Notatki o Kabale – Daath i Otchłań

 

Daat i Otchłań

„Gdy patrzysz w głąb otchłani, ona również spogląda w głąb ciebie.”

Nietzsche

„Nicość leży zwinięta w sercu istoty – niczym robak.”

Sartre

 

We współczesnej Kabale mocno rozwinęło się pojęcie Otchłani znajdującej się pomiędzy trzema boskimi sefirot Keter, Chochmą i Biną, a siedmioma niższymi. Kiedy bada się przebieg Błyskawicy po Drzewie Życia, to można zauważyć, że podąża ona układem ścieżek łączących sefirot za wyjątkiem, kiedy robi przeskok z Biny do Chesed, umacniając tym samym ideę „luki” lub  „przepaści”, która musi zostać przekroczona. Jest to konsekwencja tego, że istnieje aspekt bóstwa, który jest daleki od normalnego ludzkiego doświadczenia i ta niedostępność jest podkreślona  ciemnym rozdzieleniem.

Pojęcie Otchłani jest niezwykle stare i w Kabale znalazło swoje miejsce w postaci kilku różnych formach, które z biegiem czasu zostały ze sobą zmieszane w pojęcie „Wielkiej Otchłani” i które  postaram się tu z niej wysupłać. Wielka Otchłań jest jedną z tych rzeczy, które są tak konieczne, że jeśli uprzednio by nie istniała to musiałaby zostać wymyślona, tak samo jak w przypadku Boga. W ten sam sposób jak każde ograniczenie czy granica, korci ona ludzi do przekraczania jej oraz wywołuje trwałą fascynację.

Jedna z pierwszych wzmianek dotyczących Otchłani pochodzi z Biblii:

„Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru”

Kabaliści przyjęli pogląd, że przed procesem stworzenia był czas określany za pomocą Tohu i Bohu, a mianowicie Chaosu i Pustki [16]; istotną informacją jest to, że jeszcze przed procesem stworzenia mamy już coś posiadającego cechy Otchłani. Trudno narysować obraz bez płótna; trudno jest rozjaśniać światłem bez istnienia ciemności i niezgrabne pojęciowo jest stwarzanie świata bez jakiegoś rodzaju przepastnej zasłony.

Inną ideą, która została kilka razy wspomniana w Zoharze [28] jest to, że przed obecną próbą stwarzania było wiele nieudanych. Próby te nie powiodły się z tego powodu, że miłosierdzie i osąd (innymi słowy siła i forma) nie były zrównoważone. Wynikły z tych nieudanych prób detrytus nagromadził się w Otchłani. Ponieważ fragmenty lub też skorupy (Klifot) roztrzaskanych światów były wynikiem niezrównoważonego zdyscyplinowania, surowości czy osądu to uważano je za zło i Otchłań stała się magazynem złych duchów wcale nie różniącym się od czeluści Piekła, w którą były strącane zbuntowane anioły. Może to też przypominać buntowniczych Tytanów w greckiej mitologii, którzy zostali pogrzebani tak głęboko pod Ziemią, jak Ziemia leży pod niebem.

Historia która przyczyniła się do pojęcia Otchłani to legenda o Upadku. Według Kabalistycznej interpretacji Biblijnego mitu, przy zakończeniu aktu Stwarzania istniał nieskalany stan, określany mianem Edenu, gdzie pierwotne złączenie Adama i Ewy żyło w stanie boskiej doskonałości. Istnieje wiele tajemnych interpretacji dotyczących tego co przedstawia Upadek, ale wszyscy zgadzają się co do tego, że po Upadku, Eden stał się niedostępny, a Adam i Ewa zostali rozdzieleni i przybrali ludzkie ciała w świecie materialnym.

Upadek jest historią o oddzieleniu się od stanu idealnego, od świata bliskiego Bogu i dość oczywiste wydaje się myślenie o tym jako o wygnaniu w mrok. Podobny mit oddzielenia od Boga i wygnania w świat materii (a co a tym idzie rozbudowę, ograniczenie, skończoność, ból, cierpienie, śmierć – przejawy dyscypliny czyli zła nieodłącznego od Boga) poprzedza Kabałę i można go znaleźć w Gnostycznej legendzie o Sofii, boskiej Mądrości wygnanej w materię. Ta idea oddzielenia czy wygnania z boskości odzwierciedla bardzo dokładnie sposób, w który Otchłań oddziela sefirot reprezentujące ludzką istotę (od Jesod po Chesed) od sefirot reprezentujących Boga (Bina, Chochma, Keter).

