Post a praktyka

Temat na forum 'Rozważania ogólne' rozpoczęty przez LeVeL, Wrzesień 30, 2014.

  1. LeVeL

    Neofita
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Czerwiec 30, 2014
    Posty:
    18
    Polubienia:
    0
    W tym temacie chcę zapytać jak ograniczanie spożywania pokarmów i płynów wpływa na Wasze praktyki.
    Są przez to bardziej skuteczne? Czujecie się silniejsi/słabsi? Zauważacie różnice z tym związane?

    P.s. Nie znalazłam podobnego wątku więc otwieram nowy. Jeśli istnieje temat nawiązujący do powyższego to proszę o tego zamknięcie.
     
  2. Freaky Jester

    Philosophus
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Marzec 21, 2013
    Posty:
    443
    Polubienia:
    14
    Ma, pod warunkiem, ze jest sensowny. Przemyślanie poprowadzone posty oczyszczają organizm (jeżeli nagle się przestaje jeść, to nie jest to dobre dla organizmu... Jeżeli poprzedza się to stopniową rezygnacją z pewnych produktów, robi oczyszczenie na warzywach, to potem można sobie też pogłodować).

    Stosuje się kilkunasto-24 godzinne posty przed niektórymi praktykami. Organizm nie jest wtedy taki ociężały, nie kumuluje energii w brzuchu, poświęcając jej na trawienie... Najedzone zwierzę śpi. Głodne zwierze uruchamia swoje instynkty i zaczyna polować.

    Tak, zdecydowanie lepiej wychodziły mi praktyki, przed którymi stosowałam posty. Wrażenia są wtedy bardziej intensywne (jest to jakaś forma deprywacji sensorycznej). Myślę, że to zależy od osoby i jej stosunku do czegoś takiego... Ja jestem osobą wrażliwą na jakiekolwiek zmiany w żywieniu. Przypuszczam, że ludzie, hm, z nadwagą, jedzący byle jak, bardziej odbiorą to jako zbędną, nic nie dającą męczarnie, niż jako coś pożytecznego, wpływającego na praktyki... Ważny jest poziom oczyszczenia organizmu.

    To też zależy przed jakimi praktykami. Nie widzę sensu w głodzeniu się przed sigilizacją... Ale niektóre działania wręcz wymagają różnego rodzaju postów.

    Ach i ograniczenie jedzenia jak najbardziej... Co do napojów - zero alkoholu, napojów przetworzonych. Ale polecam pić dużo wody. Inaczej może się to źle skończyć.
     
  3. Salat

    Adeptus Minor
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Maj 6, 2013
    Posty:
    611
    Polubienia:
    130
    w wypadku ewokacji i inwokacji staram sie jesc w miare skromnie lekko i unikam potraw ktore produkuja gazy zeby nie pierdziec przed wezwanym bytem ;)

    na glodnego jednak nie lubie pracowac wiec zdaza mi sie ze zjem sobie troche platkow/ziarek czy kromke 15-30 min przed praktyka
     
  4. Xamerith

    Neofita
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Lipiec 9, 2014
    Posty:
    9
    Polubienia:
    0
    Trochę mnie nie było znowu, nadrabiam zaległości, więc tu zacznę.
    Moja sytuacja - człowiek z nadwagą (inaczej, dużo wzrostu, dużo masy mięśniowej i tłuszczowej, ludzie nie są w stanie uwierzyć w moją wagę), co prawda nie jedzący byle czego (głównie surowe warzywa/owoce), ale głodny nie chodzę.
    Nie próbowałem większych postów przed praktyką, ale sam pomysł fajny i chętnie wypróbuję.
    Natomiast, od kiedy odkryłem, lubię sobie dziabnąć łyżkę nasion Chia przed praktyką, pozytywnie nastraja.
    Kolejną rzeczą, którą lubię i zostało mi po nauczycielce, jest używanie przypraw odpowiednich do celu praktyki. Kawa z takowymi, herbatka, napar z ziółek, etc.
    Są też mniej ważne zboczenia. Wódka z colą przy sigilizacji. Kieliszek spirytusu podczas pracy alchemicznej. Wynikają z tego, że raz się trafiło, dobrze zadziałało, weszło w nawyk.
    Testuj, testuj, testuj.
    Dzięki za pomysł ;)
     
  5. Salat

    Adeptus Minor
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Maj 6, 2013
    Posty:
    611
    Polubienia:
    130
    piszesz o roslinach z korespondencji?
     
