Weles ?

Temat na forum 'Rozważania ogólne' rozpoczęty przez Lili, Grudzień 8, 2016.

  1. Lili

    Practicus
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Czerwiec 6, 2016
    Posty:
    175
    Polubienia:
    33
    Płeć:
    Kobieta
    Słuchajcie mam ogromny problem oddzielić w kontekście tego słowiańskiego Boga magii, jakieś sprawdzone informacje.No właśnie czy można go faktycznie za patrona magii uznać ? Mitologia słowiańska (o ile tak można w ogóle ten zlepek informacji nazywać ), mówi wprawdzie wiele o nim ale bardzo różnie go przedstawia internet . Jest to dla mnie personalnie mega ważne czy można ku jakieś stronie tego boga się skłaniać? Informacje o nim uznać w miarę możliwości za prawdziwe nie będące tylko bajkowym bełkotem ? którym coraz bardziej jawi mi się cała słowiańska internetowa mitologia . Mój główny problem polega na tym że prawie całą wiedzę o nim posiadam z neta a on jest jak studnia z szambem i ciężko się w tym brodzi, czy może macie jakieś książki do polecenia jakieś sprawdzone zródła ?
     
  2. Roberta

    Practicus
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Czerwiec 12, 2013
    Posty:
    189
    Polubienia:
    60
    Mitologia Słowian - Aleksander Gieysztor
    Kupisz w antykwariacie z 5zł

    Jeśli dorwiesz Religię Słowian Szyjewskiego, to jest taka unowocześniona wersja, w sumie dużo rzeczy się powtarza.

    Potem już tylko pozycje archeologiczne. Jest taki leksykon "Mity, podania i wierzenia dawnych Słowian", ale to bardziej lektura uzupełniająca.

    Uważaj na książki Białczyńskiego - to bardziej fantasy niż faktyczna mitologia.


    EDIT: Ogólnie mam problem z terminem "Bóg magii" - we wczesnych politeizmach nie ma wyraźnego rozdziału między magią i religią. Np. Hermes nie jest dosłownie "Bogiem Magii". Jest psychopompem, czyli Bogiem odprowadzającym dusze w zaświaty. Dlatego właśnie jest Bogiem posłańcem = pośrednikiem między światami. A nie antycznym listonoszem! To go predysponuje jeśli chodzi o operacje magiczne, ale to jest efekt wtórny, a nie jego główna funkcja. Podejrzewam, że można rozpatrywać poniekąd podziemnego Boga Welesa w analogiczny sposób.
     
  3. Salat

    Adeptus Minor
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Maj 6, 2013
    Posty:
    611
    Polubienia:
    130
    z mitologia slowianska nie pracowalem, ale rozumiem twoj dylemat gdyz sam mialem spore rozterki pracujac z bogami greckimi
    gdy szukalem informacji o danym bogu to zawsze musialem sie zmiezyc z jego ksztaltujaca sie zmiennoscia w zaleznosci od regionu i ram czasowych. obraz bogow ewoluowal i rozprzestrzenial sie z roznymi dziedzinami ktorymi sie opiekowali (a raczej na ktore zwracali uwage). ja sobie radzilem z tym w nastepujacy sposob: wybieralem scisle okreslony okres historyczny i tereny i probowalem odtworzyc bostwo w takiej formie jakie panowalo w tym okresie na wybranym terenie (rzecz jasna nie dalo sie tego zrobic idealnie, ale cos tam na podstawie roznych materialow z sieci mozna wyskrobac). pracujac w spirytualnym gdy nawiazywalem juz z bostwem pewna wiez to zawsze moglem liczyc na odezwe od niego korygujaca moje dzialania, lub po prostu objawiajac mi sie w postaci i otoczeniu mocno cos sugerujacym
    mysle ze i ty mozesz na czuja postapic podobnie i gdy uda sie nawiazac jakis kontakt, to gdy poprosisz o informacje co poprawic - otrzymasz ja. w koncu przy tym zalozeniu dana istota jest tylko jedna i wskaze tobie jej aktualne preferencje jesli zwrocisz na nia swoja uwage

    w modelu psychologicznym inaczej to wyglada, ale czy wtedy ma znaczenie sens twojego pytania?
     
