Notatki o Kabale – Tiferet

Tiferet

„W tym momencie pozostaje Ci nic, tylko wybuchnąć głośnym śmiechem.”

„Z Ducha Zen” Alana Wattsa

Sefira Tiferet leży w sercu Drzewa Życia i tak samo jak do Rzymu, prowadzą do niej wszystkie ścieżki. No, prawie wszystkie. Tiferet posiada ścieżki łączące ją z każdą sefirą za wyjątkiem Malchut. Skoro Drzewo Życia jest mapą, to sefira tytułowana Tiferet czyli Piękno albo Rachamin co oznacza Miłosierdzie jasno przedstawia coś o centralnym znaczeniu. Co takiego ona reprezentuje?

Czy możesz wyobrazić swoim okiem umysłu czym ona może być? Czy czujesz w sobie cokolwiek, kiedy kontemplujesz Tiferet? Czy zapytany, będziesz potrafił określić co ona oznacza? Cóż, jeśli potrafisz zrobić jakąś lub każdą z tych rzeczy, to prawie na pewno to źle kombinujesz. Jak komentuje Alan Watts:

„Metodą Zen jest zbicie z tropu, podekscytowanie, wprawienie w zakłopotanie i wyczerpanie rozumu, aż do chwili, gdy zda on sobie sprawę, że rozumowanie jest tylko myśleniem o; będzie ona pobudzać, drażnić i znowu wyczerpywać emocje dopóki nie zrozumie się, że emocje to tylko odczuwanie czegoś, a udaje się to wtedy, gdy uczeń został doprowadzony do rozumowego i emocjonalnego impasu, by przerzucić most nad dziurą między pojęciowym kontaktem z rzeczywistością z drugiej ręki, a doświadczeniem z pierwszej ręki.”

Sefira Tiferet przedstawia studenta Kabały z taką oto zagadką. Cokolwiek powiesz, to tego nie ma; cokolwiek sobie wyobrazisz, to tego nie ma; Cokolwiek odczuwasz, to tego nie ma. To jest puste miejsce. Nie ma tam nic. Moduły świadomości stosowne do kolejno Hod, Jesod i Necach nie są stosowne do czegoś, co jest wyraźnie i jednoznacznie pokazane na Drzewie jako będące odmienne od wszystkich trzech poprzednich sefirot. Więc co to jest?

Studentowi mówi się, że Cnotą Tiferet jest Poświęcenia Wielkiemu Dziełu. Czym jest to „Wielkie Dzieło”? Studentowi mówi się uroczyście, że w celu znalezienia odpowiedzi powinien dostąpić Duchowego Doświadczenia Tiferet, którym jest Poznanie i Rozmowa ze Świętym Aniołem Stróżem. Więc student spływa, a potem spławiającym tonem melduje (prawdopodobnie po pewnym działaniu w bibliotece), że Wielkie Dzieło jest wznoszeniem ludzkiej istoty do doskonałości. Albo uchronieniem planety od zanieczyszczeń przemysłowych. Albo uzyskaniem i uwiecznieniem wiedzy, czy może duchowym odkupieniem ludzkości. Wtedy student pali wystarczająco dużo kadzidła, by spłacić dług publiczny w Somalii, dokumentuje niekończące się rozmowy ze Świętym Aniołem Stróżem w swojej magicznej dokumentacji oraz odciska piętno na wszystkim i w dość różnorodny sposób przy pomocy nieugiętego zaangażowania w Wielkie Dzieło.

Ten zapał, zaangażowanie, osobiste poświęcenie i poczucie moralnego celu prowadzi do rozwinięcia szczególnego rodzaju osoby: kogoś, kto może być kolokwialnie nazwany „skończonym dupkiem”. Osoba zatem dotknięta takim czymś może stać się pobożnym, prawiącym morały, krytykanckim, pokornym sługą najwyższych mocy, ale niestety z rażącą plamą nietolerancji. Ci którzy zamieszkują w pobliżu takiego moralnego żaru mogą mieć powód odwoływać się do tego, że Wadą Tiferet jest zarozumiałość i pycha.