Izaak Luria (1534 -1572) wprowadził nowy element do pojęcia Otchłani swoim oryginalnym rozwinięciem idei cimcum czyli skurczenia. Luria zastanawiał się w jaki sposób En Sof, ukryty Bóg, był w stanie stworzyć coś z niczego, jeśli nie było niczego od czego mógłby zacząć. Skoro En Sof (bez końca, nieskończony) jest wszędzie, to jak możemy być oddzieleni od En Sof? Luria twierdził, że stworzenie było możliwe tylko z powodu skurczenia występującego w En Sof, które utworzyło pustkę, w której Boga nie było z tego powodu iż En Sof postanowił ograniczyć się przez wycofanie, a zarazem wykazywało to, że zasada samoograniczenia była niezbędnym poprzedzeniem aktu stwarzania. Nie tylko wyjaśniało to dlaczego Stworzenie jest oddzielone od ukrytego Boga, ale podkreślało też, że zasada ograniczenia od samego początku była nieodłącznym elementem aktu stwarzania.

Ograniczenie i skończoność, oddzielenie jednej rzeczy od drugiej, to co wcześni Kabaliści określali jako surowość albo „stanowczy osąd” Boga były dosyć zagadkową cechą wprowadzoną do Aktu Stworzenia, biorąc pod uwagę, że są one źródłem cierpienia i zła w abstrakcyjnym bezosobowym znaczeniu. Pojęcie cimcum Lurii poddawało myśl, że nie było możliwości stwarzania bez ograniczenia, że korzeń zła tkwi w istocie natury stwórczego aktu.

Luria rozwinął Zoharyczny mit o wcześniejszych światach o opis szewiry czyli „rozbicia naczyń”. Podczas gdy promień stwórczego światła spłynął z En Sof i wpłynął do przestrzeni utworzonej przez cimcum, to zapalił trzy boskie sefirot i stały się one gotowe do pomieszczenia siły tego światła; jednakże siedem sefirot poniżej zostało rozbite przez tą siłę, a skorupy (pamiętając, że sefirot są często przedstawiane jako okrycia lub naczynia, forma otaczająca siłę) spadły do otchłani. Większość tego światła była w stanie powrócić do swojego źródła, ale reszta spadła wraz ze skorupami do otchłani, gdzie spoczywa do dnia dzisiejszego, uwięziona w sferze Klifot.

Złożywszy razem liczne idee Wielkiej Otchłani można skończyć z czymś podobnym do olbrzymiej, początkowo pustej areny, takiej jak Rzymski amfiteatr w którym inscenizowany jest dramat pt. Dzieło Stworzenia. Tajemne En Sof odgrywa krótką rolę jako reżyser ze swojego Cesarskiego tronu na podium, by w końcu odejść za zasłonę po zakończonym spektaklu, pozostawiając ogromny wijący się przewód zasilający prowadzony z niewiadomego miejsca spoza areny i podłączony do gniazda z tyłu sefiry Keter. Światła sefirot rozbłyskują i oświetlają środek tej olbrzymiej areny. Na obrzeżach tej areny, z dala od świateł przejawiania jest głęboka ciemność, w której strudzone anioły naniosły cały porzucony detrytus i odpady stwarzania pozostawione do gnicia. Odbywa się tam dziwne życie.