  4. Lili

    Practicus
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Czerwiec 6, 2016
    Posty:
    175
    Polubienia:
    33
    Płeć:
    Kobieta
    Nie, Salat w modelu psychologicznym to pytanie było by mi zbędne, w zasadzie w ogóle mi nie potrzebne.
    Jednak do tego czego szukam twój opis postępowania idealnie pasuje. Faktycznie może to być najłatwiejsze działanie które w trakcje samo może wyregulować moje braki i nieścisłości w postrzeganiu ważnych elementów. Podstawie pod twój schemat swoje działanie i to może mi dużo ułatwić i porozwiązywać wiele wiązań i przeszkód które sama sobie widzę teraz stwarzam zupełnie niepotrzebnie .
    Dziękować Salat:)
     
  5. Szaman_Wiejski

    Practicus
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Maj 4, 2013
    Posty:
    107
    Polubienia:
    18
    Welesa-Wołosa uznaje się za boga magii, bo potrafi zmieniać kształt, podobnie jak mieli zmieniać kształt słowiańscy czarownicy - wołchwowie. Opiekował się sferą chtoniczną i światem zmarłych co tez popiera ten pogląd.
     
  6. Lili

    Practicus
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Czerwiec 6, 2016
    Posty:
    175
    Polubienia:
    33
    Płeć:
    Kobieta
    Czyli był zmiennokształtny ale wiadomo czy przyjmował postacie zwierzęce wyłącznie czy potrafił zmieniać postać ludzką w jakiś innych osobników ludzkiego wymiaru ? Słowiańscy czarownicy przyjmowali z tego co ja wiem tylko postacie zwierzęce czy tak analogowo był też z Welesem?
     
  7. Szaman_Wiejski

    Practicus
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Maj 4, 2013
    Posty:
    107
    Polubienia:
    18
    Tego ci nie powiem, bo nie znam takich źródeł. Ale ludowe biesy, czarty, Rokity i Boruty, które po chrzcie zachowały welesowe cechy, oprócz robienia magicznych sztuczek i chowania skarbów po lasach, także zmieniały się to w zwierzęta(np. czarną kurę) to w ludzi. Można by pójść tym tropem.
     
  8. Lili

    Practicus
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Czerwiec 6, 2016
    Posty:
    175
    Polubienia:
    33
    Płeć:
    Kobieta
    hmm..więc spróbuje i tym właśnie tropem coś znaczącego odszukać o Welesie :)
     
  9. Dieter

    Practicus
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Czerwiec 19, 2014
    Posty:
    172
    Polubienia:
    69
    Polecone książki przez Robertę są bardzo dobre. Wszak Roberta sama jest poganką i wydaje mi się,że rozumie naturę bóstw.
    W wypadku próby podjęcia relacji z danym bóstwem myślę,że warto powalczyć z mechanizmem, który wpoił nam Zachodni Okultyzm, czyli traktowaniem ich jako godform lub archetypów. Nie traktowałbym również bóstw jako demonów wzywanych do kręgów.
    Najłatwiej też byłoby stworzyć relacje gdyby znało się daną kulturę i w miarę orientowało w religii,w której dane bóstwo funkcjonuje,a najlepiej było wyznawcą.
    To trochę na zasadzie interfejsu, używanie konkretnego systemu operacyjnego przez który filtrujemy rzeczywistość.
     
  10. Morrigu

    Practicus
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Luty 1, 2015
    Posty:
    201
    Polubienia:
    43
    Płeć:
    Kobieta
    A dokładnie do czego go potrzebujesz - do pojedynczej sprawy, czy jako np.swojego boga lub patrona, patrz długoterminowa współpraca?

    Nie musisz pisać szczegółów.
     
  11. Lili

    Practicus
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Czerwiec 6, 2016
    Posty:
    175
    Polubienia:
    33
    Płeć:
    Kobieta
    Chodzi raczej o ,,długoterminową,, współpracę :)
     
  12. Morrigu

    Practicus
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Luty 1, 2015
    Posty:
    201
    Polubienia:
    43
    Płeć:
    Kobieta
    Rozumiem :)
    W tej sytuacji warto zapoznać się ze światem Nawii.
    Początkowo Weles był bogiem/opiekunem bydła ( bydło = bogactwo) dlatego z czasem został bogiem przynoszącym dobrobyt/ bogactwo. Utożsamiano też Welesa ze Źmijem i tu mamy tę zmianę formy/kształtu oraz fakt że jest to bóstwo chtoniczne i też związane ze światem Nawii.
    Więc tu jest kierunek który lepiej poznajesz/eksplorujesz. Wato zacząć ćwiczyć wchodzenie w trans i nie chodzi tu o tak popularne ezoteryczne transowanie, czy podróżowanie po astralu, czy w swojej wyobraźni.

