeszcze inne modyfikacje, np. użyć innego krzyża kabalistycznego. Oto dwa przykłady tego, czym możemy zastąpić standardowy:

Przykład Pierwszy

  • Dotknij czoła Znakiem Błogosławieństwa lub palcem wskazującym i wypowiedz: Ateh (Ty/Tobie)
  • Dotknij piersi i wypowiedz: Aiwaz (Anioł Eonu) lub IAO (Boskie imię Tiphareth)
  • Dotknij genitali i wypowiedz Malkuth (Królestwo)
  • Dotknij prawego ramienia i wypowiedz ve-Geburah (Potęga)
  • Dotknij lewego ramienia i wypowiedz ve-Gedulah (Sława)
  • Połóż dłonie obu rąk razem na piersi i wypowiedz le-Olahm, Amen (Na wieki Amen)

Przykład Drugi

  • Dotknij czoła i wypowiedz: Hoor Paar Kraat.
  • Dotknij piersi i wypowiedz: Heru Ra Ha.
  • Dotknij genitali i wypowiedz: Ra Hoor Khuit.
  • Dotknij prawego ramienia i wypowiedz: Ta Nech
  • Dotknij lewego ramienia i wypowiedz: Bes Na Maut
  • Połóż dłonie obu rąk razem na piersi i wypowiedz Ankh Af Na Khonsu wyobrażając sobie kwitnącą od środka krzyża pięciolistną różę.

D) Inne uwagi odnośnie Rytuału Pentagramu.

Szukając informacji w różnych źródłach natknąłem się na wersje rytuału z obszernie rozpisaną wizualizacją. Zamieszczam ją poniżej, jednak nie mogę jednoznacznie stwierdzić, czy jest ona w pełni wartościowa. Całość pokrywa się z kabalistycznymi odpowiednikami, jednak z drugiej strony teorie na temat wizualizacji Archaniołów są różne. Jedna głosi, że najlepiej jest wyobrazić sobie cztery jaśniejące postaci o niesamowitej ilości skrzydeł, inna sugeruje wizualizowanie jedynie zarysu sylwetek, kolejna zaś powiada, iż każdy ze strażników trzyma miecz i wagę (ponieważ każde z imion zawiera w sobie końcówkę AL). Koniec końców, każdy wie co najlepiej mu służy, a dociekliwych odsyłam do własnych poszukiwań. Poniższy fragment zaczyna się od wizualizacji Archaniołów, gdyż wcześniejszy fragment nie odbiega znacznie od znanych nam już wersji.

  • wibruj przede mną Rafael. Wizualizuj wysoką postać archanioła w świetlistej jedwabnej żółtofiołkowej szacie, stojącą bezpośrednio przed tobą. Wyobraź sobie chłodny powiew dochodzący z tego miejsca
  • wibruj za mną Gabriel. Wizualizuj drugą wysoką postać archanioła w świetlistej błękitno – pomarańczowej szacie, trzymającą w dłoni błękitny kielich i stojącą w strumieniu szybko płynącej wody, która wlewa się do pokoju za twoimi plecami
  • wibruj po prawej stronie Michał. Wizualizuj wysoką postać trzeciego archanioła w jaskrawoczerwono-szmaragdowej szacie stojącą na spalonej ziemi. U jego stóp igrają małe płomyki, w ręce trzyma stalowy miecz. Z tej części pokoju po twojej prawej ręce emanuje gorąco
  • wibruj po lewej stronie Uriel. Wizualizuj postać czwartego archanioła w szacie mieniącej się kolorami oliwkowym, cytrynowym, rdzawym i czarnym. W wyciągniętych rękach trzyma snopy zboża, stoi po twej lewej stronie, w bardzo żyznym krajobrazie
  • wibruj wokół mnie goreją pentagramy, nade mną świeci sześcioramienna gwiazda. Wizualizuj heksagram <sześcioramienną gwiazdę>. Trójkąt zwrócony wierzchołkiem ku górze jest czerwony, natomiast ten z wierzchołkiem skierowanym w dół – niebieski.