Student może spędzić lata biegając wokół w kółko, przynosząc planecie korzyści zaawansowanej duchowej świadomości i wydaje się, że jest to konieczne ćwiczenie. Ludzie musza wypocić rozmaite osobiste obsesje z ich systemów, a puste miejsce w Tiferet jest doskonałym zestawem na którym można odgrywać osobisty dramat. Jeśli poświęcenie Dziełu jest autentyczne i jeśli Tiferet oraz Ś.A.S. są inwokowane z zaciekłością i determinacją, to wcześniej czy później interweniuje ręka losu i student w wielkim stylu pozbywa się z siebie całego gówna.

Próba zgłębienia natury Tiferet wydaje się doprowadzać do stanu, którzy Grecy nazywali „hubris”, zadufanej hardości, zarozumiałości i pychy, aż ostatecznie zdarza się to, co nieuchronne i czyjeś życie załamuje się niszcząc nadzieje i plany.

Powstały bałagan różni się w zależności od danej osoby. U niektórych osób, każda idea na temat tego, co jest ważne zostaje odwrócona do góry nogami podczas, gdy u innych emocjonalne przywiązanie do nawyków, stylu życia, posiadania czy związków zamienia się w proch. Demon fałszywego siebie (jaźni) aplikuje solidny cios oraz wysyła pomotanie i jest to właśnie moment, kiedy istnieje szansa do rzeczywistej zmiany i zaświtania złotego słońca Tiferet.

Oto moja osobista interpretacja słowa „Inicjacja”. Jest taki stan istnienia reprezentowany przez sefirę Tiferet całkowicie odmienny od tego jak większość ludzi doświadcza normalnej świadomości. Raz już osiągnięta, zmiana ta jest nieodwracalna i trwała oraz powoduje stałą zmianę w sposobie w jaki doświadczane jest życie. Kiedy nastąpi, to natychmiast zostaje rozpoznana jako coś co jest … wtedy, gdy każda komórka w czyimś ciele woła „Więc to jest właśnie to!”

Ten stan został szeroko udokumentowany w wielu częściach świata, a książka Alana Wattsa [42] na ten temat jest tak rozważnie napisana i sprecyzowana, że mało które dzieło jest tak wartościowe jak jego.

Symbolika Tiferet jest trojaka: król, złożony w ofierze bóg i dziecko. Ta troista symbolika powiązana jest z miejscem sefiry Tiferet na Rozszerzonym Drzewie (patrz na Rozdział 8), gdzie pojawia się ona jako Keter w Asiji , Tiferet w Jecirze i Malchut w Briji, i te trzy aspekty powiązane są odpowiednio z królem, złożonym w ofierze bogiem i dzieckiem.

Jedna z interpretacji tej symboliki jest następująca: żeby królestwo zostało odkupione to król (który jest także synem Boga- spójrz poniżej) musi być złożony w ofierze i z tej ofiary nadchodzi odrodzony jako dziecko. Taka jest właśnie metafora inicjacji. Istnieje w tej symbolice również wyraźny aspekt Chrześcijański, który wielu Chrześcijańskich Kabalistów niezawodnie omawiało, ale byłoby błędem przykładać dużą wagę do tej pozornie Chrześcijańskiej symboliki. Król dziecko i syn są synonimami dla Tiferet w najwcześniejszych Kabalistycznych dokumentach (dla przykładu Zohar) i wprowadzenie tej boskiej królewskości oraz poświęconego boga do współczesnej Kabały prawdopodobnie zawdzięcza się bardziej publikacji „Złotej Gałęzi” [14] w 1922 niż Chrześcijaństwu.

Temat śmierci i odrodzenia jest ważnym elementem w wielu tajemnych tradycjach, a także zapewnia ciągłość współczesnej Kabały i religii misteryjnych oraz inicjacji w basenie Morza Śródziemnego. Rytuały inicjacyjne Zakonu Złotego Brzasku [35], organizacji, która wiele zrobiła by na nowo rozbudzić zainteresowanie Kabałą, były luźno inspirowane przez misteria Eleuzyjskie ku czci Demeter i Persefony- a przynajmniej w takiej mierze, że przełożeni świątyni posiadali swoje tytuły po głównych przełożonych misteriów Eleuzyjskich.