    Pogańscy bogowie są osobowi i w czasie praktyki zobaczysz że posiadają bardzo wyraźne cechy osobowościowe, które mogą się i Tobie udzielić np. poprzez zmianę Twojego postrzegania/ rozumienia świata czy zasad etycznych. Stawiają też na wyłączność, więc nie ma tutaj za bardzo miejsca na łączenie Welesa z bogami z innych panteonów, typu. dziś biznes z Hermesem, jutro z Welesem, pojutrze z Hernem.

    Weles jest głównie Panem zaświatów i skoro chcesz z nim zawszeć długoterminową współpracę, to bądź przygotowana na różne ( tak że życiowe) sprawdziany i na to że Twoje obecne widzenie świata ( w tym i kontaktu ze zmarłymi) może znacznie się różnić od tego, czego On będzie od Ciebie oczekiwał. Bogowie pogańscy tak już mają, lubią ;) że bardzo często sprawdzają swoich podopiecznych. Miej to na uwadze podczas swojej praktyki magicznej i religijnej, bo z czasem tego typu bóstwa doprowadzają do takiej to właśnie formy kontaktu.
    Dobrze jest też pamiętać, że w relacji z Nimi mamy zasadę Dar za Dar.

    Powodzenia.
     
  13. Lili

    Practicus
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Czerwiec 6, 2016
    Posty:
    175
    Polubienia:
    33
    Płeć:
    Kobieta
    Dziękuje Raven widzę że powodzenie będzie mi raczej potrzebne :)
    Doszłam do takich wniosków z Nawii jak wskazujesz zgłębiam tego istotę. Możesz coś więcej napisać mi o tym transie jak to określiłaś zupełnie innego rodzaju ? jak miał by on przebiegać są jakieś inne specjalne zasady działania niżeli przy innych ogólnie ceremonialnych ,hermetycznych choć by praktykach ?

    Pewnie pójście na skróty nie wchodzi w grę i nie opowiesz mi nic o sprawdzianach?:), relacje wydaje mi sie każdy będzie miał podobną lecz intymnie- personalnie inną tak?
    Zaborczość faktycznie jest jego domeną ale to i dobrze ;) dlatego między innymi sie wybraliśmy :)
    Nie lubię i nie bardzo umiem rozbijać, dzielić własnych relacji i lojalności dlatego w pełni to akceptuję :)
     
  14. Dieter

    Practicus
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Czerwiec 19, 2014
    Posty:
    172
    Polubienia:
    69
    Z ciekawości po co Ci relacja z nim?
     
  15. Lili

    Practicus
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Czerwiec 6, 2016
    Posty:
    175
    Polubienia:
    33
    Płeć:
    Kobieta
    Hmmm... no proste w sumie pytanie:) ale nie wiem tak do końca po co .Najprościej było by mi powiedzieć że po wszystko i po nic .Chce więzi ,oddania ,relacji dla relacji ofiarowując to samo w zamian okryte bezwzględną lojalnością . Nie umiem powiedzieć skąd w ogóle właściwie Weles, to nie do końca świadoma decyzja oparta na jakiejś zrozumiałej logice preferencjach czy religii to działo się bardziej jak podświadomy przymus , wyrobione ukierunkowanie. Jednak nie umiem jeszcze wyjaśnić sobie skąd we mnie to się narodziło.
    Rozumiem ,czuję akceptuje że to jest mi właściwe .
    Cisną mi się cały czas słowa ,,że czasem nie ten najlepiej służy co rozumie ,, I wydają się dobrze dziś określać moją relację z Welesem :)
     
  16. Roberta

    Practicus
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Czerwiec 12, 2013
    Posty:
    189
    Polubienia:
    60
    Jako politeista mogę jedynie doradzić, że nawet nawiązując szczególną więź z Welesem, dla szerszego poznania powinnaś oddawać cześć kilku bogom ze słowiańskiego panteonu, tak aby tworzyli pełny i spójny obraz świata. Helleniści oddają cześć wszystkim olimpijczykom nawet jeśli jakiegoś Boga uwielbiają nad innych - każdy dzień tygodnia poświęcamy dwóm Bogom.
     
