KONCEPCJE KOSMOGONII I ANTROPOGENEZY W „POIMANDRESIE” HERMESA TRISMEGISTOSA

KONCEPCJE KOSMOGONII I ANTROPOGENEZY W „POIMANDRESIE” HERMESA TRISMEGISTOSA

Carduelis

Hermetyzm jest gnostycką tradycją religijno-filozoficzną zapoczątkowaną w Aleksandrii, najprawdopodobniej między II a III wiekiem naszej ery. Na ten okres datuje się powstanie najstarszego zbioru tekstów greckojęzycznych, których autorstwo przypisywano Hermesowi Trzykroć Wielkiemu. Zbiór ten, nazywany Corpus Hermeticum, wraz z późniejszymi dziełami, takimi jak Tabula Smaragdina, łaciński traktat Do Asklepiosa (włączony do powyższego zbioru) oraz fragmentami z wypisów Stobajosa, tworzy kanon tekstów hermetycznych. Swojego rodzaju uzupełnieniem, rozwinięciem i interpretacją owych traktatów są renesansowe komentarze oraz księgi alchemiczne, a także pisma koptyjskie odnalezione  w Nag Hammadi[1].

Realni autorzy dzieł konstytutywnych dla religii hermesowej pozostają nieznani. Nie oznacza to jednak tego, że geneza tych utworów pozostaje zupełną tajemnicą. Współcześni badacze upatrują źródeł myśli mitycznego Hermesa Trismegistosa w przenikających się wpływach greckich i egipskich kultów misteryjnych. Niemniej istotnymi elementami inspiracji wydają się również neoplatonizm oraz oddziaływania ruchów gnostyckich i społeczności żydowskiej. W wyniku syntezy tych elementów narodziła się religia inicjacyjna,  która przedmiotem wierzeń ustanowiła nauki mitycznego mędrca Hermesa-Thota[2]. Pomimo wyraźnego zakorzenienia w wierzeniach Greków i Egipcjan, wyznawcy hermetyzmu wykreowali nową jakość, która w znacznej mierze była niezależna i daleka od sposobu pojmowania Thota i Hermesa w dominujących religiach Hellady i państwa faraonów.

Oddziaływanie wierzeń hermetycznych, objawiające się w różnych formach, obejmuje okres od późnej starożytności aż po współczesność. Pierwotny kult z czasem zaczął zanikać, a jego recepcja dotyczyła głównie rozwoju średniowiecznej i renesansowej alchemii. Dopiero wraz z nowożytnością hermetyzm ponownie zaczął oddziaływać na większą skalą. Wtedy też pojawiła się koncepcja jego syntezy z chrześcijaństwem, która w założeniach miała prowadzić do zjednoczenia religii abrachamowych.      Szybko jednak zaniechano tego pomysłu.

W owym czasie nauka hermetyczna była podtrzymywana przez różnego rodzaju stowarzyszenia o charakterze wolnomularskim. Środowiska masonerii, bazując na owych naukach, rozwinęły własne systemy inicjacyjne związane z wtajemniczeniem w przyjęty przez daną grupę system praktyk magicznych. W takiej formie hermetyzm funkcjonował również w wieku XIX i XX, stanowiąc ideowy fundament dla takich organizacji jak na przykład Hermetyczny Zakon Złotego Brzasku[3]. Ulegając różnym przekształceniom elementy religii hermesowej wpłynęły również na poglądy dwudziestowiecznych okultystów – między innymi Aleistera Crowley’a i Franza Bardona, a także na  poetów oraz malarzy, nawiązujących do problematyki metafizycznej[4].

Ze względu na historyczne znaczenie hermetyzmu, nieprzerwaną żywotność tego systemu wierzeń i jego recepcję we współczesności, chciałbym poddać refleksji traktat Poimandres, który otwiera Corpus Hermeticum i jest jednym z najistotniejszych i dotychczas najdokładniej zbadanych tekstów w całym zbiorze.

