Frater Acher i Cykl Kontaktu Duchowego

Wprowadzenie

Jeśli kiedykolwiek miałbym opublikować książkę o swoich osobistych doświadczeniach magicznych przedstawiony tutaj model byłby rdzeniem. Dlaczego? Ponieważ jest on krokiem w tył z samego środka rytualnych działań, krokiem wstecz względem instrukcji podanych w grimuarach lub drabinach neoplatonicznych lub kabalistycznych sfer istnienia – i wypełnia istotną dziurę, którą odnajdujemy w większości okultystycznych tradycji odkąd ustne przekazy przestały w nich niemal całkowicie istnieć. Oto, co ten model może zrobić dla nas: w krótkiej sekwencji ośmiu kroków opisuje proces tworzenia, angażowania, integrowania i ostatecznie zyskiwania z kontaktu z duchami. Niezależnie od tego w jaki sposób prowadziłeś działania z duchami, archaniołami, demonami, a nawet z twoim hga[1] – zdrowa i pozytywna relacja zawsze jest wynikiem tych ośmiu kroków.

Termin „kontakt” może brzmieć zbyt teoretycznie lub bezpłciowo dla niektórych, ale dla mnie jest to centralny rdzeń wokół, którego miały miejsce moje magiczne doświadczenia ostatniej dekady: tworzenie świadomego kontaktu z bytami i istotami, które pomogły mi wzbogacić moje życie i rozszerzyć mapę świadomości. W sumie moglibyśmy rzec, że: magia jest nauką i sztuką sukcesywnego tworzenia i rozwijania kontaktu z duchami.

Czemu ten model ma jakiekolwiek znaczenie w uprawianiu magii?

Zanim wyjaśnię, na czym dokładnie ten model polega, pozwól, że podzielę się jeszcze jednym powodem, dla którego uważam, że ten model ma szczególne znaczenie dla magów w dzisiejszych czasach. Uwazam, że ma znaczenie, ponieważ żyjemy w zupełnie innym okresie magicznym niż nasi przodkowie. Dziś informacje okultystyczne są dostępne natychmiast. Sekretne klucze nie są już tak sekretne, w internecie możemy znaleźć więcej wskazówek i grimuarów niż mag mógłby wykonać w ciągu życia. Przez stulecia nasi przodkowie byli głodni wiedzy. Wszystko czego chcieli się do wiedzieć odnośnie magii to „co i jak”. My żyjemy w zupełnym kontraście, otoczeni mnóstwem instrukcji rytualnych. Dla nas palące pytanie zmieniło się z „Co muszę zrobić w celu…?” na pytanie „Co później?”

Gdy drzwi zostaną otwarte, gdy kontakt z wewnętrznymi królestwami zostanie ustanowiony – gdzie iść dalej? Co zrobić następnego? Lub w inny sposób: teraz kiedy ewokowałem duchy Arbatelu, lub Almadelu, lub Picatrixa – czemu moje życie nie jest pełniejsze? Żyjemy w czasach konsumpcji, i zaczęliśmy konsumować magię, tak jak każdą inną rzecz w naszym życiu. Czemu posmak jest niezadowalający i z jakichś powodów nie czujemy satysfakcji?

Jakakolwiek odpowiedź jest prosta. Oto dwie z nich: Nie czujemy satysfakcji, przenosimy się od jednego projektu do drugiego, ponieważ nie pozwalamy sobie odpocząć, spojrzeć za siebie – i połączyć kropki. Jesteśmy tak zapatrzeni w indywidualności i kreatywność, w osiągnięcia i efekty, że zapominamy jak zintegrować wszystkie żywe elementy. Piszemy książkę, rozdział dziennie, i martwimy się dlaczego nasze historie są tak krótkie? Otwieramy nowy krąg każdego dnia i tracimy wiedzę o tym jak zamknąć jakikolwiek z nich…

Słowo, z którego pochodzi pojęcie Gimuar ma swoje korzenie we francuskim słowie „gramatyka”. I tu trafiamy w punkt, dotarliśmy do momentu w czasie, w którym gramatyka magii jest otwarta dla każdego. Oto czas by powiedzieć coś znaczącego. Nie znaczącego dla innych, ale dla nas samych: Nie jest dobrą rzeczą tworzyć bałagan we własnym życiu w imię eksploracji czy rekreacji starożytnych magicznych systemów czy wiedzy okultystycznej. To czas by wziąć odpowiedzialność – za siebie i ludzi wokół ciebie, którzy są dla ciebie znaczący. Nadszedł czas by użyć rzeczy, które odkryliśmy w naszej praktyce. Oto czas by to miejsce jak i my sami poczuli się nieco lepiej – dzięki magii.

Magia przeszłych wieków była świetna w odkrywaniu dróg do ukrytych sekretów, przepychania się tam, gdzie zepsuły się wszystkie inne sposoby prowadzenia udanego życia lub nawiązania kontaktu z wyższymi światami. Jednak magia była również okropna w integrowaniu tego, co znalazło się za tymi drzwiami w życiu codziennym – i nadawaniu jej znaczenia dla nas i naszych społecznośc.