  6. Xamerith

    Neofita
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Lipiec 9, 2014
    Posty:
    9
    Polubienia:
    0
    Piszę o dobieraniu i wykorzystywaniu smaków do intencji. Przykładowo, w moim przypadku kardamon, nieodmiennie kojarzący mi się z siłą, spożywany przez jakiś czas przed działaniem, wzmacnia praktyki ochronne (i poprawia smak kawy ;)).

    :edit: Bo tak patrzę, że mi ucięło. ?_?
    Ostatecznie nie nazwałbym tego roślinami z korespondencji, to ma subiektywnie wpływać na mnie przez użycie odpowiedniego smaku przed praktyką, a korespondencję wykorzystuje się już podczas praktyki.

    Dodam jeszcze, że pierwsze próby z postem przed praktyką wypadły średnio, z pewnością jednak widzę różnicę i popieram słowa:
     
  7. LeVeL

    Neofita
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Czerwiec 30, 2014
    Posty:
    18
    Polubienia:
    0
    Być może za krótko stosowałeś i stąd niewielki efekt




    Na zależność między postem a praktyką trafiłam całkiem przypadkowo.
    Kiedyś zastosowałam pewną dietę w celu oczyszczenia organizmu z toksyn i dostarczenia mu wartościowych składników. Składał się z ryb, warzyw i owoców. I wszystko w niewielkich ilościach.Kolacji nie jadłam. Piłam głównie wodę.
    Trochę sportu przy okazji, który też odegrał rolę.
    Po około czterech tygodniach post zwieńczyłam jednodniową głodówką. Efekt był niesamowity: nagły przypływ mocy, której nie spodziewałam się.
    Żeby nie zmarnować wykorzystałam do pewnych praktyk. Siła utrzymywała się przez 10 dni, potem odeszła nagle jak przyszła bo w międzyczasie wróciłam do standardowego odżywiania.
    Teraz planuję wrócić do tej diety, będzie zmodyfikowana i wzbogacona o pewne składniki.
     
  8. Arthogaan

    Zelator
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Grudzień 29, 2016
    Posty:
    55
    Polubienia:
    17
    Płeć:
    Mężczyzna
    Od roku stosuje codziennie 18-sto godzinne głodówki, a całe swoje zapotrzebowanie zjadam pod koniec dnia. Podczas dnia o wiele łatwiej odpędzać wszystkie zbędne myśli, łatwiej się skupić. Można powiedzieć, że pustka umysłu staje się trochę "domyślnym" stanem. Kiedyś zastosowałem tygodniową głodówkę, po której zrobiłem 4-godzinną sesje introspekcji i wyjątkowo łatwo przychodziło mi zrozumienie swoich motywów.
     
  9. Lili

    Practicus
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Czerwiec 6, 2016
    Posty:
    175
    Polubienia:
    33
    Płeć:
    Kobieta
    18 godzinne głodówki ? o_O To absurd i totalny bałagan dla naszego ciała, tak nigdy mu nie pomożesz osiągnąć najwyższe obroty i najzdrowsze wyżyny jego możliwości .Nasze ciało jest najlepszym narzędziem magicznym jakie mamy i jeśli chcemy sie nim właściwie posługiwać musimy je tak wyżyłować by dawało z siebie 100% a głodówką tego nie osiągniesz -nigdy. Pokarm musi być dostarczany regularnie w małych wprawdzie ilościach ale regularnie by organizm jak najlepiej wyszkolić. Regularność porcji nie ma służyć naszej psychicznej przyjemności jedzenia a wyłącznie podkręcać możliwości ciała . Najlepsze składniki są pochodzenia totalnie roślinnego( nie jestem weganką więc to nie jakieś moje preferencja ,ideologia- a fakty biologiczne) z nich uzyskuje się max wydajności organizmu zero mięsa ,zero nawet produktów pochodzenia zwierzęcego(jaja ,ryby itp) I tak czyniąc to będziesz wzmacniał organizm i nigdy go nie zaśmiecisz gównem, takim pokarmem nigdy nie obniżysz jego wydajności a tylko możesz ją zwiększać . A jeśli czujesz potrzebę oczyszczania nawet regularną(choć przy takiej diecie nie jest to potrzebne) to zamiast głodówki która owszem chwilowo zwiększa możliwości ciała bo zostało oczyszczone z uprzednich śmieci które mu zaserwowałeś - ale tylko na kilka dni lub godzin (jak ktoś ma słaby organizm),lepiej robić 2 tygodniowe oczyszczanie ziołowe choć by z pokrzywy . Pije się ją rano (zwykłą pokrzywę z łąki zaparzoną rano przez 2 tygodnie) i to świetnie czyści organizm a przy czym nie obniża jego wydajności tylko ją w połączeniu z taką dietą zwiększa . ;)
     