Złoto Brzaskowa inicjacja do Tiferet była jak większość rytuałów Złotego Brzasku naparem czarownicy pełnym symboliki, ale mocno opartym na misteriach ukrzyżowania i zmartwychwstania- w pewnym momencie kandydat był przywiązywany do krzyża –  przy którym miała miejsce symboliczna rekonstrukcja krypty i grobu Christiana Rosenkreutza. Następujący wypis [35] pozwala nieco wczuć się w klimat:

„Pogrzebany z tym Światłem w mistycznej śmierci, powstający znowu w mistycznym zmartwychwstaniu, umyty i oczyszczony przez Niego naszego Mistrza, O Bracie Krzyża i Róży. Tak jak On, O Adepci wszystkich wieków  żeście się umęczyli. Jak On, żeście cierpieli męki. Niedostatek, tortury i śmierć żeście przebyli. Wszystkie one były jedynie oczyszczeniem Złota.”

 

Złoto jest symbolem sefiry Tiferet, będącym metalem Szemesz, czyli Słońca, które także jest z Tiferet. Złoto jest niezniszczalne i symbolizuje stan bycia, który nie jest ani „nieszlachetny” ani „zniszczony”. Jest symbolem inicjacji, stanu porównania, gdzie normalna świadomość jest psującym się śmieciem.

Nie chcę dalej brnąć w ten rodzaj symboliki- jest tego strasznie dużo. Można przecież napisać dobry kawał tekstu i osiągnąć sukces robiąc troszkę więcej niż zagubić czytelnika w tak gęstej i lepkiej sieci symboliki, że jego stan wewnętrzy wykazuje objawy stawania się sterylną zbitką słów i symboli. Chciałem zaprezentować ideę tego jak duża ilość egzotycznej symboliki narosła wokół Tiferet, ale nic poza tym. Stan ukazywany przez Tiferet jest na tyle rzeczywisty, że przywiązywanie stanu komfortu, kandydatów klasy-średniej do krzyża w drewnianej krypcie znajdującej się w miejscowej Komnacie Masońskiej i bajaniu na temat niedostatku, tortur i śmierci jest nieco dalekie od oczekiwań.

W tradycyjnej Kabale sefira Tiferet jest powiązana z czymś nazywanym Zoar Anpin, Mikroprosopusem albo Mniejszym Obliczem. Istnieje również coś nazywane Arik Anpin, Makroprosopus, czy Większe Oblicze i jest często używany jako synonim dla sefiry Keter. Symbolika związana z Większym i Mniejszym Obliczem jest niezmiernie złożona: „Wielkie Święte Zgromadzenie”, jedna z ksiąg Zoharu, jest w dużej części szczegółowym opisem czaszki, oczu, policzków i włosów w brodzie Mniejszego, jak i Większego Oblicza.

W dużym uproszczeniu  Makroprosopus jest Bogiem, a Mikroprosopus człowiekiem uczynionym na obraz Boga, stąd też symbolika, ale to by było zbyt proste. Mikroprosopus jest też archetypowym człowiekiem Adamem Kadmonem, mistycznym pojęciem, którego nie należy mylić z prawdziwą istotą ludzką. Adam Kadmon jest dwupłciowy, męski i żeński, jest Adamem-i-Ewą w przed-przejawieniowym, w przed-Upadkowym stanie boskiej doskonałości. Symbolika Makroprosopusa, Mikroprosopusa i Adama Kadmona wydaje się istnieć niezależnie od koncepcji sefirotycznej emanacji i prawdopodobnie warto nadmienić, że te wcześniejsze idee były bardziej rozwinięte w czasie okresu Zoharycznego Kabały, podczas gdy ta późniejsza niemal wyłącznie jest używana do chwili obecnej – wciąż czekam na spotkanie współczesnego Kabalisty z dużym praktycznym wglądem w trzynaście części brody Makroprosopusa.