Poimandres (Ποιμάνδρης) jest najstarszym z tekstów wchodzących w skład Corpus Hermeticum. Pochodzi najprawdopodobniej z II wieku naszej ery i stanowił inspirację dla Pasterza Hermy – jednego z najwcześniejszych tekstów literatury chrześcijańskiej.

Okoliczności powstania tego dzieła nie są zupełnie jasne. Jak sugeruje E. Meyer miejscem, w którym spisano traktat był najprawdopodobniej Egipt, jednak wpływy perskie, a także oddziaływanie szkół filozoficznych – platońskiej, stoickiej oraz Filona z Aleksandrii, a także tradycji judaistycznej (motyw stworzenia w Bereszit) dominują nad motywami egipskimi[5].

Tekst traktuje o doświadczeniu iluminacji i wrażeniach z nim związanych.
Bliżej nieokreślony narrator, tradycyjnie utożsamiany z samym Hermesem Trismegistosem, przedstawia obraz stworzenia świata i kontaktu z bóstwem[6].

Owy absolut określa się jako Poimandres, to znaczy pasterz ludzi. W hermesowych wizjach bóstwo to ukazuje okoliczności powstania świata, człowieka, a także proces wyodrębniania się kolejnych bytów.

Ciekawość narratora zostaje zaspokojona przez treść objawienia. Hermesowi ukazuje się w nim światło przechodzące w ciemność, które następnie przyjmuje formę „wilgotnej natury”. Z tej unosi się dym i krzyk (huk) – charakterystyczne dla elementu ognia.
Kiedy światłość i ciemność, a także ogień i woda uobecniły się w rzeczywistości, na świat zstąpił Syn Boży – Logos – Święte Słowo, a z płomieni wydobyło się wtedy powietrze, które podążało za Duchem. Pierwiastek ten unosił się od wody, która przysłaniała ziemię i była z nią zmieszana, aż ku przestworzom – gdzie było światło, utożsamiające samego Poimandresa.
W ten sposób powstawał świat, a poszczególne żywioły symbolizowały pierwotne prazasady – arche, tworzące rzeczywistość. Co interesujące, tekst naprowadza na rozumienie owych czynników kreujących świat w sposób niedosłowny. Skoro światło to Poimandres, a Logos jest jego synem (co też można rozumieć różnie), to być może wszystkie elementy coś oznaczają. Zatem wymienienie żywiołów jako budulca świata, znane już z jońskiej filozofii przyrody, można rozumieć jako obrazowy sposób przedstawienia treści o charakterze dużo bardziej abstrakcyjnym. Jest to zabieg przypominający narrację paraboliczną, operującą konkretami w celu symbolicznego przedstawienia prawd natury ogólnej.

Do dziś w powszechnym użyciu przymiotnik hermetyczny funkcjonuje jako synonim tego, co tajemnicze i zamknięte przed osobami nieposiadającymi „kluczy interpretacyjnych”. Swojego rodzaju „podwójne kodowanie” przy pomocy symboli jest środkiem powszechnie stosowanym w tekstach o charakterze religijnym, który chroni treści objawione przed profanami i nie dopuszcza do ich wulgaryzacji[7]. Stąd też można wnosić, że nazbyt dosłowne odczytywanie tekstu Poimandresa musi prowadzić do wielu uproszczeń i nieporozumień. Dodatkowym utrudnieniem dla współczesnego interpretatora pozostaje bariera językowa. Nawet najlepszy przekład doprowadza do zniekształceń niektórych sensów ze względu na  różnice w charakterach poszczególnych języków. Z uwagi na potrzebę zachowania rzetelności i uczciwości wobec czytelnika, chciałbym podkreślić, iż podstawą dla niniejszych rozważań jest polskie tłumaczenie W. Myszora[8], a także bazujący na nim przekład M. Klimowicza[9].