  10. Xadak Agneped

    Practicus
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Styczeń 12, 2017
    Posty:
    212
    Polubienia:
    30
    Płeć:
    Mężczyzna
    Miasto:
    Krosno
    Zgadzam się, 18 godzin głodówki to nie jest dobry pomysł dla naszego organizmu. Jeśli chodzi o post w celu oczyszczenia organizmu czy przygotowania się do danego rytuału należało by ograniczyć spożywanie posiłków z wiedzą o ich składnikach odżywczych. Na pewno tak jak zostało już powiedziane coś w rodzaju diety można było by zastosować, pijąc przy tym dużo wody która miała by służyć za wypłukanie szkodliwych substancji. Słodycze i inne zbędne przysmaki też odłożyć i dbać o swoją sprawność fizyczną, mały trening, aktywność sportowa nikomu jeszcze nie zaszkodziła. Należy uważać by nie doprowadzić się np. do omdlenia i utraty przytomności. A wiadomo czym lżejszy będziesz się czuł tym lepiej, trzeba mieć jakieś umiarkowanie :) Pozdrawiam. ;)
     
  11. Arthogaan

    Zelator
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Grudzień 29, 2016
    Posty:
    55
    Polubienia:
    17
    Płeć:
    Mężczyzna
    #11 Arthogaan, Styczeń 15, 2017
    Ostatnia edycja: Styczeń 15, 2017
    Nie jem nic pochodzenia zwierzęcego poza jajkami i rybami. Słodyczy też nie tykam, tylko na imprezach. Ogólnie to co mówicie było oczywiste parę lat temu, co do częstości posiłków dla zdrowia, ale ostatnio modne stało się tak zwane Intermittent Fasting, czyli właśnie spożywanie swojego zapotrzebowania, w krótkim przedziale i ma to dużo zalet zdrowotnych. Po paru dniach organizm uczy się rozkładać to co zjesz jednorazowo na cały dzień, przez co ma się stabilny poziom energii, a nie skoki i upadki jak przy częstych posiłkach. A najważniejsze tak w diecie jak i w magii, jest szukanie tego co działa u ciebie i na twoją psychikę i twój organizm. To, że każdy organizm jest inny to nie jest jakieś wymyślona wymówka na wyjaśnienie różnic w nawykach ludzi. To fakt, że nasze ciała lubią co innego. Lubie ze sobą eksperymentować. W moim przypadku - chociaż początek był ciężki - codzienne głodówki znacznie zwiększyły moją efektywność więc przy nich zostałem.
    edit: A i "głodówka" jest tutaj troche mylnym określeniem, bo głodnym to sie nie chodzi. Po prostu jesteś głodny dopiero pod koniec dnia.
     
    Rasphul lubi to.
  12. Frater SPRC

    Zelator
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Lipiec 25, 2014
    Posty:
    55
    Polubienia:
    8
    Rasphul lubi to.
  13. Lili

    Practicus
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Czerwiec 6, 2016
    Posty:
    175
    Polubienia:
    33
    Płeć:
    Kobieta
    Hmm..tak sobie myślę Arthogaan że twoja metoda żywieniowa spełnia się u studentów i ludzi pracujących wiele godzin bez możliwości regularnych posiłków ,do takiego trybu życia to idealnie pasuje . Jeśli chodzi o inne aspekty to też myślę że tylko się to sprawdza jeśli chce się być cherlawym myślicielem, bo jestem pewna w 100% że twój organizm i ciało nie jest wykorzystywane nawet w 50% jego możliwości , nie wyciskasz z niego max takim trybem życia . Jednak każdy ma inne cele to prawda, ciało inaczej traktuje i inne widzi w nim przeznaczenie . Ja lubię przekraczać granice, łamać swoje ograniczenia fizyczne i przy takiej diecie jak 18 godz. głodówki to bym funkcjonowała się jak zombi przy mojej aktywności .Może nie słusznie kieruje się tylko moim założeniem względem mojego ciała.:rolleyes: Stąd moje stanowisko co do odpowiedniej diety:)
     
  14. Arthogaan

    Zelator
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Grudzień 29, 2016
    Posty:
    55
    Polubienia:
    17
    Płeć:
    Mężczyzna
    Tu cie zaskoczę bo ćwiczę z ciężarem swojego ciała, dosyć intensywnie przez 1,5 h co drugi dzień i całkiem sporo sie ruszam. Masz racje, pierwsze 2 tyg serio czułem sie jak zombie, ale w pewnym momencie organizm przełącza sie na inny tryb i zaczyna korzystać z tłuszczu, a nie z glikogenu. Ale tak naprawdę to wszystko zabiegi kosmetyczne. Liczy się to, że i ja i na 100% ty też Aniu, mamy "ogień w sercu".
     
    Lili lubi to.
  15. Rasphul

    Administrator
    Członek Załogi
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Marzec 17, 2013
    Posty:
    963
    Polubienia:
    284
    Płeć:
    Mężczyzna
    Właśnie coś o co chciałem zapytać odnośnie tego tematu, to jak wygląda ten jeden posiłek Arthogaan (jakie składniki zawiera etc.) no i oprócz tego, jak wygląda Twoje BMI przy takiej diecie.
     
  16. Arthogaan

    Zelator
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Grudzień 29, 2016
    Posty:
    55
    Polubienia:
    17
    Płeć:
    Mężczyzna
    Zazwyczaj o 16 jem jeden posiłek na 1000 kcal (po treningu) i o 19 drugi 1100 kcal. Każdy z nich jest w miarę zrównoważony, z tym że staram się większość węglowodanów spożyć podczas tego o 19(wbrew mitowi,że przed snem nie jeść ww), bo jestem senny po warzywkach, lepiej mi się śpi.

    Dziennie rozkład makroskładników wygląda +/-:
    ww - 130 g (same warzywa, większość surowych),
    tłuszcze - 130 g (żółtka jajek, orzechy, czekolada 90% (kocham), masło, olej lniany)
    białko - 120 g ( rybki )

    BMI mam 23. Rok temu zacząłem eksperymentować z najróżniejszymi dietami (choć to bardziej system jedzenia niż dieta, bo równie dobrze można na niej tyć i chudnąć) i od kiedy trzymam się tej zrzuciłem 10 kg i stałem się w miarę umięśniony. Najlepszea jest samokontrola i panowanie nad głodem (no sugar cravings).
     
    Rasphul lubi to.
  17. Lili

    Practicus
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Czerwiec 6, 2016
    Posty:
    175
    Polubienia:
    33
    Płeć:
    Kobieta
    Arthogaan o której ty wstajesz jeśli 18 godzin na głoda :) A poważnie to mnie trochę zmyliłeś tą głodówką ty nie głodujesz po kaloryczności widać, ale też twoja dieta nie nadaje sie do wyczynowych sportów które ja uprawiam dlatego mi by zupełnie sie nie sprawdziła . Ty chcesz utrzymać spoko ciało(panować nad głodem) a ja je totalnie wyszlifować. Ja ćwiczę kilka godzin co dziennie(głównie wyczynowo biegam) to trochę inne cele :) Ale makroskładniki spoko ,zdrowo to wygląda .Jak ktoś chce trochę o siebie zadbać i dobrze się czuć a pracuje i nie ma za dużo czasu dla siebie, to faktycznie twój sposób wygląda całkiem spoko :)
     
    Arthogaan lubi to.
  18. Nina

    Neofita
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Marzec 19, 2017
    Posty:
    4
    Polubienia:
    1
    Płeć:
    Kobieta
    Post jeśli organizm jest już oczyszczony, zwiększa świadomość, przez co ułatwia niektóre praktyki magiczne. Najlepszy jest suchy, bez jedzenia i wody.
     
  19. VIP.R

    Neofita
    Expand Collapse

    Dołączył:
    Maj 10, 2017
    Posty:
    10
    Polubienia:
    2
    Płeć:
    Mężczyzna
    Zawód:
    wolny
    Miasto:
    Warszawa
    W tym roku planuję dłuższą głodówkę. Nigdy przedtem nie łączyłem tego z działaniami, ale teraz chcę połączyć i zobaczyć co będzie. Normalnie po kilku dniach głodówki, kiedy już zejdzie syf, umysł robi się jasny i spokojny, świetnie się myśli. Spodziewam się lepszego przepływu energii przez ciało.
    Normalnie jem zawsze po, ta zasada sprawdza się w różnych działaniach, magia, trening seks itd : )
     

Poleć forum