Kolejny bogaty zestaw symboli związanych z Tiferet pochodzi z boskiego imienia czterech liter YHVH, zazwyczaj wymawianego jako Jehowa lub Jahwe. Litera Jod jest związana z nadprzyrodzonym ojcem Chochmą, a litera He jest związana z nadprzyrodzoną matką Biną. Litera Wau jest związana z synem matki i ojca oraz jest obiema Mikroprosopusem i sefirą Tiferet (a czasami Daat). Ostatnie He jest związane z córką (i narzeczoną syna), sefirą Malchut. Tiferet jest więc „dzieckiem” Chochmy i Biny , jak również „synem Boga”. W hebrajskim litera Wau reprezentuje liczbę 6 i w Kabale oznacza Chesed, Gewurę, Tiferet, Necach, Hod i Jesod, sześć sefirot, które powiązane są ze stanami ludzkiej świadomości, a więc również Mikroprosopusa. Przy typowej dla Kabały elastyczności mogą też oznaczać sześć dni Aktu Stwarzania.

Iluzją Tiferet jest Utożsamianie Się. Kiedy ktoś zostanie zapytany „czym jesteś”, to zazwyczaj rozpoczyna się tyrada podobnych oświadczeń „jestem człowiekiem”, „jestem kierowcą ciężarówki”, „jestem Fred Bloggs”, „jestem osobą o wzroście 5 stóp 11 cali”. Jeżeli się go przyciśnie to może zacząć wyliczać osobiste cechy i zachowania: „jestem godny zaufania”, „łatwo tracę panowanie nad sobą”, „mam lęk wysokości”, „lubię sernik”, „nie cierpię psów”.

Powszechne jest wśród ludzi, że utożsamiają się z tym czym są włączając w to całokształt swoich przekonań i zachowań. Często aż do śmierci bronią świętości tych właśnie przekonań i zachowań – ludzie mogą przejawiać zachowania, które czynią ich życie zupełnie nędznym, a wciąż będą się ich trzymać kurczowo niczym pyton. Ta niezdolność do zdystansowania się i spojrzenia na zachowania oraz poglądy w oderwaniu od swojej osoby tworzy dziwny egocentryzm: poczucie tożsamości jest oparte na zestawie poglądów i cech, które w dużej mierze są nieświadome (ktoś może nie wiedzieć, że jest patetyczny, egoistyczny lub przyciągający uwagę), a jednocześnie postrzegane jako jedyne w swoim rodzaju i święte.

Gdy zachowania oraz przekonania są nieuświadomione i zostają włączone w poczucie tożsamości to dla kogoś dotkniętego takim czymś staje się niemożliwe zrozumienie innych ludzi. Taka osoba nie potrafi wziąć pod uwagę zachowania, które jest nieświadome, a więc nie jest świadoma swojego wpływu na innych ludzi. Na przykład jeśli jestem samolubny, ale tego nie zauważam, to będę musiał wymyślać wymówki tłumaczące dlaczego inni ludzie mnie nie lubią. Być może będę potrzebował zmyślić ogrom takich wymówek by wyjaśnić zachowanie u innych osób, które jest bezpośrednim wynikiem mojego egoizmu (nieświadomości).

Poczucie tożsamości staje się wtedy rodzajem „Absolutu” w stosunku do którego porównywane jest wszystko, a osądy dotyczące świata stają się bezwzględne i niemal niemożliwe do zmiany, nawet gdy uświadomimy sobie subiektywność naszego stanowiska.

Nawiązując do tej projekcji nieświadomości na świat, Jung [20] komentuje:

„Skutkiem projekcji jest izolacja osoby z jej środowiska, ponieważ zamiast prawdziwego związku z nim, związek ten jest teraz iluzoryczny. Projekcje zmieniają świat w  replikę naszej własnej nieznanej twarzy.”