Jeśli więc chcemy lepiej zintegrować nasze magiczne wyniki z naszym codziennym życiem, nie powinniśmy patrzeć na naszą magiczną tradycję, aby zapewniła nam doskonałe narzędzia. I zamiast na nowo odkrywać koło, wolałbym ukraść go z innego obszaru badań – a potem zastosować go z powrotem do magii.

Pochodzenie modelu

Model, którym chcę się podzielić jest niezwykle pomocnym przy tworzeniu pozytywnych relacji pomiędzy ludźmi – i przy rozumieniu pułapek, które kryją się na tej ścieżce, którą w końcu ostatecznie często podążamy nieświadomie jak lunatycy.

Joseph C. Zinker w wydanej w 1978 roku książce „The Creative Process in Gestalt Therapy” wprowadza model, który nazwał „Cykl Kontaktu”. Od tamtego czasu ten model stał się centralnym filarem terapii Gestalt. Jego główna korzyść leży w fakcie, że maluje on kompletny obraz tego w jaki sposób sukcesywna relacja się urzeczywistnia; a także jak można ją podkopać i jej uniknąć w sposób świadomy i nieświadomy.

Terapia Gestalt była pod olbrzymim wpływem filozofii „Ja i Ty” rozwiniętej przez Martina Bubera. Tak więc, zgodnie z myśleniem chasydzkim Bubera, przesłanką terapii Gestalt jest to, że życie opiera się na zasadzie dialogu. Aby jednak móc nawiązać dialog, umiejętność tworzenia i utrzymywania kontaktów jest krytycznym warunkiem wstępnym. Zrozumienie dynamiki kontaktu oraz naszych naturalnych „zaburzeń zachowania kontaktowego” stanowi główny korpus teorii i praktyki Gestalt.

I tu pojawia się magia: każdy praktykujący magik rytualny pracuje nad wzmożonym kontaktem duchowym. Nazwijmy to ewokacją, inwokacją, komunią duchową, wznoszeniem Merkaby lub tworzeniem dobrego starego paktu krwi. Od tysiącleci magicy starają się rozszerzyć swój duchowy zasięg, aby wzmocnić ich zdolność do tworzenia świadomego kontaktu z istotami w sferze wewnętrznej lub zewnętrznej. Dzisiaj jesteśmy jeszcze jednym ogniwem w tym nieprzerwanym łańcuchu – rozciągającym się niemal wiecznie w przeszłość z tyłu i przyszłość przed nami. Nasze obowiązki jako magów są zatem dwojakie:

  • zachowanie żywej spuścizny, którą otrzymaliśmy i
  • jednocześnie pozostać żywymi w tkaninie naszego obecnego czasu i społeczeństwie, to znaczy, aby przeżyć nasze życie i nadać mu znaczenie

Teraz możesz się zastanawiać, co to ma wspólnego z terapią Gestalt? Cóż, przeczytajmy następującą definicję kontaktu według Gestaltu – tylko czytając ją myślmy o kontakcie duchowym:

„Całość kontaktu jest czymś więcej niż sumą jej części – fizycznych zmysłów dotyku, słuchu itd. I więcej niż te zmysły mogą dostarczyć. To nie jest widzenie ani słuchanie, ale to, jak jest słyszane lub widziane, to nie jest akt myślenia lub pamiętania, który zapewnia kontakt, ale jakość myśli, widzenia, pamiętania, słyszenia itp., a także ich sumowanie Kontakt występuje na granicy naszego ja i środowiska. kontakt z innymi łączy się z tłem, ponieważ widząc ukochaną osobę w tłumie, wszyscy i wszystko inne rozmazuje się i topnieje z ukochaną osobą na pierwszym planie Kontakt jest podstawową potrzebą ludzi, dostarczającą i otwierającą się na możliwość zmiany. ” ~David Forrest

Jeśli zmienimy kontekst z Gestaltu na Rytualną Magię, otrzymamy dość dokładny opis stanu umysłu maga podczas komunii duchowej: wszystkie zmysły są skupione i zaangażowane w chwili obecnej – jednak suma ich wrażenia jest o wiele większa niż poszczególne części. I tak jak wszystkie rzeczy w tle rozmazują się, a obraz skupia się na ukochanej osobie w tłumie, tak też mag przygotowuje się podczas tygodni abstynencji, ascetyzmu i modlitw w celu bycia gotowym na żywy kontakt z wybraną istotą.

Kradzież podstawowego modelu tej filozofii i zastosowanie jej do magii wydaje się świetnym punktem wyjścia do przygody w nowej perspektywie kontaktu duchowego.

Jak wygląda ten model?

Podstawowy model cyklu kontaktowego można przedstawić w cyklu ośmiu kroków – jak sugeruje nazwa – lub w postaci krzywej sinusoidalnej wskazującej wznoszenie i opadanie energii w czasie. W poniższym artykule wybiorę ten drugi sposób, ponieważ pozwala on na bardziej szczegółowy opis modelu.

[1] HGA to Holy Guardian Angel – Święty Anioł Stróż opisany po raz pierwszy w Księdzie Świętej Magii Maga Abramelina autorstwa Abrahama Żyda.

Zgodnie z tym modelem udany kontakt jest doświadczany jako przepływ przez wszystkie sekwencje cyklu kontaktu bez żadnych przeszkód hamujących. Niestety nie jest to normą – ponieważ istnieje wiele pułapek i mechanizmów, których używamy, aby uniknąć udanego kontaktu.