Sytuacja była mniej więcej taka jak opisana powyżej, do czasu kiedy to w 1909 roku Aleister Crowley postanowił „przekroczyć Otchłań”  dodając do mitologii Otchłani następujący opis [7]:

„Imieniem Mieszkańca w Otchłani jest Chorozon, ale tak naprawdę nie jest on osobą. Otchłań jest kompletnie pozbawiona istot; jest wypełniona wszystkimi możliwymi formami, z których każda jest po równo bezmyślna, każde zatem są złem w prawdziwym tego słowa znaczeniu- innymi słowy bezsensowne, ale złośliwe tak bardzo, jak bardzo pragną stać się rzeczywiste. Te formy wirują bezrozumnie w czysto przypadkowych stertach jak wiry piaskowe, a każde przypadkowe skupisko twierdzi, że jest osobą i wrzeszczy ‘Ja jestem ja!’ chociaż cały czas zdając sobie sprawę, że jego elementy nie mają autentycznej więzi; dlatego to właśnie nawet najdrobniejsze zaburzenie rozprasza złudzenie dokładnie tak, jak jeździec napotykający na wir piaskowy doprowadza do opadania tworzącego go piasku na ziemię.”

Podczas czytania tego opisu uderzyło mnie podobieństwo pomiędzy powyższym opisem Crowleya, a rozdziałem dotyczącym Hod i Necach w którym przedstawiłem bezład osobowości pod kontrolą „zastępów” czy „armii” obydwu tych sefirot, kiedy to zastęp form zachowania ubiega się o prawo do bycia „mną”. Crowley kontynuuje:

„Kiedy tylko zniszczyłem moją osobowość, gdy tylko odegnałem ego, wszechświat dla którego bez wątpienia były one przerażającą i zgubną siłą, najeżył się wszystkimi formami strachu, działo się to tylko w odniesieniu do idei ‘Ja’; tak długo jak ‘ja jestem ja’ to wszystko inne musi wydawać się wrogie. Teraz gdy nie ma już żadnego ‘ja’ które by cierpiało, to wszystkie te idee które zadawały cierpienie stały się nieszkodliwe. Mogłem zachwalać doskonałość każdej części, mogłem podziwiać i wielbić całość.”

Wydaje się, że Crowley porównuje przekroczenie Otchłani z utratą ego, elementem wielu mistycznych doświadczeń. Zakłada, że Otchłań jest miejscem gdzie świadomość staje się zakapsułkowana i oddzielona od reszty życia, punktem w którym występuje dwoistość „mnie i nie mnie”.

Niezależnie od tego czy „przekroczenie” ma znaczenie przy opisywaniu zmian w uważności czy też świadomości, niezależnie czy mistyk napotyka na jedną Otchłań lub wiele z nich, i niezależnie od tego czy objaśnienie Crowleya jest tym poprawnym i sensownym, to nie wszystkie zagadnienia powinno uważać się za oczywiste. Istnieją takie objaśnienia Drzewa w których istnieje kilka „Otchłani” (zobacz do rozdziału 7), w tych objaśnieniach można określić otchłań jako „przerywalną zmianę w świadomości”.

Innym XX-wiecznym Kabalistą, który wniósł coś swoją pracą teozoficzną pt. The Cosmic Doctrine [13] do stale rozrastającego się pojęcia Otchłani była Dion Fortune. Forma tej pracy zdaje się być inspirowana książką The Secret Doctrine H.P. Bławackiej, z pewnością zgodnej z twierdzeniem Fortune, że była „zaprojektowana by trenować umysł, a nie go informować”.

Fortune opisuje trzy procesy wynikające z Nieprzejawionego (czyli En Sof). Pierścień Kosmosu jest anabolicznym procesem leżącym u podstaw stwarzania form coraz bardziej rozrastającej się złożoności. Pierścień Chaosu to proces kataboliczny będący u podstaw zniszczenia i przetwarzania form od nowa (recykling).

Pierścień Nie-Przejścia jest granicą w której katabolizm zamienia się znów na anabolizm. Zobrazowała to jako trzy wielkie pierścienie ruchu w Nieprzejawionym, o ruchu o wrastającym tempie obracania przy zbliżaniu się do środka związanym z Pierścieniem Kosmosu, ruchu Pierścienia Chaosu rozkręcającym się wokół osi w miarę zbliżania się do obrzeży, i martwej strefy Pierścienia Nie- Przejścia wyznaczającego zewnętrzną granicę Pierścienia Chaosu. Miejsce gdzie Pierścień Chaosu jest ograniczony Pierścieniem Nie-Przejścia jest miejscem gdzie wszystko jest redukowane do najprostszych składników, otchłanią niebycia, kosmicznym stosem kompostu w który forma jest trawiona pod panowaniem Anioła Śmierci i przekształcana w coś żyznego, w czym może mieć miejsce nowy wzrost.