Powracając  do właściwego toku wywodu, warto również zwrócić uwagę na dalszą część traktatu. Z paragrafów 6-8 możemy się wiele dowiedzieć na temat istoty i pochodzenia człowieka. Według tekstu we wszystkich ludziach przejawia się zarówno Poimandres (bóg-ojciec) jak i Logos (bóg-syn). Owe współistnienie obydwu aspektów boskości w człowieku jest podstawą dla jego egzystencji, a zarazem czynnikiem powołującym do istnienia ludzki rozum i zmysłową percepcję, które to są odbiciem boskiej dwójni – ojca i syna.

Ważnym czynnikiem w procesie poimandresowskiej antropogenezy jest opanowanie żywiołu ognia, który jawi się Hermesowi jako jedna z pierwotnych zasad. Jest on poprzedzony światłem uosabiającym Poimandresa i jego boską wolę. Ogień ten ma szczególną moc, a proces zdobywania władzy nad nim jest wyraźnym nawiązaniem do mitu prometejskiego.

Paragraf ósmy wyjaśnia z kolei proces powstawania świata w ścisłym związku z ingerencją boga. Ten poprzez swoją wolę i słowo (logos) porządkuje siebie na wzór idealnego, archetypicznego świata, który oglądał.

Co interesujące, stworzenie świata jest procesem późniejszym niż stworzenie  dusz. Te zaś, jak wynika z tekstu, są czymś znacznie doskonalszym od rzeczywistości, bo stanowią jeden ze wzorów, według których ta była kreowana. Wizja ta ukazuje człowieka jako boską istotę, która przewyższa swoją wartością świat.

Mówiąc jednak o kreacji rzeczywistości należałoby uściślić rozumienie tego terminu. Pomimo wpływów judaistycznych (autor Poimandresa najprawdopodobniej był zaznajomiony z opisem aktu twórczego z Księgi Rodzaju[10]), stworzenie wydaje się być porządkowaniem i wyodrębnianiem elementów czy struktur z tego, co już istnieje. W związku z tym proces twórczy powinien być raczej rozumiany jako nadawanie formy, nie zaś creatio ex nihilo. W takim ujęciu budulec świata jest czymś wiecznym, a jego formowanie stanowi skutek boskiej emanacji.

W następnych paragrafach (9-10) przedstawiono stworzenie drugiego boga – Demiurga. Ten  powołał do życia siedmiu Zarządców sfer niebieskich, a ich poczynania dały początek Przeznaczeniu. Oczywistą konsekwencją takiej kosmogonii jest przyznanie wysokiej rangi astrologii, która znajduje swoje uzasadnienie w tej partii tekstu.

Zarządcy, wprawiając sfery w ruch, doprowadzili do powstania zwierząt, które wyłoniły się z elementów powietrza, wody i ziemi. Natomiast czwarty element –  ogień – był domeną Demiurga i objawiał się w sferach niebieskich. Demiurg zaś, po zjednoczeniu z logosem, pozostawił niższe sfery bez wpływu Słowa-Rozumu.

Kolejne paragrafy koncentrują się na wizji powstania człowieka, a także wyjaśniają jego naturę i miejsce w świecie.

Opis stworzenia pod pewnymi względami przypomina ten znany z Księgi Rodzaju. Podobnie jak tam, człowiek jest uczyniony na boży obraz, a świat zostaje oddany mu we władanie. Jednak ludzkie możliwości według wizji Hermesa znacznie przekraczają to, co znamy z Genesis. W Poimandresie człowiek został stworzony jako równy bogu. Co więcej, dopuszczono go do uczestnictwa w kreowaniu świata, w czym pomogli mu Zarządcy sfer poprzez udzielenie swojej natury.

Paragrafy 14 i 15 przedstawiają opowieść o upadku Człowieka. Ten decydujący moment rozpoczyna się od przekroczenia sfer niebieskich, przezwyciężenia siły ognia, a następnie rozdarciu powłoki. W ten sposób Człowiek zstąpił do bezrozumnego świata, a widząc w nim swoje odbicie, pokochał go. Tak ludzkie losy związały się z materią pozbawioną wpływu Logosu, a człowiek zapomniał o swojej boskiej naturze. Na tym się jednak nie kończy. Wraz z opisem upadku zostaje również przedstawiona możliwość swojego rodzaju samozbawienia. Mimo przeszkód w postaci Przeznaczenia i cielesności, człowiek dalej posiada w sobie nieśmiertelną duszę – mikrokosmos – dzięki czemu może wrócić do sfer, w których jest Słowo[11].

Kolejne części traktatu przedstawiają pierwotne losy ludzkości oraz w sposób szczegółowy opisują proces powrotu  duszy do boga.

Pierwszych siedmiu ludzi reprezentowało cechy wynikające z natury udzielonej praczłowiekowi przez Zarządców. Następnie, wraz z nastaniem nowej ery świata, stworzenia  zróżnicowano ze względu na płeć, dając tym samym początek człowiekowi w jego obecnej formie.

Tak jak dusza i rozum reprezentują światłość i życie, tak to, co cielesne związało człowieka z ciemnością i śmiercią. Jedynym sposobem wyzwolenia było zanegowanie cielesności i zwrócenie się ku swojemu wnętrzu. Poprzez samopoznanie i wewnętrzne doskonalenie człowiek pokonuje w swoim wnętrzu kolejne siedem sfer, aby ostatecznie powrócić do sfery gwiazd stałych i zjednoczyć się z bogiem. Opis tego procesu zamyka traktat, dopełniając koncepcję o hermetycznym pochodzeniu świata oraz człowieka.

Przypisy

[1]    L. Trzcionkowski, Hermetyzm, w: Religia. Encyklopedia PWN  t. IV., red. K. Gadacz, B. Milerski, Warszawa 2002.
[2]    Tamże.
[3]    P. Zasuń, Hermetyczny Zakon Złotego Brzasku, w: Religia. Encyklopedia PWN  t. IV., red. K. Gadacz, B. Milerski, Warszawa 2002.
[4]    R. Clark, Franz Bardon (1909-1958): Jego życie, prace i dziedzictwo, tł. nieznany, http://web.archive.org/web/20150206150618/http://franzbardon.pl/franzbardon.php [dostęp: 07.01.2016].
[5]    R. Bugaj, Hermetyzm, Wrocław – Warszawa – Kraków 1991, 38-39.
[6]    Tamże, 37.
[7]    T. Górny, Hermetyzm a literatura, w: Ezoteryczne tropy w kulturze zachodu, red. T. Ptaszek, D. Sobieraj, Lublin 2013, 44-45.
[8]    W. Myszor, Poimandres, w: Studia Theologia Varsaviensa 15/1 (1977), 208-216.
[9]    H. Jonas, Religia gnozy, tł. M. Klimowicz, Liszki 1994, 164-169.
[10]  Tamże, 168.
[11]  Tamże.

Bibliografia

  • Bugaj R.,  Hermetyzm, Wrocław – Warszawa – Kraków 1991.
  • Clark R., Franz Bardon (1909-1958): Jego życie, prace i dziedzictwo, tłumacz nieznany, http://web.archive.org/web/20150206150618/http://franzbardon.pl/franzbardon.php, [dostęp: 07.01.2016].
  • Górny T.,  Hermetyzm a literatura, w: Ezoteryczne tropy w kulturze zachodu, red. Ptaszek T., Sobieraj D., Lublin 2013.
  • Jonas H., „Poimandres” Hermesa Trismegistosa, w: Religia gnozy, tł. Klimowicz M., Liszki 1994.
  • Myszor W., Poimandres, w: Studia Theologia Varsaviensa 15/1 (1977).
  • Trzcionkowski L., Hermetyzm, w: Religia. Encyklopedia PWN t. IV., red. Gadacz K., Milerski B., Warszawa 2002.
  • Zasuń P., Hermetyczny Zakon Złotego Brzasku, w: Religia. Encyklopedia PWN t. IV, red. Gadacz K., Milerski B., Warszawa 2002.