Podziały magii

Ewolucja jest naturalnym prawem Wszechświata. W ten sposób powstały galaktyki, w ten sposób powstali ludzie. Nie ma rzeczy, która nie poddawałaby się ewolucji. Podobnie jest
z magią oraz jej wizją w poszczególnych miejscach na świecie i epokach w dziejach świata. Gdy tylko człowiek przystąpił do „ubrania magii w słowa” zaczął ją szufladkować, wymyślił mnóstwo podziałów magicznych. Moim zadaniem jest omówienie kilku z nich, konkretnie trzech choć zdaję sobie sprawę, że może ich istnieć więcej – chociażby podział z Liber Kaos Keraunos Kybernatos, pominięty przeze mnie tylko dlatego, bo podział tam opisany traktuję jako podział aktów magicznych, a nie samej magii.

Podział Pierwszy – czarne i białe

Najpopularniejszym i najmniej właściwym podziałem, jest ten na magię czarną oraz białą. Osoby uznające taki podział dzielą magię na taką o biegunie dodatnim i taką o biegunie ujemnym – dobrą i złą. W moim osobistym przekonaniu, żaden inny podział magii nie jest równie błędny, co ten. Czemu? Wyobraźmy sobie ogień, czysty płomień ogniska rozpalonego na polanie w pobliżu lasu, z dala od cywilizacji. Na tym ogniu człowiek pierwotny przygotowuje sobie jedzenie, oraz przy nim się ogrzewa. Czy to znaczy, że ogień jest dobry? Wątpię. Ponieważ ten sam płomień z tego samego ogniska, przez nieuwagę człowieka – lub z jego wolą – może roznieść się do okolicznego lasu, gdzie urośnie i będzie trawił w sobie wszystko, co żywe. A gdy to się stanie, znaczy to, że ogień jest zły? Nie. Wyobraźmy sobie teraz, że ten ogień to magia, energia płynąca z nas, z duchów lub
z otoczenia – nie jest to stosunkowo ważne – po prostu istnieje. Czemu mamy zakładać, że istnieje ta dobra magia i ta zła? W końcu ogień z mojej opowiastki jest jeden, raz służy dobru raz złu, ale pozostaje ten sam. Jedyne, co się zmienia to motywy ludzkie. Nie ogień jest zły, a to, co robi z nim człowiek podpalając las. Analogicznie jest z magią – nie może być zła sama w sobie lub dobra – to ludzkie motywy i sposoby jej wykorzystania są złe lub dobre.

Teraz zadajmy sobie jedno, małe pytanie: Czy człowiek, który użyje magii, by zabić przyszłego dyktatora – tyrana używa czarnej magii? A może jednak białej? Jeśli dobrem nazwiemy działanie, które da komuś (nie nam) korzyści czy to materialne czy jakiekolwiek inne, a złem nazwiemy takie działanie, które sprawi, że ktoś straci swój majątek – to pozostaje zadać pytanie: Dobrym, czy złym będzie jeśli pogrążę bogacza, by jego dobrami wspomóc najuboższych? Jest to pytanie, na które każdy odpowiedzieć powinien sam. Podobnie jest z magią – ona ma stałą naturę (może nie dosłownie – chaoci zapewne zarzuciliby mi, że nic nie jest stałe, wszystko się zmieni itp., jednak nie wchodźmy
w dywagację na ten temat), magia nie jest ani dobra, ani zła, jest źródłem chłodnej, górskiej wody, z której można zaczerpnąć by zaspokoić pragnienie, ale w której również można kogoś utopić.

Wniosek nasunął się nam już kilka chwil temu: MAGIA JEST NEUTRALNA. Nasze działania mogą być złe lub dobre, ale nie sama magia. Tym samym udowadniamy logicznie, że podział na czarną i białą magię jest najgłupszym wymysłem świata w sferze ezoteryki.

Podział Drugi – Modele Magiczne

Wydaje mi się, że podział ten cały czas istniał w psychice okultystów, magów i szamanów, ale dopiero całkiem niedawno został ubrany w słowa. Na czym ten podział ma polegać? Właściwie charakteryzuje to, z czym mag pracuje na poziomie mentalnym. O co w tym chodzi? Magia nierozłącznie (czy aby na pewno?) wiąże się z energią – podział tej energii oznacza tym samym podział samej magii. I tak właśnie wyróżniamy cztery modele magiczne, modele magicznej pracy:

  1. Model Spirytualny,
  2. Model Energetyczny,
  3. Model Psychologiczny,
  4. Model Informacyjny.

Mamy nazwy i co dalej? Postaram się pokrótce opisać każdy z nich.

Model Spirytualny zakłada, że otaczający nas świat pełen jest ciał subtelnych – duchów, demonów, czy podobnych im bytów. Osoba posługująca się tym modelem wchodzi w trans
i spotyka się z duchami, uzyskuje od nich odpowiedzi na nurtujące pytania, oraz nakłania dany byt do spełnienia woli maga/szamana. Mag porozumiewa się z duchami za pomocą rytuału przywołując je do siebie – inwokując magiczną przestrzeń oraz ewokując konkretne byty, lub wchodząc w trans i opuszczając swoje ciało – podróżując do świata duchów i tam z nimi pertraktując.

Model Energetyczny zakłada, że otaczający nas świat w całości składa się z energii życiowej, której odpowiednie działanie i drgania wpływają na świat realny. Tak więc rolą maga w tym wypadku jest odpowiednie zgromadzenie, zmodyfikowanie, ukierunkowanie i wysłanie odpowiedniej ilości energii, by takie działanie w mikrokosmosie dało widoczne efekty
w makrokosmosie, czyli w widzialnym świecie. Energia ta w różnych częściach świata bywa nazywana różnie: prana w hinduizmie, qi w Chinach, mana w religii polinezyjskiej,
a w Europie – vis vitalis oraz fluid magnetyczny.

Model Psychologiczny zakłada, że wszelkie działania magiczne zaczynają i kończą się
w naszej głowie. Za wszystko odpowiedzialna ma być ta część naszej psychiki, która jest przed nami zakryta – przez jednych nazywana podświadomością przez drugich nieświadomością. W rezultacie to właśnie odpowiednie programowanie podświadomości ma dać efekt magiczny, jakiego pożąda mag. By móc programować ten „magiczny” obszar psychiki, magowie wprowadzają siebie w trans, a następnie używają symboli i autosugestii by siebie zaprogramować. Chaoci nazywają ten stan gnozą, buddyści zaś – samadhi.

Model Informacyjny zakłada, że istnieje kosmiczna energia, którą można kształtować za pomocą informacji. Przy czym informacja ta jest czymś odrębnym od masy i energii, lecz może się z nimi wiązać. Cybermagowie wierzą, że wykorzystując centra magazynowania informacji, czyli mózg i czakry, mogą nadać przepływowi informacji pożądany kierunek,  odpowiednio przystosowując energię kosmiczną do swoich celów. Model ten jest podobny do energetycznego i wielu magów z pewnością korzysta z centrów magazynowania informacji pracując nie jako cybermagowie, lecz jako magowie modelu energetycznego. Jedyną rzeczą odróżniającą ten model od pozostałych jest stan umysłu maga – w tym schemacie nie potrzebny jest trans, cybermagowie działają w normalnym stanie świadomości.

Mówiąc o modelach magicznych, warto wspomnieć też o jednej rzeczy: większość okultystów korzysta z kilku rodzajów modeli – nawet nieświadomie. Najpopularniejsze jest połączenie modeli spirytualnego i energetycznego – w ten sposób powstały model spirytualno-energetyczny (najpowszechniejszy) daje obraz świata pełnego energii oraz duchów. A magowie na przemian komunikują się z bytami światów astralnych i kierunkują energie subtelne.

Wiele osób ma problemy z tym jakie dogmaty wyznawać i jakim modelem się posługiwać, dlatego właśnie powstało coś takiego jak Meta-Model. Meta-Model nie tłumaczy tego jaka jest natura świata (energetyczna, duchowa, psychologiczna, informacyjna), jego zadanie to ukazanie najlepszych technik przy konkretnych sytuacjach wyciągniętych ze wszystkich modeli.  Oznacza to, że mag wybiera sobie paradygmat przed rozpoczęciem pracy magicznej. Oczywiście może go zmienić w trakcie pracy. Zależy mu wyłącznie na największej skuteczności przy jak najmniejszych stratach (energetycznych, czasowych). To właśnie czas jest istotny. Nie będziemy przecież odprawiać kilkudniowych rytuałów modelu spirytualnego, by pokonać chwilowy, uciążliwy ból. Prędzej użyjemy modelu energetycznego na kimś, a na sobie psychologicznego, tworząc np. w kilka minut sigil.
W Meta-Modelu powstaje jednak problem dogmatycznej natury. Przyjmując pewien model magii i świata za prawdę, możemy mieć problem z akceptacją technik innego modelu, nawet jeśli będą bardziej efektywne.

  • Czy istnieją duchy?
  • W Modelu Spirytualnym istnieją.
  • A w Energetycznym?
  • W Modelu Energetycznym mamy do czynienia z subtelnymi formami energii.
  • A co z Modelem Psychologicznym?
  • Tam występują projekcje podświadomości.
  • A w Modelu Informacyjnym?
  • Tu mówi się o sektorach informacyjnych.
  • No dobrze, to istnieją te duchy czy nie?
  • W Modelu Spirytualnym istnieją.”(Modele Magii)

Taka pułapka logiczna powoduje, że musimy przeanalizować prawidłowość naszej wizji świata – naszego dogmatu. Chyba jest to nauka, byśmy nie przywiązywali się zbytnio do schematów, ponieważ obecnie nie jest to w „dobrym tonie”. Świat nie jest tylko czarny lub biały, nie ma prawd ostatecznych a jeden model magiczny równie dobrze może być zastąpiony innym. Najważniejsza więc jest praktyka i doświadczanie, odrzucanie
i analizowanie nowych technik i rytuałów. Bo magia ewoluuje.

Podział Trzeci – Wysoka czy Niska

Kolejnym podziałem magii zrodzonym u schyłku średniowiecza i na początku renesansu jest podział na magię wysoką i niską. W czasach prześladowań czarownic palono na stosach kobiety i mężczyzn, za to, że oddawali się woli diabła – zajmowali się magią niską, złą, demoniczną. Jednocześnie jednak na dworach królów znaleźć można było wszelkiej maści alchemików, astrologów oraz magów wysokich, których inkwizycja nie dręczyła. Czemu tak się działo? Otóż uważano, że magia wysoka pochodzi od Boga, że to on pozwala człowiekowi nią operować, a magowie robią to z niczyjej innej woli, jak z boskiej. W ten sposób powstała granica między magią niską, a tą wysoką. Minęło kilkaset lat, a granica ta nadal jest widoczna. Podział ten charakteryzuje to, z czym na poziomie materialnym, choć może nie tylko, pracuje mag.

Magia niska wzięła swój początek z animistycznych wierzeń plemiennych, ziołolecznictwa
i magii naturalnej preferowanej przez wiejskie znachorki. Wraz z przybyciem chrześcijaństwa i jego rozplenieniem, coraz skuteczniej zwalczano dawne wierzenia, nazywano ludzi poganami oraz heretykami, bluźniercami wyznającymi diabła. Rzecz jasna znachorki i czarownicy nie wyznawali diabła realnie, czcili naturę i jej cykle wraz z duchami przyrody i żywiołów. Ich działania magiczne miały prosty charakter – zawierały się
w sferach życia codziennego, od zaklęć na pozbycie się chorób, po rytuały mające zapewnić urodzaj. Po przeciwnej stronie barykady stali adepci magii wysokiej, hermetycznej, którzy pogardzali znachorami i ich praktykami. Sami woleli panować nad naturą niż żyć z jej rytmami i dążyć do Oświecenia.

Jaki charakter miały działania magii wysokiej i niskiej?

  1. Magia niska zajmowała się życiem codziennym i jego problemami, gdy magia wysoka poszukiwała recepty na Oświecenie i zrównanie z Bogiem.
  2. Magia niska żyła w zgodzie z rytmami natury, tymczasem magia wysoka chciała panować nad owymi rytmami.
  3. Magia niska charakteryzowała się szybkimi i nieskomplikowanymi operacjami magicznymi, zaś wysoka nacechowana była rytuałami zawiłymi często związanymi z długim czasem oczekiwania (np. rytuały ewokacyjne) i dużym stopniem wyrzeczeń (post, zahamowanie popędów cielesnych przez dany okres).
  4. Czarownicy i znachorki przygotowywali swoje narzędzia w równie skomplikowany sposób, co znawcy magii wysokiej, jednak były one tworzone z materiałów znajdujących się pod ręką –
    i zawsze naturalnych. Adepci magii ceremonialnej zaś korzystali z egzotycznych narzędzi, często sprowadzanych z odległych krajów. Ponadto magią wysoką najczęściej zajmowali się mężczyźni, natomiast magia niska była domeną kobiet.

Właściwie te cztery punkty moglibyśmy zminimalizować do dwóch najwidoczniejszych różnic: magia wysoka wykorzystywała o wiele droższe i trudniejsze do zrobienia akcesoria
i skupiała się nie na efektywności a raczej na transmutacji umysłu nieoświeconego w umysł oświecony. Obecnie magowie starają się zatrzeć różnice między jednym i drugim rodzajem magii między innymi przez mieszanie technik ceremonialnych i naturalnych. Jednak granica ta tkwi w naszej psychice od wielu pokoleń, jeszcze wiele czasu może minąć zanim zniknie.

O Rasphul

Adept magii z dziesięcioletnim doświadczeniem, szkolony od najmłodszych lat przez osobistego mentora, później rozwijał swoje zdolności w sposób samodzielny. Nieobce są mu praktyki medytacyjne, transu, magia rytualna z elementami magii ceremonialnej. Przeciwnik magii chaosu. Obecnie praktykuje hermetyzm Bardonowski. Motto magiczne: "Trzeba wiedzieć, żeby się odważyć, odważyć się, żeby zechcieć, chcieć, żeby osiągnąć Królestwo, a żeby panować, trzeba Milczeć."

Sprawdź Również

Czarostwo Kornwalijskie – Narzędzia Pellara

Ziemia, obserwacja, słuch, wiedza, chtoniczne siły czerwonego węża, duch, wody i wiatry to tak naprawdę …

4 komentarze

  1. pasowaloby jeszcze dodac podzial na biala i czarna wg Crowleya

Powered by themekiller.com