Podobieństwo pomiędzy opisem Pierścienia Chaosu Fortune, a tym co w programowaniu nazywane jest „zliczającym referencje (odniesienia) zbieraczem śmieci” jest dość ciekawe, biorąc pod uwagę, że pisała to w latach 1930. Wiele języków programowania dopuszcza nowe struktury programowania, aby stać się bardziej dynamicznymi, tak więc dozwalają na stwarzanie coraz bardziej złożonych struktur (form). Jednocześnie istnieje też mechanizm odzyskiwania nie używanych zasobów, dzięki czemu systemowi nie zabraknie pamięci czy przestrzeni dyskowej, i schematem standardowym jest w nim, że jeśli do danej struktury nie odwołuje się inną strukturą, to przetwarza ją od nowa. W języku Fortune , jeśli chcesz coś zniszczyć, to

„zrób próżnię wokół tego. Uniemożliw by zostało to dotknięte przez przeciwstawienie. Wtedy, będące bez sprzeciwienia, ma wolność by podążać za prawami jej osobistej natury, czym jest przyłączenie się do ruchu Pierścienia Chaosu.”

Jest tu pewne przeczucie, że rzeczy które nie są „podłączone” (w sensie metafizycznym) do reszty wszechświata są odzyskiwane przez przyłączenie się do krążenia Pierścienia Chaosu i są na powrót przetwarzane w Nieprzejawionego. Jest to otchłań niebycia, upadek naszych osobistych Drzew z powrotem do Keter i wymarcie Keter w niepoznawalnej pustce En Sof.

Ostatnim przykładem Otchłani jest ta, która różni się od poprzednich przykładów tym, że przynosi początek związkom między nami, stworzonymi, a Nieprzejawionym, En Sof samym w sobie. Pisarze kabalistyczni są zgodni co to tego, że Nieprzejawiony wcale nie jest niczym; przeciwnie, jest ukrytym źródłem życia, ale skoro jest „nieprzejawionym byciem” to łączy słowa „nie” i „bycie” w związek, który może być rozumiany jako rodzaj otchłani. Scholem [39] omawia tą „nicość” następująco:

„Pierwotny początek czy szarpnięcie linki rozrusznika, podczas którego uzewnętrznia się introspekcyjny Bóg i światło, które świeci skrycie staje się widzialne, ten właśnie przewrót perspektywy, przemienia En Sof, niewyrażalną pełnię, w nicość. Odbywa się to w tej mistycznej ‘nicości’, z której przejawiają się wszystkie dalsze etapy Boskiego stopniowego obejmowania podczas emanowania Sefirot, a którą kabaliści nazywają najwyższą Sefirą, albo ‘najwyższą koroną’ Boskości. Używając innej metafory jest to otchłań, która staje się widoczna w lukach egzystencji. Niektórzy z kabalistów, rozwinęli tą idee, na przykład Rabin Joseph ben Shalom z Barcelony (1300r) i utrzymywali, że w każdym przekształceniu rzeczywistości, w każdej zmianie formy, zawsze gdy status rzeczy jest zmieniany, przekraczana jest otchłań nicości i przez przelotną mistyczną chwilę staje się ona widoczna.”

Na podstawie poprzednich przykładów powinno być jasne że Otchłań jest metaforą dla ogromnej ilości przeczuć czy doświadczeń. Warto dokonać następującego podziału:

  • Otchłań nicości
  • Otchłań rozdzielenia (od Boga)
  • Otchłań wiedzy (Daat)
  • Otchłań nie-bycia (albo nie-stawania się)

Postrzeganie tego, że istnienie oraz nicość idą ze sobą ręka w rękę jest czymś co Sartre studiował bardzo dogłębnie [38] i wiele z jego obserwacji dotyczących natury świadomości oraz jej związku z zaprzeczaniem czy nicością znajduje się wśród najbardziej spostrzegawczych jakie znalazłem. Jego wywody są tak rozwlekłe i rozbudowane, że nie podsumuję ich w tym miejscu inaczej jak mówiąc, że postrzegał on nicość jako konieczną konsekwencję szczególnego rodzaju bycia, który nazywał „bytem dla siebie”, rodzajem bycia, którego doświadczamy jako samoświadome istoty ludzkie.