  17. Lili

    Practicus
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Czerwiec 6, 2016
    Posty:
    175
    Polubienia:
    33
    Płeć:
    Kobieta
    Dziękuje z podpowiedzi Roberta :) zamierzam poszerzać stopniowo bogów we własnym oddaniu .Poruszam się jednak pomału zajmuje mi to trochę czasu( niczego nie chce robić połowicznie i mechanicznie ) ale dojdę i do tego co wskazujesz , bynajmniej taki właśnie mam cel:)
    Na jakich podstawach ty dobierałaś własnych bogów na zasadzie najbliższych relacji powiązań z przewodnim szczególnym bogiem kierowałaś sie jego standardami ? czy na zasadzie własnych relacji powiązań upodobań z bóstwami ?
     
  18. Dieter

    Practicus
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Czerwiec 19, 2014
    Posty:
    172
    Polubienia:
    69
    Poleciłbym zdobycie materiału. Potem stosowny według danego panteonu sposób kontaktu. Wykonywać,dać sobie określony czas.Podejść do tego z szacunkiem, bez gówniarstwa, ale bez czołobitności.
    Może też się okazać,że bóstwo w tą relację wcale wchodzić nie będzie chciało.
     
  19. Roberta

    Practicus
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Czerwiec 12, 2013
    Posty:
    189
    Polubienia:
    60
    Helleniści dostają od początku jasno określony komplet. :D Ale naprawdę ciężko jest zaakceptować i wprowadzić w życie całość. Starałam się czcić całą dwunastkę, ale na początku moje postrzeganie Bogów było bardzo płaskie. Obraz przekłamywała mi nawet nie współczesna popkultura, ale literatura i malarstwo renesansu, baroku itd. Na Politechnice nie dość, że miałam niezły wycisk, to jeszcze musiałam słuchać jęków stada mizoginów, więc naturalnie zbliżyłam się do Artemidy i Ateny. Od początku była też ważna dla mnie Afrodyta. Piękno i harmonię Afrodyty odnajdywałam...w konstrukcji łupinowej i przekryciach cięgnowo-membranowych :p Jednak ogólnie miałam straszny problem z Apollinem i z Zeusem. Bóstwa te strasznie kojarzyły mi się z chrześcijaństwem, Bóg Ojciec i Jezus, serio :( Zanim udało mi się uwolnić od wizji starca z długą brodą, modliłam się do nieczłekokształtnego Słońca, sposób genialny w swej prostocie :D Dopiero po dłuższym czasie czytając angielskie tłumaczenia fragmentów greckich tekstów zrozumiałam, o co chodzi z naturą Hery, Dionizosa i Hekate i jakim głupolem byłam. Nadal mam problem z Aresem, ogólnie jestem osobą o miękkim sercu. Jednak w ciągu ostatniego pół roku doznałam pewnego zrozumienia, zwłaszcza pomocne są nie żadne lektury czy rytuały, ale po prostu rozmowy z dorosłymi mężczyznami.
     
  20. Lili

    Practicus
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Czerwiec 6, 2016
    Posty:
    175
    Polubienia:
    33
    Płeć:
    Kobieta
    Sensownie mi to wyłożyłaś Roberta :) przykłady na własnym działaniu własnych błędach i właściwych decyzjach są dla mnie najbardziej wartościowe.
    Ja bardzo podobnie robiłam jak ty na początku z modleniem się do słońca (nadal jeszcze się ku temu skłaniam)mając problemy z interpretacją zrozumieniem pokonaniem choć by wizualnych stereotypów czciłam każdego dnia zamiast personalnego boga po prostu duchy planetarne zwyczajnie utożsamiałam je po prostu z cechami ogólnymi planet. Tak zaczynałam było mi tak najłatwiej i dodatkowo jest to wyzwanie na dyscyplinę by jednak każdego dnia oddawać się praktyce wywiązywać się z nałożonych sobie zobowiązań i szkolić siebie w systematyczności - czasem paradoksalnie myślę że łamanie swoich słabości jest maja największa słabością.:) To daje mi nadal dużo samodyscypliny i systematyczności.Jednak to tylko od samego początku miał być pierwotny wzór którego miałam (i tak czynię) rozbudowywać i dostrajać do siebie .
    [hr]
    Dieter - co masz na myśli przez stwierdzenie bez ,,gówniarstwa ,, ? Poważnie o to pytam, co masz przez to na myśli jakie podejście tym określasz ? Wszystkie inne twoje określenia są jasne ale to ? Pytam bo być może nie mając na celu niczego niewłaściwego z nieumiejętności i niewiedzy jakiś złych zaprogramowanych sobie wzorców zupełnie zle się za to zabieram i całkiem niewłaściwie przeginam z luzem lub uniżeniem;)
     

Poleć forum