Zbadamy idealny przepływ przez wszystkie osiem etapów modelu –  zgodnie z terapią Gestalt, jak również w kontekście rytualnej magii. Nadal naszym celem będzie pokazanie, jak łatwo można zaniedbać lub pominąć wiele etapów w cyklu kontaktowym. Zarówno w naszych relacjach z ludźmi, jak i duchami, nauka i sztuka tworzenia żywych kontaktów jest równie trudna.

Perspektywa Gestalt

W tej części zajmiemy się szczegółowym objaśnieniem każdego z ośmiu etapów modelu. Oprócz opisu każdej fazy kontaktu, wykorzystamy również codzienne przykłady ilustrujące często podświadomy przepływ z jednego etapu do drugiego. Kiedy będziemy kontynuować mając świadomość różnych faz i jak łatwo można je przeoczyć, będzie to kluczem do skutecznego zastosowania modelu w kontekście Rytualnej Magii.

Odczucia/Sensacje

Początkowy poziom energii – a zatem poziom świadomości – pierwszej fazy (Sensation) może być bardzo niski. Po pomyślnym ukończeniu poprzedniego cyklu kontaktowego nasza jaźń jest zrównoważona, a nasza świadomość znajduje się pomiędzy różnymi doświadczeniami. Możemy być zajęci powtarzającymi się zadaniami lub odpoczywać od wcześniejszego spotkania, gdy nagle wyczuwamy zakłócenie. Przychodzą wewnętrzne lub zewnętrzne zakłócenia i zaczynają zmieniać nasz obecny stan istnienia. Na tym wczesnym etapie to coś więcej niż konkretna myśl, będzie to bezpośrednie doświadczenie zmysłowe, które napotykamy. Dopiero wtedy zaczyna się tworzyć myśl i stajemy się gotowi, aby zauważyć, aby stać się świadomym.

Przykłady: wszelkie fizyczne odczucia, takie jak lekkie bóle w żołądku lub za naszym czołem, pieczenie oczu itp.

Symbolizacja

Natura naszego umysłu polega na tym, że nie może postrzegać rzeczy bez kształtu. Podobnie jak palce niewidomego, nasz umysł musi zasłonić postrzeganie obrazami mentalnymi, powiązać je z innymi rzeczami i doświadczeniami, a tym samym rozpocząć ładowanie zmysłowego doświadczenia o znaczeniu symbolicznym lub analogowym. Słynne słowa Meistera Eckharta są prawdziwym przedstawieniem tej mentalnej dynamiki:

„Kiedy dusza chce coś przeżyć, rzuca przed siebie obraz, a następnie wchodzi do niego.”

Poprzedni etap sensacji wyznaczył początkowy błysk zmysłowej realizacji; w tym momencie wszystko jest wciąż żywym, ale nieprzerwanym ziarnem, głęboko pod ziemią naszej świadomości, żywym nośnikiem możliwości, sugerującym podobne doświadczenia, które mogliśmy zrobić w przeszłości. To w tym drugim etapie symbolizacji wcielamy sensualną percepcję w ciało lub kształt obrazu. Postrzegamy naszą percepcję jako symbol podobnych doświadczeń w przeszłości i tego, co widzimy, słyszymy, dotykamy, smakujemy lub wąchamy w formie klucza do drzwi.

Przykłady: dowolne przypisanie lub symbolizacja, która następuje natychmiast i często nieświadomie po zrealizowaniu zmysłowego impulsu, np. pragnienie jedzenia po uświadomieniu sobie bólu w żołądku, strachu przed bólem głowy po uświadomieniu sobie lekkiego bólu za naszym czołem, pragnienia kawy, gdy uświadomimy sobie nasze piekące oczy…

Mobilizacja

Następnym etapem jest nieunikniona reakcja na przekręcenie klucza – otwieramy drzwi i wyzwalamy związane z nimi emocjonalne energie i obrazy mentalne. Trzeci etap nazywa się Mobilizacja, ponieważ w tym momencie widzimy nagły wzrost ogólnego poziomu energii. To, co tliło się, zapaliło się w jasny i obecny płomień. Nasz umysł i ciało są mobilizowane przez energię, która przepływa przez nasze mięśnie, naszą krew i umysł.

Przykład: atrybucja lub symbolizacja stworzona podczas poprzedniego etapu rozwija swoją energię w nas, np. zwiększenie śliny w jamie ustnej i wyraźniejsze odczuwanie bólu w żołądku, wzięcie głębokiego oddechu i rozpoczęcie masażu naszego czoła, pocieranie oczu itp.

Akcja

Jesteśmy teraz aktywowani, a to, co było zakłóceniem, zmieniło się w impuls do działania. Zaczynamy rozważać, wybierać i odrzucać możliwości. Poszukujemy zachowań, które okazały się istotne w przeszłości w podobnych sytuacjach. W ułamkach sekund przeglądamy katalog dostępnych zachowań, które zdobyliśmy i których nauczyliśmy się przez całe nasze życie. Możemy wybrać jedną z behawioralnych kart indeksu lub możemy polegać na naszej intuicji i stworzyć nową i do tej pory nieznaną reakcję. Wprowadzamy innowacje.