Otchłani rozdzielenia można doświadczyć jako oddzielenia od boskości, ale także można doświadczyć jej całkiem dotkliwie w czyichś relacjach z innymi osobami oraz ze światem fizycznym samym w sobie. Większość z tego co dostrzegamy odnośnie świata i innych ludzi jest iluzją stworzoną przez maszynerię naszego postrzegania. Odrzuć ten podstęp, a Jesod stanie się Daat, a otworzy się ziewająca paszcza w której ktoś jest mniej świadomy tego co wie, niż tego czego nie wie, a możliwe będzie spojrzenie na bliskiego przyjaciela i ujrzenie czegoś bardziej obcego, odległego i nieznanego niż powierzchnia Plutona. To doświadczenie jest blisko związane z Otchłanią wiedzy, która jest rozważana bardziej szczegółowo przy omówieniu Daat znajdującym się poniżej.

Otchłań niebycia jest bezpośrednim postrzeganiem, że w każdym przypadku jest możliwe niebycie. To postrzeganie wykracza poza rozważania lub zdawanie sobie sprawy z fizycznej śmierci; to bezpośrednia obawa przed tym co Dion Fortune nazywa „Pierścieniem Chaosu”, przed tym, że niebycie jest bardziej procesem niż stanem, przed tym że w każdym przypadku jest impuls, magnetyczne przyciągnie w kierunku samozagłady na każdym możliwym poziomie. Im bardziej ktoś przybliża się do korzeni bycia, tym bardziej przybliża się do korzeni niebycia. Ostateczna zagłada dwoistości bycia i nicości, powoduje przywrócenie do tajemnicy En Sof.

***

Daat oznacza „Wiedzę”. We wczesnej Kabale Daat była symbolem zjednoczenia Mądrości (Chochma) i Zrozumienia (Bina). Księga Przysłów jest bogatą kopalnią materiału na temat natury tych trzech cech, materiału, który formuje podstawy dla wielu idei w Zoharze i innych tekstów Kabalistycznych. Na przykład, Księga Przysłów 3.13:

„Szczęśliwy człowiek, który odnajduje mądrość i człowiek, który uzyskuje zrozumienie. Ona jest dla tych, którzy na niej polegają, drzewem życia. Szczęśliwy, kto mądrość osiągnął, mąż, który nabył zrozumienie… Dla tego, co strzeże jej, drzewem jest życia, a kto się jej trzyma – szczęśliwy. Pan umocnił ziemię mądrością, niebiosa utwierdził zrozumieniem. Przez Jego wiedzę wytrysły odmęty, a rosę spuszczają obłoki.”

I Księga Przysłów 24.3:

„Dom się buduje mądrością, a zrozumieniem – umacnia; Wiedza napełnia spichlerze wszelkimi dobrami drogimi, miłymi.”

W Bahirze [23] i Zoharze [29] Daat przedstawia symboliczne zjednoczenie mądrości i zrozumienia, a także jest ich potomkiem czy dzieckiem. Mikroprosopus, często symbolizowany przez Tiferet, jest również symbolicznym dzieckiem Chochmy i Biny, i w tym miejscu powstaje małe zamieszanie. Według Zohar wszakże, Daat ma charakterystyczną lokację w Mikroprosopusie, mianowicie w jednej z trzech spichlerzy mózgu, gdzie pośredniczy pomiędzy wyższymi (Chochmą i Biną),a niższymi (sześcioma sefirot czy też „spichlerzami” Mikroprosopusa- zobacz powyższą wzmiankę dotycząca Księgi Przysłów 24.3)

Często głowiłem się nad różnicą między mądrością, zrozumieniem oraz wiedzą i nie było dla mnie jasne dlaczego wiedza jest naturalnym wynikiem mądrości i zrozumienia. Kiedy czytałem Księgę Przysłów, to zrozumiałem, że mądrość bywała używana w sensie czegoś zewnętrznego, czegoś otrzymanego od kogoś innego.

Jako dzieciom powiadano nam „zrób to” czy „tamtego nie rób” i często nie mogliśmy kwestionować mądrości porady, bo byliśmy pozbawieni zrozumienia. Kiedyś miałem zacięta kłótnię z moim tatą dotyczącą zbudowania silnika rakietowego na ciekłe paliwo w naszym domu, przy użyciu benzyny i nadtlenku wodoru jako paliwa napędowego. Z perspektywy czasu wydaje się, że był to wybitnie dobrze powzięty plan spalenia domu. Mój tata kategorycznie zabronił bym to zrobił. Nie mogłem zrozumieć problemu- Miałem przecież uważać.

Teraz już wiem, dlatego że zrozumiałem głupotę tego co chciałem zrobić, mądrość jego odmowy. Jego porada była mądra; rozumiał on naturę ryzyka o wiele bardziej niż rozumiałem to ja. Nie rozumiałem ryzyka, więc to co teraz wydaje się zdrowym rozsądkiem wtedy wydawało się bezkompromisową przeszkodą. Nie wiedziałem co by się stało, ponieważ nie rozumiałem ryzyka i dlatego mądrość mojego ojca trafiała w próżnię. Otrzymana mądrość nie może być zintegrowana u kogoś, jeśli nie jest zdolny do jej zrozumienia, ale po zrozumieniu, staje się prawdziwą wiedzą, która może być przekazywana dalej jako mądrość komuś innemu.

Dla wczesnych Kabalistów ostateczna mądrość była zewnętrzna. Była mądrością Boga Ojca co zostało wyrażone w Torze i przez próby zrozumienia tej mądrości ( a tym była Kabała) mogliby dojść do jedynej wiedzy, którą rzeczywiście warto posiadać. Historia sporu z moim tatą jest podobna do przypadku osoby, która boryka się z pogodzeniem z mądrością Świętej Księgi, a która odrzuca jej przykazania ponieważ brakuje mu głębszego zrozumienia życia oraz zamysłu stworzenia i konsekwencji jest niezdolna by dowiedzieć się o Bogu. Być może dlatego Daat nie jest sefirą: oddzielenie mądrości i zrozumienia skutkuje brakiem wiedzy o Bogu.

Jedną z niezwiązanych części z resztą Kabały, o których mnie uczono było to, że Daat jest luką pozostawioną po Malchut, kiedy ta upadła z Ogrodu Eden. Jeśli dokładnie przebadasz pochodzenie Drzewa Życia z Rozdziału 2 , zauważysz, że oparłem jego część na tym spostrzeżeniu. Wydaje się, że rozwinięcie pojęcia Daat jako „luki” pochodzi z tego stulecia. Gareth Knight, na przykład [25], dostarcza kompletnego zestawu powiązań dla Daat, z którego większości osobiście nie lubię, ale przynajmniej jedno jest odpowiednie: podaje on za magiczny wizerunek Daat, Janusa, boga drzwi i przejść. Kenneth Grant [15], z jego kwiecistą wyobraźnią, widzi Daat jako przejście do „zewnętrznych przestrzeni poza lub z tyłu Drzewa samego w sobie” zdominowanej przez siły Klifotyczne.

 Istnieje głębokie powiązanie pomiędzy sefirot w niższej twarzy Drzewa, a sefirot w wyższej twarzy-ta idea została rozwinięta później w rozdziale dotyczącym Czterech Światów. Jeżeli przestudiujesz wszystkie symetrie Drzewa, to powinieneś dostrzec dlaczego Malchut, Tiferet i Keter są połączone, dlaczego Hod i Bina są połączone i dlaczego Chochma i Necach są połączone, a także najważniejszy z zamiarów tego omówienia, że istnieje powiązanie pomiędzy Jesod, a Daat.

Nie są to tylko proste symetrie geometryczne. Wyrażają one pewne ważne związki, które są eksperymentalnie weryfikowalne, i patrząc pod względem tego co ma w Kabale największy sens, a tego co tego sensu nie ma, to te związki są ważne. Daat i Jesod, na różnych poziomach są jak dwie strony tej samej monety. Zablokuj maszynerię postrzegania tak jak to powiedziałem wyżej, a Jesod może stać się Daat.

Następujący cytat został wzięty z autentycznego antropologicznego artykułu [27] próbującego wytłumaczyć pewne z charakterystycznych cech sztuki jaskiniowej:

„Przenoszeniu się na jeszcze głębszy etap transu towarzyszy, zależnie od sprawozdań laboratoryjnych, doświadczenie wiru lub obracającego się tunelu który zdaje się otaczać osobę. Świat zewnętrzny zostaje stopniowo wykluczany, a świat wewnętrzny bardziej kwieciście się rozrasta. Ikonowe obrazy mogą pojawiać się na ścianach wiru, często nakładające się na kratce czworokątów, tak jak ekrany telewizorów. Wielokrotnie jest to mieszanka ikonowych i geometrycznych form. Doświadczeni szamani są zdolni szybko pogrążyć się w stanie głębokiego transu, gdzie manipulują wyobraźnią w zależności od potrzeby sytuacji. Ich doświadczenie tego, jest jednak światem, w którym przyszło im na krótko przebywać; nie światem ich własnego wytworu, ale duchowym światem, który mają przywilej odwiedzać.”

Nie będzie to zaskoczeniem dla nikogo, kto przeczytał książkę Michaela Harnera pt. „Droga Szamana” [18]. Na stronie 103 (na rycinie 8) znajduje się obraz tunelu/wiru, dopełnionego graniastosłupami. Kiedy pierwszy raz zobaczyłem ten obraz byłem zaskoczony i rozpoznałem go od razu na podstawie moich osobistych medytacji. Kiedy pokazałem go żonie, to jej reakcja była taka sama. Tunel/wir zdaje się być ważnym składnikiem magicznego i mistycznego doświadczenia i występuje w bardzo ścisłym kontekście. W Kabale szamański tunel przypisany jest 32 ścieżce łączącej Malchut z Jesod; Ścieżka ta łączy świat rzeczywisty ze światem podziemnym wyobraźni i nieświadomości i jest powszechnie symbolizowana przez tunel. Jednakże przy użyciu symetrii Drzewa, ścieżka ta jest też powiązana ze ścieżką łączącą Tiferet w poprzek Otchłani, przez Daat, do Keter. Tunel/wir na tym poziomie nie jest już subiektywny, ponieważ ten poziom Drzewa powiązany jest z noumenalną rzeczywistością podpierającą świat zjawisk i łączącą indywidualną samoświadomość w coś większego. Tak jak Jesod reprezentuje maszynerię zmysłowego postrzegania, to Daat może przewrócić się do góry nogami i stać się Jesod na innym poziomie postrzegania, nie na poziomie postrzegania zmysłowego, ale czegoś zupełnie innego co zdaje się działać na „tylnych drzwiach” umysłu; jest to wiedza obiektywna czasem nazywana gnozą.

Na zakończenie tej części chciałbym pogrzebać w domysłach dotyczących tego dlaczego quasi-sefira nazywana Wiedzą umiejscowiona jest zwyczajowo w Otchłani. Czemu?

Jako programista ciągle zdaję sobie sprawę z przepaści pomiędzy abstrakcyjnymi ideami, takimi jak liczba dwa i jej fizyczną reprezentacjami w świecie. Tutaj jest kilka rożnych sposobów przedstawienia tej samej abstrakcyjnej idei:

2,II,..,dwa,deux, oo, blurg

Liczba dwa może być przedstawiona na nieskończona liczbę sposobów. Ostatnie przedstawienie na wykazie, „blurg”, jest sposobem napisania „dwa” w nowym języku, który właśnie wymyśliłem. Teraz, gdy to powiedziałem możesz tego użyć w obliczeniach arytmetycznych. Na przykład 1+1 = blurg.

Tylko wtedy, gdy dzielisz razem ze mną zrozumienie mojego języka, możesz zacząć przypuszczać, że konkretny znak na świecie przedstawia liczbę dwa, a sprawa jest zdecydowanie gorsza niż się to wydaje. Podstawowe twierdzenie teorii informacji głosi, że jedyny optymalny sposób wyrażenia jakiejkolwiek części informacji to ten, w którym symbole występują całkowicie losowo. Mógłbym wziąć ten akapit, przepuścić przez optymalny kompresor tekstu i ten sam kawałek tekstu byłby nierozróżnialny od przypadkowych śmieci. Tylko ja znając procedurę kompresji mógłbym wydobyć oryginalną wiadomość z otrzymanego wyniku.

Cokolwiek nazwiemy informacją, to wydaje się to istnieć niezależnie od świata fizycznego, i używa to świata kredowych oznaczeń, znaków atramentu, domen magnetycznych czy czegokolwiek innego, tak samo jak jeździec używa konia. Dla mnie przepaść pomiędzy abstrakcją (liczbą 2) i jej fizyczną reprezentacją (różnorodne znaki jakie mogę stworzyć) jest nie do pogodzenia. Między światem fizycznym, a światem umysłu jest otchłań.

Nie jestem przekonany czy grzebię w „nowej fizyce” czy czymkolwiek nieco podejrzanym- to jest chleb powszedni dla przeciętnego programisty, który spędza większość swojego czasu na transformowaniu jednego zestawu symboli do innego.

Przyjmijmy nieco inne podejście, które prowadzi do tego samego miejsca, ale z przeciwnego kierunku. Istnieje dowód matematyczny, że nie ma największej liczby pierwszej. Znam ten dowód. Żadne pokrojenie mojego mózgu nigdy nie ujawni tego dowodu komuś, kto go nie zna.

Jestem gotów postawić dużą ilość alkoholu, że teoretycznie nie możliwe jest znalezienie tej informacji w mojej głowie; dowód, że nie ma największej liczby pierwszej nigdy nie zostanie wydobyty, nawet jeśli założysz sobie, że jest neurolog zdolny do odwzorowania ułożenia każdego atomu w moim mózgu. Ewolucja dąży do optymalizacji i sądzę, że dowód tego twierdzenia będzie optymalnie zakodowany, by wyglądać jak przypadkowe śmieci. Być może ktoś odkryje Kamień z Rossety w dziedzinie chemii, która umożliwi doskonałemu neurologowi by odkodować informację w moim mózgu, ale wydaje mi się to mało prawdopodobne, a nawet bez wątpienia. Idee w mojej głowie, takie jak liczba 2, istnieją niezależnie od oznaczeń chemicznych użytych do przedstawienia ich i chociaż mogę powiedzieć Ci co one znaczą, to nie znajdziesz ich pod mikroskopem.

Istnieje tutaj otchłań. Jest to otchłań wiedzy. Jest przepaścią pomiędzy światem, w którym tworzymy dowolne fizyczne oznaczenia, by przedstawić abstrakcyjne pojęcia i abstrakcyjne pojęcia same w sobie. Nie możesz dowiedzieć się o zawartości mojego umysłu badając go fizycznymi narzędziami.

W Kabale ta szczególna otchłań nazywana jest otchłanią Assiji; jest ona pierwszą z szeregu otchłani. Kolejną otchłanią jest otchłań Jeciry. Są dalsze otchłanie i powinno to stać się jaśniejsze, gdy będę omawiał Cztery Światy i rozszerzone Drzewo. Otchłań i Daat pojawiają się razem, ponieważ Otchłań wyznacza granice tego o czym można wiedzieć poniżej Otchłani; ta otchłań jest otchłanią wiedzy, a Daat jest luką, w którą wpadamy, kiedy próbujemy obadać to, co się znajduje poza nią. Czy naturę Boga można wyrazić w pojęciach czegokolwiek ludzkiego? Nie. Bóg jest tak samo człowiekiem, jak człowiek jest karaluchem, tak samo człowiekiem, jak kawałek skały, tak samo człowiekiem, jak gwiazda, tak samo człowiekiem jak pusta przestrzeń. Więc jak możesz wiedzieć cokolwiek odnośnie Boga? Masz takie same szanse na znalezienie Boga używając narzędzia rozumowania, jak neurolog na znalezienie mojego umysłu posługując się skalpelem.  

Tylko wtedy, gdy Daat przewróci się do góry nogami by stać się Jesod innego świata, możesz czegoś się o tym dowiedzieć, ale niestety ogniste przemówienie aniołów jest jak złoto Leprykona: kiedy zabierzesz je do domu, by pokazać znajomym, to nie będziesz miał nic prócz sakiewki suszonych liści.

Tłumaczenie: Psyche Controller