Star Ruby – Rubinowa Gwiazda

Zwrócony na Wschód stań w środku magicznego kręgu i weź bardzo głęboki oddech. Zamknij usta, naciskając dolną wargę palcem wskazującym prawej ręki, weź głęboki wdech, następnie oderwij palec od ust i zakreśl ręką okrąg, a wydychając powietrze, mocno wykrzycz: „APO PANTOS KAKODAIMONOS”. Tym samym palcem dotknij swoje czoło, mówiąc SOI, następnie swojego członka, mówiąc: O PHALLE, potem prawe ramię, mówiąc: ISCHUROS oraz lewe ramię, mówiąc: EUCHARISTOS. Następnie złóż ręce, splatając palce, i krzycz IAO. Podejdź na wschód. Wyobrażaj sobie intensywnie pentagram na czole. Przyciągając ręce do oczu, pchnij je przed siebie i wykonaj Znak Horusa, rycząc THERION. Daj odpocząć ręce, wykonując znak Hoor-paar-Kraata.

  • Pójdź na północ kręgu i powtórz to, mówiąc: NUT.
  • Pójdź na zachód i powtórz, ale szepcząc: BABALON.
  • Pójdź na południe i powtórz, ale krzycząc: HADIT.
  • Dopełniając krąg w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara, powróć do centrum i wznieś okrzyk 10 PAN, wykonując znaki N.O.X.:
  • Rozciągnij ramiona w formie TAU i powiedz cicho, ale wyraźnie:

PRO MOU IUGGES OPISO MOU TELETARCHAI TELETARCHAI EPI DEXIA SUNOCHES SUNOCHES EPARISTERA DAIMONOS PHEG El GAR PERI MOU O ASTER TON PENTE KAI EN TAI STELEI O ASTER TON EX ESTEKE.

  • Wykonaj ponownie „krzyż kabalistyczny”, tak jak poprzednio, i zakończ, tak jak zaczynałeś.

Rytuał nazwany przez Crowleya „nową i ulepszoną wersję Wypędzającego Rytuału Pentagramu… rytuału A.’.A.’..”. Jeśli ktoś jest zainteresowany szczegółową analizą rytuału (której tu nie przedstawię) zachęcam do odwiedzenia strony ,,Thelema et Agape”, a dokładniej artykułu ,,Analiza Rubinowej Gwiazdy”.  Sam Crowley włączył go do codziennych praktyk przeprowadzanych w opactwie thelemy.

Skupmy się jednak nad praktycznymi aspektami rytuału. Po pierwsze pragnę zamieścić tu tłumaczenie greckich słów wypowiadanych po znakach N.O.X. Wg mojej najlepszej wiedzy, brzmi ono następująco: ,,Przede mną Iunges za mną Teletarchai po mej prawej Sunoches po mej lewej Daimonos dookoła mnie gwiazda piątki a na filarze gwiazda szóstki.” Poniżej zaś zamieszczam opis właściwego wykonania tych znaków.

Znaki N.O.X.:

N.O.X. czyli Noc Pana. Gesty magiczne ,,wycofujące światło”. Należą do nich:

  • Znak Puella, czyli ,,dziewczynka”. Stopy trzymane razem, głowa pochylona, lewa ręka przykrywa czakrę muladhara (rejon pachwiny), prawe przedramię przykrywa pierś (pozycja Wenus Medycejskiej).
  • Znak Puer (N), czyli ,,chłopiec”. Stopy trzymane razem, głowa wyprostowana. Prawa ręka podniesiona z kciukiem wciśniętym między palec środkowy a wskazujący. Przedramię tworzy z ramieniem kąt prosty. Jest wyciągnięte do góry, podczas gdy ramię znajduje się na wysokości barków. Lewa ręka z kciukiem wyciągniętym do przodu i pozostałymi palcami zagiętymi spoczywa na połączeniu od ud (pozycja bogów Mentu, Khem itp.)
  • Znak Vir (O), czyli ,,mężczyzna”. Stopy trzymane razem. Ręce z zagiętymi palcami  i wyciągniętymi kciukami trzymane przy skroniach. Głowa pochyla się i wypycha do przodu, jakby naśladowała uderzenie rogatej bestii (pozycja Pana, Bachusa, itp.)
  • Znak Mulier (X), czyli ,,żona”. Stopy szeroko rozstawione, ręce wzniesione w kształcie półksiężyca. Głowa wygięta do tyłu (pozycja Bafometa, Witającej Izydy, Mikrokosmosu Witruwiusza).

Wykonanie ich służy lepszej pracy z energiami obecnego eonu. Reasumując podobnie jak  w przypadku Rytuału Pentagramu mamy do czynienia z czterema kierunkami świata, 4 strażnikami wokół nas, podobnym schematem ceremonii etc. Największą różnicę stanowi powyżej rozpisany fragment, który jest tu zupełną innowacją. Od siebie dodam, że ten rytuał warto stosować, będąc zagorzałym thelemitą lub po prostu szukając czegoś nowego, natomiast na początek lepiej jest pracować z prostszym rytuałem. Najważniejsze jest to, by występowało (przynajmniej  w subiektywnej opinii praktykanta) poczucie oczyszczenia i/lub bezpieczeństwa.

Gnostycki Rytuał Pentagramu oraz Krzyż Światła, czyli dwa najbardziej znane rytuały odpędzające Magii Chaosu

  1. GNOSTYCKI RYTUAŁ PENTAGRAMU

  • Weź kilka wdechów dla relaksu i uspokojenia
  • Otwarcie
  • Zawibruj głoskę I najwyższym dźwiękiem jaki potrafisz wydobyć. Wyobraź sobie kulkę światła w głowie.
  • Zawibruj głoskę E nieco niższym dźwiękiem, wyobrażając sobie światło w gardle.
  • Zawibruj A na niższym dźwięku, wyobrażając sobie światło w piersi, rozszerzające się na cały tors i ramiona.
  • Zawibruj O bardzo nisko, wyobrażając sobie światło w rejonie brzucha, rozszerzające się na nogi.
  • Zawibruj U najniższym dźwiękiem, jaki możesz osiągnąć, wyobrażając sobie światło w rejonie genitaliów.
  • Powtórz procedurę od końca: U – O – A – E – I.

(Wszystko to może zostać wykonane tak na głos, jak i szeptem czy tylko w myślach. Carroll zaleca wizualizować tak silnie, by czuć te punkty światła, energii w ciele. Wibrowanie głosek powinno trwać przez cały wydech. Nie należy się spinać i zbytnio zaburzać cyklu oddechowego, ale warto brać duże, zdrowe wdechy.)

Pentagramy

  • Lewą ręką nakreśl pentagram, w trakcie tego gestu wibrując I – E – A – O – U.
  • Przebij pentagram różdżką lub w inny sposób „uaktywnij” go.
  • Odwróć się o ćwierć koła w kierunku odwrotnym do ruchu wskazówek zegara (w lewo) i powtórz procedurę. I tak dalej.
  • Kiedy pentagramy zostały rozesłane na cztery strony świata, wróć do położenia początkowego i powtórz proces opisany wyżej jako otwarcie. Tym razem, dla odmiany, stanie się on naszym zamknięciem .

(Carroll każe wizualizować pentagramy bardzo mocno i wyraźnie. To dobra rada, ale należy zawsze powtarzać: nie wolno się za bardzo forsować. Bez lenistwa, ale też bez przesady. Inna ważna podpowiedź: wizualizuj i kreśl duże pentagramy. )

A) Cele przyświecające praktyce:

  • Obrona przed skutkami błędów w praktyce.
  • Obrona przed wrogimi wpływami parapsychicznymi.
  • Uzupełnienia zdrowia.
  • Uzupełnienia sił parapsychicznych.
  • Ćwiczenia wizualizacji.
  • Wstępnego egzorcyzmowania.
  • Osiągnięcia albo przywrócenia kontroli, równowagi i skupienia.

B) Uwagi i ciekawostki.

Oto kolejny rytuał wzorowany na Mniejszym Rytuale Pentagramu. W tym przypadku został on celowo pozbawiony odwoływania się do konkretnych bytów, tak by ceremonia była/wydawała się posiadać całkowicie neutralne zabarwienie (na tyle, na ile to możliwe). Ponadto istotą tego rytuału jest korzystanie z energii jaką możemy wykorzystać za pośrednictwem pkt. energetycznych. Wszystkie głoski pokrywają się z tymi, które przypisane są do poszczególnych czakr. Jak łatwo się domyślić są to kolejno: I- adźnia, E- visudha, A- anahata, O- manipura ( przy O otwartym, natomiast zamkniętym będzie to svadhisthana, można zatem wnioskować iż ta głoska wymówiona odpowiednio odnosi się do nich obu) , U- muladhara. Carroll ewidentnie pomija tu czakrę korony, z której w podobnych rytuałach (np. Środkowym Filarze) zazwyczaj sprowadzamy energię, w celu połączenia się z wyższym ja (dlatego też wspomniany rytuał jest formą samo inicjacji, czego prawdopodobnie nie można powiedzieć o omawianej tu ceremonii). Można zatem wysnuć tezę, że twórca stara się uczynić z maga byt samowystarczalny, ewentualnie korzystający z różnych poziomów wibracji, np. w celu rozbudzenia punktów enenergetycznych. Jednak z drugiej strony niechaj ciekawostką będzie, że sam Carroll mówi, iż sama nazwa rytuału ma upamiętniać szkoły gnostyckie czczące IAO jako magiczną siłę wszechświata. Koniec końców siły makrokosmiczne są tu wręcz całkowicie pominięte (przynajmniej w bezpośredni sposób). Ostatnią różnicą jest obracanie się w przeciwną stronę do wskazówek zegara, zamiast zgodnie z nimi. Jak zapewne każdy wie, w prawą inwokujemy, w lewą odpędzamy. W poprzednich wersjach następuje wezwanie strażników, którzy mają dopełnić ochrony. Tu z kolei z założenia nie zachodzi żadna interakcja z odrębnymi bytami, zwłaszcza ich przyzywanie, zatem nie ma powodu, by każdy możliwy gest nie miał zabarwienia jedynie wypędzającego. Reasumując nie jest to najbardziej polecany przeze mnie rytuał, choć bynajmniej nie uważam go za błędny, czy bezcelowy. Zdaje się być dość skuteczny i wolny od wierzeń, które często zniechęcają do siebie użytkowników (np. Boże Imiona odstraszające lucyferian), choć ociera się o religie wschodu.

2. KRZYŻ ŚWIATŁA

  • Nabieramy powietrza i unosząc prawą rękę ku górze wyobrażamy sobie punkcik światła tuż za zasięgiem palców.

Powoli opuszczamy rękę wzdłuż środkowej linii ciała aż do punktu między stopami. Wypuszczamy powietrze i wyobrażamy sobie świetlistą linię wędrującą wzdłuż ciała w dół- znad głowy aż do stóp.

  • Nabieramy powietrze ponownie i rozkładamy ramiona tak, aby tworzyły „krzyż”. Wypuszczamy powietrze z płuc i wyobrażamy sobie promień światła biegnący od dłoni do dłoni (prostopadły do poprzedniego)
  • Teraz nabierz powietrza i spleć ramiona na klatce piersiowej. Wypuść powietrze z płuc wyobrażając sobie przy tym falę jasnego światła rozprzestrzeniającą się po twoim całym ciele od punktu przecięcia dwóch świetlistych linii. Oddychaj głęboko i spokojnie. Poczuj moc.

Odpędzenie właściwe

  • Nabierz powietrza i nakreśl przed sobą pentagram zaczynając od góry, potem w dół do niższego punktu po lewej, do wyższego po prawej, wyższego po lewej, niższego po prawej i z powrotem do góry. Wypuść powietrze intonując „IAO” i wyobraź sobie pentagram płonący oślepiającym blaskiem.
  • Powtórz etap dla południa, zachodu i północy.
  • Unieś ramiona i wyrecytuj:

Wokół mnie rozbłyskują pięcioramienne gwiazdy.

Ponad mą głową nieskończone gwiazdy! Każdy mężczyzna i każda kobieta jest gwiazdą! Patrz, oto krąg Gwiazd!

 A) Objaśnienia i porównania.

Tym razem rytuał autorstwa pana Hine’a. Zaczynamy go od gestów i wizualizacji przypominających pierwotny krzyż kabalistyczny. Gdy już uda nam się naładować energią, zaczynamy kreślić pentagramy.  Tym razem jest to inwokujący, a nie odpędzający pentagram ziemi. Ładujemy je formułą IAO (życie-śmierć-zmartwychwstanie, gnostyckie Imię Słońca, przypisane do Tiphareth, zainteresowanych głębszą analizą tej formuły odsyłam do ,,Magiji w Teorii i Praktyce”), na koniec tradycyjnie unosimy ramiona i wypowiadamy ochronną formułę. Osobiście widzę tu odwołanie się do sił makrokosmosu, tak jak w Mniejszym Rytuale Pentagramu. W powyższej ceremonii widzę coś na kształt wariacji swego pierwowzoru, gdyż także ma ona wyraźnie solarny charakter, jednak ciężko jednoznacznie stwierdzić czemu ona tak naprawdę służy, poza rzecz jasna, oczyszczeniem i egzorcyzmem.

Rytuały oparte na czystej wizualizacji

Rytuał taki polega na wywarciu wpływu na świat astralny bez użycia jakichkolwiek fizycznych gestykulacji czy intonacji. Nim przejdziemy dalej pragnę jednak wyjaśnić co w kontekście tego punktu należy rozumieć jako oparcie na wizualizacji. Nie mam tu na myśli wykonywania jednego z wyżej wymienionych rytuałów w taki sposób, choć jest to możliwe i niekiedy polecane osobom bardzo doświadczonym i rozwiniętym, a czasem wręcz konieczne, np. podczas OOBE, ale to już zupełnie inna kategoria działań. Chodzi mi o wizualizację, dzięki której otaczamy się np. ochronnymi pierścieniami, jajem lub dowolnym wyobrażeniem które daje nam w jakiś sposób bezpieczeństwo, a które najczęściej kreujemy z energii, którą pobieramy z jakiegoś jasnego punktu, czy to utożsamianego  z czakrą korony, boskim światłem, czy po prostu czymś wyższym. Jest to moim zdaniem jedna  z najbardziej kontrowersyjnych technik odpędzania, które dotąd pojawiły się w środowisku magicznym.

  1. A) Wady i zalety.

Na początku przyjrzyjmy się korzyściom oraz ewentualnym brakom tego rytuału.

Zalety:

  • Możemy go wykonać zawsze i wszędzie.
  • Czas trwania jest absolutnie dowolny i zależy od potrzeb i preferencji.
  • Nie posiada systemu wierzeń, który mógłby wpłynąć na jego zabarwienie w jakikolwiek sposób.
  • Dobry jako narzędzie psychologiczne wspomagające zwalczanie stresu i umiejętność skupienia się.
  • Stosunkowo łatwe opanowanie podstaw, przynajmniej części teoretycznej.