Przykład: każde działanie, które podejmujemy pierwotnie wywołane pierwszym wrażeniem zmysłowym lub jego późniejszą symbolizacją, np. wstawanie i chodzenie do lodówki, picie dużej szklanki wody lub kończenie pracy wcześnie, aby się zrelaksować, przechodząc przez wszystkie fizyczne kroki niezbędne do uzyskania świeżej kawy lub pójścia spać wcześniej.

Kontakt

Mając zdrowe zmobilizowanie i działanie, napotykamy pełny i żywy kontakt. Jesteśmy świadkami i uczestnikami dialogu, który współtworzymy. Wszystkie inne spostrzeżenia zniknęły z tła i jesteśmy w pełni obecni, aby nawiązać kontakt z „Gestalt” przed nami. Zmiana ma miejsce i wiąże się z nami w pełni. To jest moment ryzyka i zaskoczenia: nasza symbolizacja mogła być błędna, mogliśmy nadać znaczenie początkowemu impulsowi, który nie był zgodny z jego naturą. Możemy zobaczyć „kluczową” transformację w naszych rękach i odblokować drzwi, które chcieliśmy zamknąć… Albo żadne drzwi nie są otwarte, a my – gotowi i wyczekujący, czekając na zużycie energii w pełnym kontakcie – możemy puścić kontakt, pozwolić mu zejść z naszego centrum na granice naszego ja i pogrążyć się w frustracji.

Przykład: każde doświadczenie bezpośredniego spotkania, które jest wyzwalane przez nasze działania, np. radosne uczucie świeżej żywności w naszych ustach i przyjemność, gdy nasz żołądek się rozluźnia – lub – rosnący ból w naszym żołądku, gdy jemy, wskazując, że źle przypisujemy ból głodowi zamiast chorobie.

Satysfakcja

W kontakcie wszystkie rzeczy są możliwe. Żadne przygotowanie nie jest doskonałe, a życie jest pełne ryzyka. Jednocześnie życie pełne ciągłych kontaktów nie pozwoli nam dostrzec rzeczy, które zniknęły na drugim planie. Nieuchronnie stracimy perspektywę i zaczniemy żyć w wąskim polu widzenia. Wszystko, co jeszcze nie zostało stworzone, wszystkie rzeczy niezwiązane z naszym obecnym stanem znikną, dopóki nic nowego i zaskakującego nie wyjdzie z tła. Dlatego puszczanie jest równie ważne, jak możliwość pełnego nawiązania kontaktu. Zdolność do realizowania satysfakcji, pozostawania w kontakcie z naszymi ciągle ewoluującymi, ciągle zmieniającymi się wewnętrznymi potrzebami jest rzadką umiejętnością wśród nas.

Przykład: każde nowe odczucie fizyczne wskazujące stan zadowolenia związany z poprzednią akcją, np. po tym, jak nasz warczący żołądek się uspokoił, zaczynamy odczuwać uczucie sytości; po tym, jak wypiliśmy szklankę wody i odpoczęliśmy na ławce w parku na chwilę, czujemy ulgę, nieco zmęczeni, a jednocześnie odświeżeni; po tym jak wypiliśmy świeżą kawę, jej smak wciąż wypełnia nasze usta, a nasze oczy są mniej zmęczone.

Integracja

Kiedy już uświadomimy sobie satysfakcję, doprowadzamy kontakt do końca. Odłączamy się i wycofujemy z tego spotkania w naszym własnym ja. Podczas gdy kontakt może obejmować całe nasze ja, odbywa się to na granicy naszego ja (tj. Gestalt). Teraz wracamy do naszego własnego centrum i zaczynamy integrować zdobyte doświadczenia. Jak odnosi się do podobnych wcześniejszych doświadczeń? Czy napotkaliśmy na pewność siebie lub pomieszanie istniejących przekonań? Czy nasze życie było wzbogacone czy powtórzone? Jakie jest echo i posmak w nas?

Fazę tę można nazwać wieloma nazwami, ponieważ istnieje wiele symboli dla tego często nieświadomego procesu: asymilacja, trawienie, pogłos, równoważenie lub interpretacja. W każdym przypadku jest to faza lustra do Symbolizacji w każdym cyklu kontaktu. Podczas gdy w pierwszym korzystamy z istniejących zasobów i doświadczeń, w tym ostatnim aktualizujemy i dopasowujemy nasze wewnętrzne archiwa zgodnie z „nowym materiałem”, który napotkaliśmy.

Przykład: każde wewnętrzne potwierdzenie, innowacja lub nauka, które są realizowane po zakończeniu kontaktu, np. rozważamy możliwość  zjedzenia śniadania, ponieważ był to trzeci raz w tym tygodniu, kiedy mieliśmy bóle żołądka przed obiadem; czujemy się pewni naszego mechanizmu w celu odwiedzenia lokalnej ławki w parku, gdy czujemy się przepracowani i potrzebujemy krótkiej przerwy; zastanawiamy się, czy powinniśmy spróbować więcej spać, ponieważ była to trzecia kawa, jaką mieliśmy dziś rano.

