O żywiołach

Natura ma zawsze wagę w dłoni,
by ważyć żywioły i czynić z nich mieszanki”
Dom Pernety

Wstęp

Wiedzę o czterech żywiołach przekazała nam starożytna filozofia grecka, powinniśmy jednak przyjąć, że koncepcja owych pierwiastków istniała dużo wcześniej, po prostu nie została spisana. Dopiero grecki filozof Empedokles (490 – 430 r p.n.e.) zdefiniował po raz pierwszy cztery żywioły jako podstawowe materie świata. Prawdą jest, że Ziemia, Ogień, Woda i Powietrze to pierwotne siły działające na naszej planecie, ich harmonijna spójność tworzy nam możliwości do życia. Jest to jednak wyjątkowo delikatna struktura, a każda dysharmonia pierwiastków elementarnych powoduje spektakularne katastrofy naturalne: powodzie, trąby powietrzne, wybuchy wulkanów, trzęsienia ziemi. Do niektórych z nich rękę przykłada sam człowiek, kiedy to dany żywioł wymyka się spod jego kontroli.

W przeciągu stuleci nauka o żywiołach została uszczegółowiona i posługiwano się nią jako polem interpretacji niezliczonej ilości zjawisk i procesów zachodzących wokół nas. Gdzie byście się nie rozejrzeli wszędzie na tym świecie istnieje podział na cztery części. Posiadamy cztery podstawowe kierunki świata, dzień dzielimy na ranek, południe, wieczór i noc, Księżyc posiada cztery fazy w miesiącu, sam człowiek zaś składa się z ciała, duszy, umysłu
i uczuć. Wiedza o mocy żywiołów pozwoli nam dobrać odpowiednie symbole i inwokacje do naszych rytuałów.

Materia prima i żywioły

Rozpoczynając wszelkie rozważania na temat żywiołów należy wyjść od greckiej filozofii. Autor dzieł „O naturze” oraz „Oczyszczenia” Empedokles z Akragas należał do grona presokratyków, którzy pogodzić chcieli teorie Parmenidesa o wieczności Bytu oraz przekonanie o zmiennej rzeczywistości. Z jednej więc strony głosili oni wieczność pryncypiów, z drugiej zaś dopuszczali do zmian na zasadzie kombinacji arche. Empedokles rozróżniał sześć fundamentalnych zasad, cztery bierne w postaci Ognia, Wody, Ziemi
i Powietrza oraz dwie czynne w postaci Waśni i Miłości. Świat periodycznie powstaje i ginie wskutek działania Waśni i Miłości, na przemian mieszających cząstki pryncypiów biernych (działanie Miłości) oraz rozdzielających je i grupujących według rodzaju (działanie Waśni).

Ideę ową w późniejszym czasie nieco zrewolucjonizował jeden z atomistów – Arystoteles ze Stagiry (384 – 322 r p.n.e). Według Arystotelesa każdy byt z wyjątkiem czystych inteligencji posiada materię i formę. Materia (hyle) jest tym, z czego rzecz jest zrobiona, zaś forma (eidos) to, to czym rzecz jest w istocie. Forma nadaje strukturę i jedność materii. Sprawia, że materia jest tym czym jest. A zatem forma to nie tylko zewnętrzny kształt rzeczy. Zaś materia pozbawiona formy jest czymś nieokreślonym i dlatego potencjalnym. Pojęcia formy i materii są do pewnego stopnia względne. Odwołując się do współczesnego przykładu, w atomie wyróżnić można np. formę (fa) i materię (ma). Atomy (wraz z fa i ma) tworzą z kolei materię np. Glina składa się więc z formy (fg) oraz materii (mg – tj. atomów, składających się z fa i ma). Glina (fg + mg) może następnie stać się materią cegły (mc), tworząc, wraz z formą cegły (fc), cegłę (złożoną z fc i mc) itd.

Szczególnym rodzajem materii jest materia pierwsza – tj. materia najbardziej elementarnego obiektu. Materia ta nigdy nie występuje bez nabudowującej się nad nią formy (można ją tylko wyabstrahować myślowo), sama nie rozkłada się już natomiast na bardziej elementarną formę i materię.