Wady:

  • Niedoświadczony użytkownik zazwyczaj nie jest w stanie wyjść nim poza ramy ćwiczenia psychologicznego bazującego na wyobraźni, co zmniejsza znacząco powodzenie w wywieraniu wpływu na co bardziej ,,obiektywne” istoty.
  • Brak pracy z dodatkowymi, pomocnymi/stymulującymi energiami.
  • Ciężko wyczuć na ile egzorcyzm jest faktyczny.

Ponadto występujący brak symbolizmu uznać można za swego rodzaju wyjałowienie rytuału. O ile każdy z wyżej wymienionych miał w sobie ,,coś więcej”, o tyle prezentowany powyżej służy tylko jednemu celowi. Oczywiście wielu praktykującym to wystarczy, choć w moich oczach nie uchodzi za zaletę. Wyzbywanie się wszelkich gestów, formuł, czy innych aktów pomagających osiągnąć zamierzony sukces jest poniekąd nierozsądne. Oczywiście można usprawiedliwić to ambicją, czy psychologicznym podejściem do magii mówiącym, że jest to tylko metoda służąca autoprogramowaniu (choć pogląd ten rozpada się wraz z nabywaniem kolejnych doświadczeń), jednak uważanie takiej metody za optymalną trochę mija się z prawdą. Dużo łatwiej osiągnąć rezultat korzystając z metod wpływających głębiej na podświadomość, czy to w oparciu o teorię jungowskich archetypów, czy bazując na wdrukach w podświadomość opartych na wierzeniach własnego kręgu kulturowego. Taki rytuał odpędzania jest raczej utrudnieniem niż ułatwieniem, choć może okazać się przydatny wówczas, gdy nie możemy sobie pozwolić na nic więcej. Wszystkich obrońców  i zwolenników tej metody pragnę przeprosić za dość negatywny stosunek do powyższej techniki, lecz na swoje usprawiedliwienie dodam, iż powstał on na bazie różnych doświadczeń. Oczywiście każdy powinien sugerować się wyłącznie własnymi preferencjami i nie traktować moich słów niczym wyroczni, jedynie własne doświadczenie może stwierdzić ile wart jest obrany przez nas sposób. Koniec końców każdą z wymienionych powyżej technik da się osiągnąć zadowalający rezultat.

Kilka ważnych uwag na koniec

Przy wyborze rytuału:

  • Kieruj się tym czy i jak na Ciebie działa.
  • Dobierz taki rytuał, który w jak największym stopniu będzie oscylował wokół rzeczy szczerze utożsamianych wewnętrznie z sacrum, powinno to wzmocnić wszelkie wywoływane przez niego efekty.
  • W przypadku użycia ceremonii w charakterze otwarcia i zamknięcia większego rytuału wybierz taką, w której masz największe doświadczenie, nie zaś innej ,,wydającej się silniejszej”.

Ponadto warto jak najczęściej praktykować dany rytuał odpędzania, tak w celu wzmocnienia się, pozbycia z otoczenia ew. szkodliwych wpływów, jak i stopniowego zaobserwowania dodatkowych efektów, np. wpływu GRP na czakry etc.

Tekst pochodzi z publikacji Liber Asija opublikowanej w 2012 roku przez Krąg Ars Magna i jest autorstwa Fratra C.C.S.

O Rasphul

Adept magii z dziesięcioletnim doświadczeniem, szkolony od najmłodszych lat przez osobistego mentora, później rozwijał swoje zdolności w sposób samodzielny. Nieobce są mu praktyki medytacyjne, transu, magia rytualna z elementami magii ceremonialnej. Przeciwnik magii chaosu. Obecnie praktykuje hermetyzm Bardonowski. Motto magiczne: "Trzeba wiedzieć, żeby się odważyć, odważyć się, żeby zechcieć, chcieć, żeby osiągnąć Królestwo, a żeby panować, trzeba Milczeć."

Sprawdź Również

Wyzwanie Aetheriusa #2

Zapewne większość z Was zetknęło się już z naszym poprzednim wyzwaniem. Część z Was zapewne …

Powered by themekiller.com