Wycofanie

Podczas ostatniej fazy cyklu kontaktowego kończymy wszystkie bezpośrednie lub świadome zaangażowanie z kontaktem, którego doświadczyliśmy. Choć echa dialogu, w który byliśmy zaangażowani, mogą wciąż rozbrzmiewać w naszej podświadomości, świadomie wycofujemy się z sytuacji. Często ten stan cyklu kontaktu jest przeoczany. A jednak stanowi istotną część każdego pełnego spotkania: powrót do stanu równowagi i bezkontakt. Stan wewnętrznej wolności i braku zaangażowania. Jesteśmy obecni, ale żaden nowy gestalt nie wyszedł na pierwszy plan. Wszystkie możliwości czekają spokojnie w tle.

Przykład: każde doświadczenie, które nie jest związane ani z poprzednim kontaktem, ani też nie rozpoczyna nowego świadomego cyklu kontaktowego; przechowujemy resztki z naszego lunchu i przechowujemy je w lodówce, nie myśląc już o obiedzie; wracamy do biura z ławki w parku, nie myśląc jeszcze o pracy; wychodzimy z kawiarni na szum ulicy.

Magiczna Perspektywa

Teraz zastosujemy model Cyklu Kontaktowego do perspektywy Magii rytualnej. W jaki sposób odnosi się do doświadczeń, przez które przechodzimy, angażując się w kontakt z duchowymi istotami? I jak – jeśli w ogóle – może nas wesprzeć, czyniąc te doświadczenia i kontakty bardziej całościowymi i zintegrowanymi z naszym codziennym życiem?

teraz zastosujemy model Cyklu Kontaktowego do perspektywy Magii rytualnej. W jaki sposób odnosi się do doświadczeń, przez które przechodzimy, angażując się w duchowe istoty? I jak – jeśli w ogóle – czy może nas wesprzeć, czyniąc te doświadczenia i kontaktując się bardziej całościowo i zintegrowanymi z naszym codziennym życiem?

Odczucia/Sensacje

Każde przygotowanie rytuału ma swój początkowy punkt. Ta faza stanowi pierwszą iskrę inspiracji: jeśli wrócisz i zapytasz siebie, dlaczego podjąłeś się ostatniego rytuału, który wykonałeś, co znajdziesz? Jeśli to był samodzielny rytuał, co go wywołało? Jeśli był on częścią rytualnego cyklu lub stałego kontaktu duchowego, co go zainicjowało? Często odpowiedź będzie trudna do ustalenia. Nie dlatego, że nie istnieje, ale dlatego, że nasza zachodnia świadomość ma tendencję do skupiania się raczej na przyszłości niż teraźniejszości czy przeszłości. Podczas gdy jesteśmy zajęci prognozowaniem wyników i kolejnymi krokami, zapominamy o tym, co spowodowało nasze działanie w pierwszej kolejności. Odwróciliśmy wszystko do góry nogami i przekonaliśmy samych siebie, że to pragnienie osiągnięcia pewnego przyszłego stanu, który doprowadził nas do obecnej ścieżki i działań. Ale co zainicjowało to pragnienie? I dlaczego wybraliśmy ten scenariusz naszej przyszłości z ponad miliona alternatyw, które byłyby równie możliwe?

Każdy prawdziwy magiczny akt zaczyna się w momencie inspiracji. Faza Odczucia/Sensacji reprezentuje ten moment, który często pozostaje niezauważony przez nasz świadomy umysł – odczucie może być przyjemne lub przerażające, pożądane lub niechciane. O wiele częściej zamiast konkretnej myśli w tym stadium pojawia się o wiele subtelniejsze odczucie.

Przykład: W pozytywnym scenariuszu może to być spotkanie we śnie, obraz podczas medytacji, zdanie w artykule, który przeglądamy, głos, który słyszymy na ulicy. Początkowa iskra, która leci do naszego umysłu. Dopiero wtedy zaczyna się tworzyć myśl i stajemy się gotowi, aby zauważyć, aby stać się świadomymi. W scenariuszu negatywnym – najstarszym ze wszystkich magicznych motywów – byłby to stan kryzysowy, który zakłóca nasz stan bycia: chorobę, utratę zasobów, groźbę naszego obecnego istnienia lub jednego z naszych bliskich.

Symbolizacja

Wyjaśniliśmy, że faza „Symbolizacji” odnosi się do zasłonięcia bezpośredniego doświadczenia zmysłowego przez analogiczne doświadczenie, które zrobiliśmy w przeszłości. Ból w żołądku przypisywany jest głodowi, nasze płonące oczy traktowane są jako objaw braku snu. Jak tworzymy te referencje i połączenia? Poprzez socjalizację, jak również własną naukę i doświadczenie.

W magii jednak, najstarszy sposób dokonania symbolizacji nie wynika z naszych wcześniejszych doświadczeń, ale z mitów. Zamiast pytać: „Kiedy doświadczyłem wcześniej podobnego zmysłowego impulsu i z powodzeniem go zrozumiałem?”, pradawny mag zapytał: „Kiedy coś podobnego zdarzyło się bogom i jak oni to zrozumieli?” aby odnieść wrażenia zmysłowe do naszej własnej (lub wspólnej socjologicznej) przeszłości, mag łączy je ze wspólną mityczną przeszłością. Punkt odniesienia – lub język zastosowanych symboli – zmienia się z osobistego na duchowy, a nawet boski. Zamiast symbolizacji moglibyśmy nazwać ten etap fazą przeniesienia mitologicznego.