W ten sposób dochodzimy do założenia, że żywioły powstają na skutek odziaływania na materię pierwszą czterech jakości: ciepła, zimna, suchego i wilgotnego. W tych warunkach Ogień pochodzi z pierwotnej materii, do której należy dodać ciepło i suchość. Podobnie jest z Powietrzem, w którym to ciepło i wilgoć przybierają materia prima, zaś w wodzie wprost przeciwnie, to zimno i wilgoć wchodzą w reakcję. W Ziemi natomiast mieszają się zimno i suchość. Ta egzystencja jest uzasadniona poprzez fakt, że cztery jakości arystotelesowskie mogą zostać zastąpione w żywiole przez przeciwstawną wartość. Według Arystotelesa żywioły są niezmienne i mają możliwość przekształcania się, eliminując ślady pierwotnych substancji.

Trzy zasady alchemików

Bardzo istotne jest, by nie pogubić się w terminologii hermetycznej, gdzie cztery żywioły odpowiadają kategoriom operatywnym. To właśnie ziemia, powietrze, woda i ogień są podstawą dla struktury ziemskiej i niebiańskiej. Jednakże w trakcie dokonywania Dzieła żywioły te, wbrew myśli laików, ograniczają się wyłącznie do trzech zasad poszczególnych ciał, tym samym poza odzwierciedleniem materii, którą oznaczają, stany te są fundamentalnymi zasadami stosowanymi na poziomie duchowym i filozoficznym.

Cztery żywioły odpowiadają rzeczywistości oraz ogólnym stanom materii. Ziemia jest symbolem i odzwierciedleniem stanu stałego, Woda stanu ciekłego, Powietrze to symbol ulotności. Ogień jest jeszcze bardziej subtelny, odpowiada zarówno pojęciu substancjalnemu eterycznego fluidu, symbolicznego odzwierciedlenia światła, gorąca, elektryczności, jak i fenomenalnemu pojęciu ruchu ostatnich cząsteczek ciała.

Dokonanie Wielkiego Dzieła alchemików opartego na Tablicy Szmaragdowej Hermesa Trismegistosa zakłada zaakceptowania prawa jedności materii oraz prawa analogii ukazując etapy Stworzenia w następujący sposób:

„Słońce jest jego ojcem” – poprzez ogień, który wytwarza.
„Księżyc jest jego matką” – stanem ciekłym otrzymanym przez rozpuszczenie.
„Wiatr niósł go w swoim brzuchu” – przekształcenie wody w parę.
„Ziemia jest jego żywicielką” – materia w konsekwencji powinna stać się stała.

Ogień jest elementem napędowym, zasadą męską; woda jest przedmiotem, zasadą żeńską; powietrze jest witalnym fluidem, żywiołem reprodukcji; rezultatem tej walki jest ziemia, matka wspólna wszystkim ciałom.

Łącząc cztery żywioły, elementarne jakości oraz trzy zasady alchemicy tworzą widzialny wykres, przedstawiony niżej, proponując doświadczalną ścieżkę współgrania żywiołów na drodze duchowej.

trzy zasady

Piąty żywioł

Wszystkie wcześniejsze podziały wskazywały na istnienie czterech podstawowych żywiołów. Nazywano je różnie, substancjami elementarnymi, arche, pryncypiami. Arystoteles w swych rozważaniach wspominał o materia prima, lecz nie traktował jej jako żywiołu samego w sobie. Alchemicy mówili o trzech zasadach, te zaś powstawały z połączenia czterech żywiołów. W ten sposób w naszym rozumieniu może utrwalić się pogląd istnienia wyłącznie czterech elementów naturalnych. Co ciekawe pogląd ten jest wyjątkowo błędny. Opierając się na Sefer Jecira, kabalistycznym dziele możemy dojść do wniosku, że cztery pryncypia wywodzą się z piątego – ducha. Staje się on tutaj żywiołem nadrzędnym, kwintesencją, z której wytwarzane są kolejne pierwiastki. Pięknie prezentuje się to na magicznym symbolu, którym jest pentagram. Każde z ramion pięcioramiennej gwiazdy symbolizuje konkretny żywioł.

 pentagram

Tak zaprezentowana manifestacja pięciu żywiołów pokazuje bardzo istotną zależność. Duch jako pryncypium stwarza pierwszy element – Ogień, który jest energią napędową, aktywną. Następnie powstaje Powietrze, które symbolizuje intelekt. Po nim jest żywioł Wody, będący analogią uczuć. Ostatecznie spotykamy Ziemię, która to symbolizuje ciało. Jakby tego było mało jeśli odwrócimy powyższy proces ujrzymy zmianę stanów skupienia. Ziemia -> Woda -> Powietrze -> Ogień -> Duch da nam nic innego jak: Ciało stałe -> Ciecz -> Gaz -> Plazma -> Siatka Bossego-Einsteina. Zrozumienie tego procesu wymagało od nas śmiałego odkrycia naukowego, a już starożytni zdawali sobie sprawę, że taka struktura pryncypiów jest właściwa.

Koncepcja wschodnia

Na wschodzie, a konkretniej w Chinach idea żywiołów jest nieco inna. Podobnie jak u nas można spotkać je w liczbie pięciu, jednak same elementy się różnią. W Chinach przyjmuje się za żywioły następujące substancje: Ogień, Ziemię, Metal, Wodę i Drewno. Jak widzimy zrezygnowano całkowicie z Ducha, oraz Powietrza. Zachowana liczba pozwala nam mimo to na rozłożenie pierwiastków na ramionach pentagramu, podobnie jak w naszej tradycji.

 wschodnie żywioły

W tej dalekowschodniej tradycji dochodzi do powstania trzech cykli: dominującego, który określony jest ramionami pentagramu; cyklu produktywnego oznaczonego niebieskimi strzałkami; cyklu redukcyjnego, oznaczonego strzałkami barwy czerwonej na powyższym wykresie.

Symboliczne wyjaśnienie cyklu produkcyjnego jest najłatwiejsze do zapamiętania: Ogień spala przedmioty, które stają się Ziemią, z niej zaś wydobywa się Metal, za pomocą metalowych rur rozprowadza się Wodę, ta zaś jest substancją dzięki, której rosną drzewa, a więc tworzy Drewno.

Cykl dominujący (inaczej nazywany kontrolnym) opisany przez ramiona pentagramu przebiega w następujący sposób: Ogień -> Metal -> Drewno -> Ziemia -> Woda -> Ogień.
A opisać można go w sposób następujący: Ogień topi Metal, metalowe narzędzia niszczą Drewno, drewniane narzędzia służą obrobieniu Ziemi, Ziemia może służyć do stworzenia wałów powstrzymujących Wodę, Woda gasi Ogień.

Cykl redukcyjny pozwala wpływać jednym elementem na drugi i w ten sposób otrzymujemy zależność: Ogień -> Drewno -> Woda -> Metal -> Ziemia -> Ogień, której symbolikę tłumaczyć możemy w sposób następujący: Ogień spala Drzewo, Drzewo wchłania Wodę, Woda koroduje Metal, Metal zanieczyszcza Ziemię, Ziemia zasypuje Ogień.

Jak widać chiński sposób pojmowania pierwiastków jest nieco mniej metafizyczny niż nasz, ale jednocześnie o wiele bardziej skomplikowany.

Ogień

ogieńPierwszym stworzonym z Ducha żywiołem był Ogień. Należy pamiętać, że Ogień podobnie jak inne elementy nie istnieją wyłącznie w sferze fizycznej, a są produktem Ducha na każdej płaszczyźnie, tworzą i spajają wszystkie wymiary fizyczne i duchowe. Podstawowymi cechami Ognia jest oczywiście Suchość i Ciepło, jednak każdy pierwiastek posiada dwa dodatkowe atrybuty: stronę aktywną i pasywną. Strona aktywna (pozytywna) jest zawsze tą budującą, kreującą, natomiast biegun pasywny jest destrukcyjny, nihilistyczny. Ogień ma charakter męski i ekspansywny. Aspektem Ognia jest Światło, które również ma ekspansywną naturę – rozświetla, penetruje, Każdy element Ognia można przekształcić w Światło i odwrotnie.

Woda

wodaPierwiastek ten stoi w opozycji do Ognia, jest żywiołem o cechach Wilgoci
i Zimna, ekspansywność Ognia została tutaj zastąpiona cechą kurczenia się. Biegun aktywny jest życiodajny, odżywczy i zachowawczy, zaś negatywny pozostaje destruktywnym, fermentującym. Woda jest pierwiastkiem stricte żeńskim i nieekspansywnym. Aspektem Wody jest Ciemność, która to jest zaprzeczeniem natury Światła – posiada cechy pasywne, negatywne. Zarówno Światło jak i Ciemność powstały poprzez wzajemne odziaływanie Ognia i Wody.

Powietrze

powietrzeWiele osób traktuje żywioł Powietrza jedynie jako równoważnię między żywiołami Ognia i Wody, widzą go w roli mediatora. Uzyskał od Ognia atrybut Ciepła, zaś od Wody atrybut Wilgoci. W ten sposób życie staje się możliwe, a Powietrze otrzymuje dwa bieguny, od Ognia – aktywny i pasywny od Wody.

Ziemia

ziemiaPodobnie jak Powietrze, nie jest elementem w takim stopniu jak Woda czy Ogień. Ziemia powstała z oddziaływań pozostałych trzech elementów i jednocześnie spaja je ze sobą. Tworzy stabilną konstrukcje czteroelementową. W ten sposób pierwiastek Ziemi stał się strukturą posiadającą jednocześnie cechę ekspansywności, jak i kurczenia się. Ziemia łączy w sobie Zimno i Suchość. Dzięki niej możemy mówić o wadze, czasie i przestrzeni.

Duch

duchPiąty żywioł jest pra-istotą wszystkiego. To z niego wywodzą się pozostałe żywioły. Jest najwyższą, najpotężniejszą egzystencją oraz przyczyną wszystkich rzeczy, i wszelkiego istnienia. Bez przestrzenna i bezczasowa. Kwintesencja alchemików. Wszystko we Wszystkim.

Istoty żywiołów

Duchy żywiołów to istoty natury, które personifikują w sobie właściwości poszczególnych elementów. Ich charakterystyczną cechą jest to, że składają się wyłącznie z jednego wybranego żywiołu, a więc w pełni reprezentują jego naturę i temperament. Człowiek dla przykładu jest mieszaniną czterech żywiołów (właściwie pięciu). Elementale nazywane również żywiołakami, devami czy aniołami natury posiadają rzecz jasna wieczną, nieśmiertelną duszę. Wynika to z faktu, że cztery podstawowe pryncypia są wieczne. Oczywiście moglibyśmy owe duchy nazwać naturalnymi siłami przyrody, jednak magia w tym przypadku nadaje im rolę istot inteligentnych. Każde z nich zamieszkuje konkretny plan. W ten sposób plan Ziemi zamieszkany jest przez Gnomy, plan Wody przez Rusałki, plan Powietrza przez Sylfy, a plan Ognia przez Salamandry. Żywiołaki to istoty utworzone z materii żywiołu do jakiego przynależą, tak więc ciała Gnomów złożone są z ziemi, Sylfów utkane z powietrza, Salamander ukształtowane z płomieni, zaś Rusałek uformowane z wody. Każda grupa duchów ma swoich przywódców, władcę/władczynię o cechach żywiołu, którym włada i obu płciach naraz. Władcą Gnomów jest Ghob, Sylfów – Paralda, Salamander – Djin, zaś Rusałek – Niksa.

Istoty wody w swej naturze są najbardziej przychylne człowiekowi, ciekawe naszego planu
i ludzi samych w sobie. Podania mówią o ich łagodnym usposobieniu i dużej wrażliwości. Aby przywołać te duchy, mag musi „spiętrzyć” żywioł Wody w swoim otoczeniu. Najlepiej rozpocząć przywołanie w czasie odpowiadającym tattwie wody lub w porze wieczornego półmroku. Pokój należy pogrążyć wówczas w zielonym świetle, a jako środek pomocniczy ustawić kielich z wodą i wypalić mirrę, lotos bądź inne wodne kadzidło. Przywołania dokonuje się będąc zwróconym na zachód. Do nawiązania kontaktu można posłużyć się magicznym lustrem.

Istoty ognia są w swej naturze bardzo wybuchowe i agresywne, często wrogie wobec człowieka, który nie okazuje im szacunku, lub co gorsza wykazuje lęk przed nimi. Możliwym jest, że powszechny wizerunek diabła jako istoty o czerwonej skórze z trójzębem w rękach ma swoje źródło w przekazach na temat astralnej manifestacji Salamander. W celu przywołania istot ognia należy najpierw wytworzyć ognistą atmosferę, poprzez spiętrzenie żywiołu Ognia, najlepszymi okresami do tego są tattwa ognia bądź południe. Oświetlenie pomieszczenia powinno być czerwone. Do okadzania nadają się kadzidło, kamfora oraz w szczególności liście pokrzywy. Zapalenie ognia lub świecy wydaje się wyjątkowo pomocne. Przywołania dokonujemy zwróceni na południe, trzymają w rękach różdżkę, bądź trójząb. Można oczywiście również użyć magicznego lustra.

Istoty powietrza jak mówią podania w swej naturze są bojaźliwe i unikają zazwyczaj ludzi. Astralne manifestacje Sylfów przypominają chrześcijańską wizję aniołów i możliwym jest, że część objawień była sprawką istot powietrza, które przybierały właśnie taką, astralną formę. Przywoływanie Sylfów może być niebezpieczne, jeśli bowiem popadniemy w ich niełaskę, bardzo szybko mogą wyrządzić nam znaczne szkody. Ponadto jako istoty o charakterze ulotnym nie znoszą one ludzkiej chęci zawładnięcia nad nimi, dojść może jedynie do partnerskiej współpracy maga z Sylfami. Aby je przywołać należy spiętrzyć żywioł Powietrza w czasie trwania tattwy powietrza lub o świcie. Magiczna lampa powinna dawać niebieskawe lub zielonkawe światło, do okadzania należy użyć pączków róży, leszczyny lub fiołków. Podczas przywołania należy być zwróconym na wschód, można zakreślać wówczas pentagram za pomocą pióra. Oczywiście można nawiązać kontakt za pośrednictwem lustra.

Istoty ziemi to duchy związane silnie z miejscami mocy charakterystycznymi dla swojego żywiołu – górami, jaskiniami. W zależności od stopnia rozwoju Gnomów, podania mówią
o ich psotliwym charakterze, który dawał się we znaki nieostrożnym adeptom lub wyjątkowej mądrości i stabilności. Aby przywołać Gnomy do siebie należy spiętrzyć żywioł Ziemi w trakcie trwania tattwy ziemi lub o północy. Jako kadzidła można użyć styraksu lub tui. Lampa powinna oświetlać pomieszczenie na żółto. Gnomom na białej chustce można złożyć dary ofiarne w postaci owoców i orzechów. Dokonując przywołania należy zwrócić się na północ, do komunikacji można użyć lustra magicznego.

W ten sposób omówiliśmy naturę i elementy składowe przywołania istot czterech żywiołów. Jednak niektóre książki wskazują na jeszcze jeden rodzaj istot należących do piątego żywiołu – Ducha. Oczywiście piąty pierwiastek jako ten elementarny, pierwotny w podaniach magicznych i pismach alchemicznych przyjmuje postać pierwotnej siły napędowej utożsamianej z mitologicznych, archetypowym i symbolicznym smokiem. W alchemii możemy spotkać postać węża bądź smoka połykającego własny ogon – Uroborosa symbolizującego jedność materii, a więc pasującego do natury piątego elementu. Jeśli faktycznie bylibyśmy w stanie upersonifikować żywioł Ducha, z pewnością posiadałby silnie rozwinięte poczucie ładu, sprawiedliwości, porządku, a jego natura byłaby komplementarna.

Opanowanie żywiołów

„W ten sposób kapryśny i lekkomyślny mag nigdy nie opanuje Sylfów, tak jak powolny, oziębły i zmienny w swym usposobieniu nie zostanie nigdy władcą Rusałek. Gniew drażni bardzo Salamandry, a brutalna żądza staje się rychło bezwolną zabawką Gnomów. Dlatego właśnie mag musi być tak szybki i tak aktywny jak Sylfy, ruchliwy i wrażliwy jak Rusałki, czynny i silny jak Salamandry, pracowity i cierpliwy jak Gnomy; jednym słowem musi on pokonać te duchy ich własnymi siłami, bez poddawania się ich charakterystycznym słabościom. Jeśli pod tym względem jest ktoś człowiekiem silnym,  opanowanym i mądrym, to poprzez ćwiczenia dojdzie do wspaniałych rezultatów, bowiem cały świat będzie mu usłużny. Pójdzie w czas niepogody i ani jedna kropla deszczu nie spadnie na niego, wiatr nie poruszy ani jednej fałdy jego odzienia, będzie przechodził przez ogień, a płomienie nie będą się go imały, chodził będzie po wodzie i widział będzie pod swoimi stopami, przez najgęstsze nawet warstwy ziemi, głęboko ukryte diamenty. Te obietnice wydają się przesadne tylko dla pospolitego rozumu, bowiem jeśli mądry człowiek będzie czynił w praktyce wszystko tak jak tu zostało powiedziane, to dokona rzeczy o wiele większych i o wiele bardziej godnych podziwu. Tymczasem poprzestańmy na tym, że nie ulega wątpliwości, iż nad elementami można do pewnego stopnia kierować, że można je w pewnym sensie zmieniać i wstrzymywać ich działanie.”

Eliphas Zahed Levi, Wysoka Magia

Oczywiście Eliphas Levi w swojej książce „Wysoka Magia” podaje sposoby opanowania elementów i wywarcia dobrego wrażenia na żywiołakach między innymi poprzez przejście czterech prób polegających na ekstremalnie trudnych zadaniach związanych z żywiołami, jak przepłynięcie rwącej rzeki, przejście po kładce nad przepaścią, wejście bez strachu w ogień czy wejście na szczyt góry w czasie burzy. Próby te są zarówno niebezpieczne, co jak sądzę z punktu widzenia magii zapewne skuteczne. Nam jednak wystarczy wspomnieć tutaj ćwiczenia ducha pozwalające na harmonizowanie żywiołów w sobie i współpracę z nimi. Uznać możemy zatem, że ćwiczenia niżej zaprezentowane nie służą zawładnięciu nad żywiołami, a jedynie wykazaniu chęci współpracy z nimi i istotami, jakie patronują pryncypiom.

Uświadomienie sobie żywiołów

Jeśli pragniemy opanować żywioły musimy w pierwszym rzędzie nauczyć się rozpoznawać ich wpływy działania w przyrodzie i naszym organizmie. W tym celu możemy posłużyć się ćwiczeniami zaprezentowanymi w książce „Magija współczesna. Dwanaście lekcji Wysokiej Sztuki Magicznej” D. M. Kraig, których przytaczanie tutaj mijałoby się z celem – można odnieść się do powyższego źródła. W skrócie mówiąc polegają one na wyodrębnianiu archetypowych manifestacji żywiołów w naszym życiu codziennym, a także porównywanie ich z fizycznymi odczuciami, tj. zrozumienie, że archetypowy żywioł Ziemi jest zimny i suchy, choć jego manifestacja może wydawać się zimna i mokra – a powodem takiej sytuacji jest fakt, że w przyrodzie nie spotykamy wyłącznie jednego żywiołu. Natura to ich mieszanina.

Kumulowanie energii żywiołu

Należy przyjąć wygodną pozycję medytacyjną, a następnie wyobrazić sobie cały Wszechświat jako nieskończony ocen, w którego centrum znajduje się mag. Za pomocą techniki głębokiego oddychania mag wdycha otaczającą go wodę do swojego ciała wyraźnie odczuwając jej chłód i siłę magnetyczną. Podczas oczyszczania organizmu z wpływu elementu Wody należy wykonać taką samą liczbę oddechów jak podczas wdychania żywiołu.

Aby wchłonąć energię żywiołu Ziemi należy w podobny sposób wyobrazić sobie siebie we Wszechświecie zbudowanego z litego, ciężkiego, gęstego kamienia i ziemi. Musisz wyraźnie poczuć otaczający cię ciężar. Gdy to zwizualizujesz należy rozpocząć wdychanie energii żywiołu całym swoim ciałem. Masz czuć jak przepełnia cię masa ziemi, aż staniesz się ciężki jak byłbyś z ołowiu. Wydychając ową energię należy wykonać tyle samo oddechów, aby w pełni pozbyć się wpływów żywiołu Ziemi.

Żeby wchłonąć energię Ognia, należy w podobny sposób zwizualizować sobie cały Wszechświat jako olbrzymie morze ognia, lawy. Podczas wdychania masz czuć gorąco, przywoływać zapach siarki. Cel ćwiczenia zostanie spełniony, gdy twoje ciało ociepli się w wyczuwalny sposób. Wydychaj energię ognia, aż twoje ciało zacznie odczuwać normalną, typową temperaturę.

Jeśli pragniesz wykorzystać energię powietrza wyobraź sobie, że znajdujesz się w nieskończenie rozległym pomieszczeniu, w którym jest tylko powietrze. Zasysaj je do ciała całym sobą licząc oddechy, masz czuć jego orzeźwiający wpływ, napełniaj się nim, aż doznasz poczucia lekkości. Wówczas ćwiczenie zostanie spełnione, a gdy to się stanie należy opróżnić swój organizm z nadmiaru tego żywiołu.

Spiętrzenie żywiołów

Jest techniką rozszerzającą powyższe ćwiczenia i pozwalającą nam na naładowanie przedmiotu, osoby, bądź pomieszczenia energią danego żywiołu. Spiętrzenie żywiołu jest pomocne w trakcie dokonywania przywołania elementali.

Naładowanie przedmiotu energią żywiołu polega na wcześniej opisanym wchłonięciu energii
w siebie, a następnie jej ukierunkowaniu podczas wydychania powietrza w stronę przedmiotu – można to zrobić wskazując na ten przedmiot np. palcem ręki wysyłającej (u praworęcznych prawa ręka, u leworęcznych lewa).

Jeśli energia ma być przeniesiona do ciała innego człowieka np. w procesie leczenia, mag przenosi się jak opisano wcześniej do przestrzeni danego żywiołu, jednak nie wchłania energii w siebie, a siłą swej woli kieruje ją bezpośrednio do ciała innego człowieka. Taki proces wykonuje się kilkakrotnie.

Natomiast jeśli pragniemy spiętrzyć dany żywioł w pomieszczeniu – w celu chociażby przywołania ducha żywiołu, wchłaniamy energię konkretnego pierwiastka w siebie, a potem wypuszczamy ją w pomieszczeniu jako energię wypływającą z naszych dłoni i splotu słonecznego. Po dokonaniu przywołania należy ową energię ponownie wchłonąć w siebie, a następnie pozbyć się jej wydychając do przywołanej wcześniej przestrzeni danego żywiołu.

Wykonanie powyższych praktyk pozwoli zaznajomić nam się z energią żywiołów i posiąść nad nimi częściową władzę, skupiającą się nad kierunkowaniem energii owych pryncypiów
i wykorzystywaniem ich naturalnych właściwości. Jeśli ktoś pragnie tworzyć rytuały ze świadomym usytuowaniem w nich mocy żywiołów, powinien zapoznać się z poniższą skróconą wersją tabeli korespondencji żywiołów sporządzoną przeze mnie.

tabela żywiołów

Krytyka naukowa

Myślę, że nawet wielu magów nie jest w stanie zaakceptować faktu, że wszystko składa się z pięciu elementarnych pierwiastków, będących pierwotnym arche. W końcu posiadamy układ okresowy pierwiastków, którego istnienia jesteśmy w stanie dowieść doświadczalnie. Jednak różnica między pierwiastkami takimi jak złoto, srebro, aluminium, ksenon czy hel, a pierwiastkami – żywiołami polega na tym, że pierwsze naukowe określają skład chemiczny, zaś drugie magiczne, dotyczą wyłącznie jakości materii. W ten sposób chlor zbudowany jest z pewnej ilości ognia, powietrza, ziemi i wody. Dzięki takiemu podejściu dochodzimy do wniosku, że magia z nauką nie kłócą się w tym miejscu, a zdroworozsądkowe podejście każe nam po prostu zapamiętać różnicę między tymi dwoma rodzajami pierwiastków.

One thought on “O żywiołach

  1. Pingback: Anonim

Comments are closed.