Podsumowując, iluzją Tiferet jest fałszywe utożsamienie z zestawem przekonań i zachowań. Może być utożsamiana z maską społeczną czy innymi słowy Personą, co zostało omówione w rozdziale dotyczącym Necach. Więc wróćmy do pierwotnego pytania: „czym jesteś?”. Czy istnieje na to odpowiedź? Jeśli odpowiedź brzmi, że czymś nie będącym przypadkowym zbiorem przelotnych i krótkotrwałych działań, to wtedy nie jesteś swoimi zachowaniami- zachowania można zmienić; nie jesteś swoimi przekonaniami- przekonania można zmienić; nie jesteś swoja rolą w społeczeństwie- swoją rolę w społeczeństwie można zmienić; nie jesteś swoim ciałem- twoje ciało ciągle się zmienia.

Stąd pochodzi poczucie pustki, wydrążenia. Intelekt próbuje rozwiązać koan koanów „Kim lub czym jestem?”, ale nie ma kotwicy, której mógłby się uchwycić. Czy więc nie ma żadnego centrum mojej istoty, nic co jest mną, żadnej osi we wszechświecie, żadnej moralności, żadnego dobra, żadnego zła?

Czy żyję w nieznaczącym, bezsensownym wszechświecie, gdzie każde przekonanie jest  tak dobre jak każde inne, gdzie każde zachowanie jest do przyjęcia tak długo jak może mi ono ujść na sucho? To poczucie pustki czy wydrążenia jest Klifą lub skorupą Tiferet, Tiferet jako Pustego Miejsca z Niczym W Sobie. Psycholog C.G. Jung [21] dostarcza niezapomnianego i poruszającego opisu tego jak jego ojciec, wiejski pastor, był stopniowo pochłaniany przez takie uczucie wydrążenia i duchowej jałowości. Nie wiele rzeczy jest gorszych niż poświęcenie życia zewnętrznym formom religii bez żadnego odczucia choćby jednego dotyku tego co nadaje jej znaczenie.  

Imieniem Boga w Tiferet jest Jehowa Aloa wa Daat, lub po prostu Aloa wa Daat. Często tłumaczy się je na „Bóg przejawia się w sferze umysłu”. Czasami podawanym Archaniołem jest Rafael, ale ja wolę przypisywać do niej Michaela, długo związanego z ogniem słonecznym. Jego imię „Ten który jest jak Bóg” wzmacnia relację góra/dół między Keter, a Tiferet. Anielski zakon to Malachim lub Królowie.

***

By pojąć cały tradycyjny materiał związany z Tiferet należy pojąć większą część Kabały. Tiferet jest w centrum kompleksu złożonego z sześciu sefirot, które reprezentują istotę ludzką. Wcale nie jest to współczesna interpretacja „inicjacyjnej” interpretacji niezrozumiałych średniowiecznych dokumentów. Kabała była zawsze zainteresowana dynamiką związków pomiędzy Bogiem, a Dziełem Stworzenia, pomiędzy Bogiem oraz istota ludzką, a opisy Makroprosopusa i Mikroprosopusa w Zohar są śmiałą próbą uchwycenia czegoś nieuchwytnego przy użyciu języka złożonego z najbardziej najbliższej z metafor: z ludzkiego ciała.

Według Biblii i Kabały istota ludzka jest w pewnym sensie odbiciem Boga. W takim stopniu jak Kabała jest wynikiem autentycznego doświadczenia mistycznego, to jest opisem dynamiki związku między istotą ludzką, a Bogiem, a co ważniejsze jest opisem czegoś rzeczywistego. Nawet jeśli nie lubisz słowa „Bóg” (Ja nie lubię), to Kabała próbuje wyrazić coś ważnego o względnie niedostępnym wymiarze ludzkiego doświadczenia. Tiferet jest odbiciem Keter i przedstawia „Obraz Boga”, „Boga wewnątrz”, niezależnie od tego co przez to rozumiesz.

Tiferet jest symbolem wyśrodkowania, zbalansowania, a przede wszystkim, całości. Może być pustym miejscem, rozdziawioną pustką, ale też może być sercem i rozjarzonym słońcem na Drzewie. Jest ona symbolem istoty ludzkiej żyjącej w pełnej świadomości tego co na zewnątrz oraz tego co wewnątrz, która nie zaprzecza ani rzeczywistości świata ani misterium samoświadomości i która próbuje pogodzić potrzeby obu w harmonijnej równowadze.

Tłumaczenie: Psyche Controller