Przykład: Oto jak dokonaliśmy przypisania głodu i ascezy Saturnowi, gorączki i agresji Marsowi, piękna i narcyzmu Wenus, alkoholizmu i bogactwa Jowiszowi itd. W większości przypadków dzisiaj zapomnieliśmy o mitach, które leżały u podstawy tych korespondencji. Mamy tendencję do polegania na kompilacjach, takich jak obrazy tarota, 32 ścieżki mądrości lub Liber 777, aby odtwarzać duchowe punkty odniesienia do naszych własnych rzeczywistych doświadczeń. To, co utraciliśmy, to żywe historie kryjące się za tymi analogiami, naszą własną mityczną przeszłość. Jedynym sposobem na ich odtworzenie są osobiste magiczne poszukiwania.

Mobilizacja

Następny etap jest wynikiem pomyślnego stworzenia mitologicznego przeniesienia: poprzez odniesienie naszego osobistego doświadczenia do wyższej zasady lub boskiego ciała tworzymy wspólne znaczenie między nami a światem duchowym. Nagle i zawoalowany w swojej nowej symbolicznej formie nasze zmysłowe doświadczenie stało się znaczące. Nie jest już irytujące i niepokojące nasz obecny stan, ale wskazuje na nowy stan, który został osiągnięty przez mitycznych przodków lub boskich opiekunów przed nami.

Etap Mobilizacji oznacza moment, w którym znaczenie symbolu odblokowuje jego zasoby, aby wspierać naszą obecną sytuację: nowe i niepokojące doświadczenie zamienia się w element opowieści, która wskazuje na lepszą przyszłość. W tym momencie stoły się obracają i stajemy się aktywnymi współtwórcami obecnej sytuacji.

Przykład: nagły błysk energii, którego doświadcza mag, kiedy identyfikuje wzorce jego obecnego lub pożądanego życia, które mają być analogiczne z określonym wpływem duchowym, np. identyfikując Wenus jako siłę, która może zmniejszyć gorączkę, Jowisza jako siłę, która może pomóc zakończyć okresy ubóstwa lub Saturna jako siłę do ponownego stworzenia ostrości i kierunku w życiu.

Akcja

To, co było zakłóceniem lub surową iskrą inspiracji, stało się teraz impulsem do działania. Zaczynamy rozważać, wybierać i odrzucać możliwości. Szukamy rytualnych podejść, które sprawdziły się w podobnych sytuacjach z przeszłości – naszej własnej lub naszej magicznej tradycji. Możemy polegać na jednym z rytualnych układów, które znaleźliśmy np. w Grimuarach, w mistycyzmie Merkaby, tradycji Golden Dawn lub możemy stworzyć nasze własne podejście i wprowadzić innowacje.

Przykład: W tej fazie inspiracja zamieniła się w praktyczne działanie. teraz możemy nie tylko zobaczyć ścieżkę do zmiany, pozostawić kryzys za sobą, ale widzimy również kolejny krok naprzód. Zaczynamy iść ścieżką. Grimuary są wspaniałym przykładem tego etapu: przekazują nam instrukcje, jak wykonywać określone czynności. Rzadko też przekazują informacje o tym „dlaczego” i „co później”. Najczęściej są one rozbierane do absolutnego minimum szczegółowych kompilacji rytualnych. Są czystą gramatyką magicznego języka, którym staramy się mówić. Nie uczą nas, jak tworzyć znaczenie z tych słów, ale jak je wypowiedzieć.

Kontakt

Mając zdrowe zmobilizowanie i działanie, w końcu spotykamy pełny i żywy kontakt. Jesteśmy świadkami i uczestnikami dialogu, który współtworzymy. Wszystkie inne percepcje zniknęły w tle i jesteśmy w pełni obecni, aby zaangażować się w kontakt z istotą duchową przed nami. Zmiana ma miejsce i wiąże się z nami w pełni. To jest moment ryzyka i zaskoczenia.

Przykład: Inspiracja zamieniła się w energię, która ponownie przekształciła się w działanie. Teraz działanie staje się doświadczeniem: dzięki rytuałowi, który wykonujemy, znajdujemy się teraz w głębi naszych wewnętrznych domen, doświadczamy obecności i mocy podmiotów, z którymi się angażujemy, nie odbieramy już wewnętrznie, ale cała nasza uwaga jest przechwytywana w chwili obecnej.

Satysfakcja

Czasami chwila satysfakcji zostaje osiągnięta podczas prawdziwego rytuału – i odpędzamy wywołane siły. Często jednak będą nam towarzyszyć poza świątynią i w naszym codziennym życiu. W takich przypadkach prawdziwa przygoda zaczyna się dopiero, gdy opuścimy krąg.

Otworzyliśmy drzwi do nowej duchowej obecności, nawiązaliśmy fizyczny, astralny i mentalny kontakt z nieznaną siłą bytu, a tym samym rozszerzyliśmy mapę naszej świadomości. Nadszedł czas, aby wyłożyć tę siłę, aby była eliksirem, który chcieliśmy stworzyć i by nie stała się trucizną, którą może się okazać. Teraz jest czas, aby pozostać świadomym, podczas gdy nowo odkryta obecność ducha zmienia nas i nasze życie.

Wyzwaniem podczas tej fazy jest jednoczesne bycie obiektem i czynnikiem zmiany. Musimy być zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz eksperymentu, który prowadzimy; współtworzenie i współ-przeżywanie zmiany, którą sprowadziliśmy na nas. Ryzyko polega na całkowitym wchłonięciu nowo odkrytego kontaktu i szybkiej utracie perspektywy. Każdy duch, z którym jesteśmy spokrewnieni lub komunikujemy się, reprezentuje jedynie ułamek sił obecnych w otaczającej nas rzeczywistości. Musimy przybliżyć każdą z tych sił, aby naprawdę zrozumieć i zaangażować się w nie; ale musimy także płynąć z nurtem wydarzeń, aby otworzyć się na nowe doświadczenia, gdy nadejdzie czas. Zdolność do realizowania satysfakcji, pozostawania w kontakcie z naszymi ciągle ewoluującymi, ciągle zmieniającymi się wewnętrznymi potrzebami jest rzadką umiejętnością wśród magów. Niektórzy nazywają to poznaniem swojej Prawdziwej Woli.

Przykład: Podzieliłem się doświadczeniami, które przeżyłem z Olimpijskim Duchem OCH – od kontaktu do zadowolenia – w tym poście na blogu.

Integracja

Kiedy już uświadomimy sobie satysfakcję, doprowadzamy kontakt do końca. Może być potrzebny inny rytuał, aby przeciąć przewód między nami a duchem, z którym współpracowaliśmy przez ostatnie tygodnie lub lata. W wielu przypadkach jednak wystarcza świadome wycofanie się z kontaktu. Z nowego miejsca oglądamy się wstecz i po raz pierwszy widzimy całościowy obraz zmian, które przeszliśmy. Po powrocie do naszego własnego centrum duchowego zaczynamy integrować zdobyte doświadczenia. Jak odnoszą się do podobnych wcześniejszych doświadczeń? Czy napotkaliśmy na pewność siebie lub pomieszanie istniejących przekonań? Czy nasze życie było wzbogacone czy powtórzone? Jakie jest echo i posmak w nas?

Fazę tę można nazwać wieloma nazwami, ponieważ istnieje wiele symboli dla tego często nieświadomego procesu: asymilacja, trawienie, pogłos, równoważenie lub interpretacja. W każdym przypadku jest to faza lustra do Symbolizacji w każdym cyklu kontaktu. Podczas gdy w pierwszym korzystamy z istniejących zasobów i doświadczeń, w tym ostatnim aktualizujemy i dopasowujemy nasze wewnętrzne archiwa zgodnie z „nowym materiałem”, który napotkaliśmy.

Przykład: Tak często ta faza jest całkowicie pomijana w magii. Zamiast spoglądać wstecz i integrować to, co znaleźliśmy, pędzimy naprzód, aby zaangażować się w następny rytuał … Dlaczego to ma znaczenie? Ponieważ nie zachowujemy mitów przy życiu, jeśli tylko je powtórzymy, jeśli nie uda nam się zintegrować w nich naszych własnych doświadczeń, wzbogacając je obecnymi spotkaniami z pierwszej ręki. W starożytnym Egipcie mity nigdy nie zostały zakończone lub utrwalone w ostatecznej formie pisemnej. W starożytnym Egipcie mity nigdy nie zostały zakończone lub utrwalone w ostatecznej formie pisemnej. Były żywym, ciągle zmieniającym się i ewoluującym archiwum zbiorowego duchowego doświadczenia. To samo powinno dotyczyć każdego materiału rytualnego, który wykorzystujemy, aby zaangażować się w sprawy duchów: prawdę można znaleźć jedynie w naszym własnym subiektywnym doświadczeniu. I wiele książek powinno zostać przepisanych w naszych umysłach i pamięci, gdy tylko ożywimy je. Co za smutna podróż, jeśli punkt wyjścia wygląda dokładnie tak samo, kiedy wróciliśmy z drugiej strony?

Wycofanie

Podczas ostatniej fazy cyklu kontaktowego kończymy wszystkie bezpośrednie lub refleksyjne zaangażowanie z kontaktem duchowym, którego doświadczyliśmy. Chociaż echa dialogu, w który byliśmy zaangażowani, mogą nadal rozbrzmiewać w naszej podświadomości, wycofujemy się z tego świadomie. Podobnie jak w poprzednim etapie, często ten stan cyklu kontaktowego jest pomijany. A jednak stanowi istotną część każdego pełnego spotkania: powrotu do stanu równowagi i braku kontaktu. Stan wewnętrznej wolności i braku zaangażowania. Jesteśmy obecni w tej chwili i żadne nowe przedsięwzięcie nie pojawiło się na pierwszym planie. Wszystkie możliwości czekają spokojnie w tle.

Przykład: są to chwile wolności i niezwiązane z żadnym konkretnym doświadczeniem lub kontaktem duchowym. Są to momenty egocentryzmu i całkowitej wewnętrznej niezależności. Tylko jeśli pozwolimy sobie na świadome odczuwanie tej fazy Wycofywania – aby wydychać, być obecnym bez pragnienia, aby uświadomić sobie siłę i moc, która wyłania się z naszego wewnętrznego centrum – możemy bezinteresownie zaangażować się w nowy Cykl kontaktu.

Wnioski

Wiele z tego, co możemy powiedzieć, zostało już powiedziane we Wprowadzeniu: czego wielu z nas brakuje w magii rytualnej to nie praktyczne szczegóły dotyczące tego jak przeprowadzić magiczne operacje. To, co było tajemne i ukryte jest teraz dostępne publicznie. Jednak to, co było początkiem jakiejkolwiek prawdziwej magicznej edukacji od tysiącleci, jest teraz prawie całkowicie stracone: zdolność do zrozumienia własnego osobistego doświadczenia w świetle większego mitu, zdolność do integracji osobistej w zbiorowe doświadczenie i magiczna umiejętność tworzenia żywej i oddychającej więzi między tym, co wydarzyło się w magicznej przeszłości i tym, co dzieje się teraz.

Ta strata może łatwo stać się początkiem rozpadu naszej magicznej tradycji. Każdy mit, każda relacja duchowa musi zostać ożywiona, ale nie „odtworzona”, nie „wydana ponownie” – tak by odnalazła drogę do teraźniejszości i byśmy mogli zachować jej znaczenie. Rozróżnienie między ożywieniem, a zwykłym odtworzeniem dokonywana jest przez każdego z nas: Jest dokonywana poprzez umiejętność zachowania zgodności z oryginalną formą, jednak otwartej, obecnej i skłonnej do zmiany w świetle bezpośrednich autentycznych doświadczeń.

Każde spotkanie jest zaproszeniem do przygody. Każde spotkanie jest również erotyczne – obejmuje wszystkie nasze zmysły i wypełnia je doświadczeniem. I tak jak w związku, powstają nawyki i powtarzanie wszystkich erotycznych zachowań. Sprawy stają się odrętwiałe, ciekawość jest tracona, żartobliwość ustępuje, a zapach pierwszych nocy wyparowuje. Życie wewnątrz i na zewnątrz świątyni jest bardzo podobne. W obu światach każde spotkanie jest powodem do zmiany.

Model Cyklu Kontaktowego może nam pomóc zadać sobie właściwe pytania, kiedy przygotowujemy się do nowego kontaktu duchowego, poczas angażowania się, wycofywania i integracji tego, co znaleźliśmy.

  • Co zainspirowało mnie do rozpoczęcia tego kontaktu?
  • Które sensualne doświadczenie stało się początkiem tej relacji?
  • Z którymi symbolami, opowieściami i mitami się utożsamiam?
  • Co kreuje więzi pomiędzy mitem i moją obecną sytuacją?
  • I w którym momencie tego procesu czułem się najbardziej napełniony energią?
  • Jak odnalazłem, odkryłem jak wykonać pierwszy krok, pierwszą akcję do stworzenia tej relacji?
  • Gdy zaangażowałem się w ten kontakt z tym duchem po raz pierwszy, jakie odczucia miałem?
  • Jakie niespodzianki i frustrujące momenty ten kontakt ze sobą przyniósł?
  • Jak mój kontakt z tym duchem zmienił się od tamtego czasu?
  • Czy moje pragnienie zostało już zaspokojone, czy może mój kontakt z duchem pozostaje „erotyczny”?
  • Czego się nauczyłem z tego kontaktu i w jaki sposób zmienił on moje życie?
  • Patrząc wstecz na mity i symbole, z którymi pracowałem – zostały one potwierdzone, zaprzeczone, wzbogacone przez moje osobiste doświadczenie?
  • Czy jestem gotów by się wycofać?
  • Czy nie zostało już nic do refleksji, do napisania lub powiedzenia?

Do jak cudownego stanu dochodzimy na koniec kontaktu? Lekceważący i wzbogaceni przez doświadczenie, wolni i obecni jak dzieci.

Oto moment, w którym musimy opuścić restaurację i smak jedzenia pozostaje jako nasze nowe wspomnienie. To moment, w którym energia posiłku nadal karmi nasze ciało, ale nie czujemy się ani pełni, ani głodni. To czas, w którym wychodzimy na ulicę i rozglądamy się za swoim samochodem – ten moment to chwila, w której najbardziej otwieramy się na inspirację.

Jest to moment, kiedy opuszczamy świątynię, a kontakt z duchem stał się nową pamięcią. Jest to moment, w którym energia spotkania wciąż karmi naszą podświadomość – ale nie jesteśmy przez nią pochłonięci ani nie pragniemy jej powtarzać już teraz. Jest to moment, kiedy wracamy do naszego domu, rozstaliśmy się z duchem, opuściliśmy krąg i naparzyliśmy dla siebie świeżą filiżankę kawy. Jest to moment, w którym zarówno jesteśmy nieobecni, jak i obecni. Kiedy jesteśmy w magicznej przestrzeni pomiędzy.

Mam nadzieję, że jest to jedyna rzecz, jaką ten model może zrobić dla nas jako praktykujących magów: pokazać nam przestrzeń pomiędzy i pozwolić nam się nią cieszyć. Abyśmy mogli się z niej wydostać i wejść w nowe obszary spotkania i doświadczenia z pełną siłą – i apetytem.

Autor: Frater Achertheomagica.com
Tłumaczenie: Rasphul

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *